W najbliższych latach na Dolnym Śląsku do użytku ma zostać oddanych blisko 300 kilometrów zmodernizowanych linii kolejowych. To efekt samorządowego programu rozwoju kolei, zakładającego rewitalizację nieczynnych tras, przywracanie połączeń pasażerskich oraz rekordowe nakłady inwestycyjne.
- Czym jest program Dolny Śląska na dobrych torach.
- Jakie trasy powróciły do połączeni kolejowych na Dolnym Śląsku.
- Które linie kolejowe na Dolnym Śląsku zostaną zmodernizowane.
Rekordowe nakłady na infrastrukturę kolejową
Program „Dolny Śląsk na dobrych torach” jest jednym z czterech filarów regionalnego programu infrastrukturalnego. Wydatki inwestycyjne województwa systematycznie rosną, a kolej zajmuje w nich coraz ważniejsze miejsce.
– Jesteśmy w wyjątkowym momencie infrastrukturalnej historii naszego województwa. Tempo inwestycji, które dziś realizujemy, jest bezprecedensowe. W 2024 roku wydatki inwestycyjne wynosiły ok. 700 mln zł, w 2025 było to już 1,5 mld zł, a w budżecie na 2026 rok zaplanowaliśmy aż 2,7 mld zł. Kolej jest jednym z kluczowych filarów tego rozwoju, żaden inny region w Polsce nie inwestuje w kolej tak konsekwentnie jak Dolny Śląsk – zaznacza Paweł Gancarz, marszałek Województwa Dolnośląskiego.
Dolny Śląsk dysponuje jedną z największych sieci kolejowych w kraju – 1833 km linii. Około 20 proc. z nich znajduje się w zarządzie Dolnośląskiej Służby Dróg i Kolei, działającej w imieniu samorządu województwa.
Reaktywowane linie wracają do rozkładów
W ostatnich latach do ruchu pasażerskiego powróciło kilka kluczowych połączeń, które szybko zyskały popularność wśród mieszkańców i turystów.
– Już dziś możemy mówić o sukcesach: Wrocław–Trzebnica, Karpacz–Mysłakowice czy Bielawa–Dzierżoniów to linie, które wróciły na kolejową mapę regionu i cieszą się ogromnym zainteresowaniem pasażerów. Naszym celem jest osiągnięcie poziomu 300 kilometrów linii zarządzanych przez samorząd do 2029 roku – dodaje. Realizowane i przygotowywane są m.in. inwestycje na trasach Kłodzko–Stronie Śląskie, Lwówek Śląski–Jelenia Góra, Kowary–Kamienna Góra czy Kobierzyce–Łagiewniki – wymienia Michał Rado, wicemarszałek Dolnego Śląska.
DSDiK jednym z największych zarządców kolei w kraju
Za realizację znacznej części inwestycji odpowiada Dolnośląska Służba Dróg i Kolei, która należy dziś do największych normalnotorowych zarządców kolejowych w Polsce.
– DSDiK jest dziś drugim co do wielkości normalnotorowym zarządcą kolejowym w Polsce i największym zamawiającym kolejowym w regionie. Dzięki efektywnemu zarządzaniu średni koszt rewitalizacji jednego kilometra linii wynosi od 3,5 do 4 mln zł, co pozwala nam maksymalizować skalę inwestycji – wyjaśnia Mateusz Masłowski, dyrektor Dolnośląskie Służby Dróg i Kolei.

Kolej dla turystyki i codziennych dojazdów
Zrewitalizowane linie pełnią różne funkcje. Połączenie do Karpacza stało się jedną z najpopularniejszych tras turystycznych w regionie – tylko między czerwcem a październikiem skorzystało z niego blisko 150 tys. pasażerów, znacząco poprawiając dostępność komunikacyjną Karkonoszy.
Inny charakter ma linia do Trzebnicy, uruchomiona ponownie w 2009 roku, która obsługuje głównie ruch aglomeracyjny i stanowi ważny element systemu transportowego północnej części Wrocławskiego Obszaru Metropolitalnego.
Trwające prace i kolejne inwestycje w przygotowaniu
Obecnie prace rewitalizacyjne prowadzone są jednocześnie na pięciu liniach kolejowych. Równolegle osiem kolejnych tras znajduje się na różnych etapach przygotowania inwestycyjnego, a część z nich jeszcze w tym roku ma wejść w fazę realizacji.
Wśród planowanych przedsięwzięć są między innymi linie nr 308 i 345 łączące Kamienną Górę i Kowary z Jelenią Górą oraz linia nr 284 na odcinku Lwówek Śląski – Jerzmanice-Zdrój. Samorząd oczekuje także na szybkie rozstrzygnięcie przetargów dotyczących drugiego etapu rewitalizacji linii nr 310 na trasie Kobierzyce – Łagiewniki.
Długofalowy cel: lepsza dostępność regionu
Równolegle z przywracaniem nieczynnych połączeń województwo inwestuje w poprawę stanu technicznego i bezpieczeństwa linii już eksploatowanych. Program „Dolny Śląsk na dobrych torach” ma wzmocnić transport publiczny, ograniczyć ruch samochodowy i poprawić dostępność komunikacyjną regionu, szczególnie w mniejszych miejscowościach i na obszarach zagrożonych wykluczeniem transportowym.
