We wtorek, 14 października 2025 roku, Platforma Obywatelska najpierw poinformowała o przełożeniu posiedzenia krajowego sądu koleżeńskiego w sprawie odwołania wiceprezydent Wrocławia Renaty Granowskiej, by po kilku godzinach potwierdzić, że rozprawa odbędzie się jednak zgodnie z planem – 16 października.
W tym artykule przeczytasz:
- Dlaczego decyzja o terminie rozprawy uległa zmianie.
- Jakie zarzuty ciążą na Renacie Granowskiej.
- Co stoi za konfliktem w dolnośląskiej PO.
Nagła zmiana decyzji
Rankiem 14 października Platforma Obywatelska ogłosiła przełożenie posiedzenia krajowego sądu koleżeńskiego, który miał rozpatrzyć odwołanie Renaty Granowskiej od decyzji o wykluczeniu jej z partii. Pisaliśmy o tym w naszym artykule: https://wroclawskiefakty.pl/konflikt-w-dolnoslaskiej-po-czy-spor-jarosa-i-granowskiej-podzieli-partie-przed-wyborami/
Po kilku godzinach partia zmieniła zdanie, potwierdzając, że rozprawa odbędzie się w pierwotnym terminie, 16 października. Brak oficjalnego komunikatu w tej sprawie, ale źródła medialne wskazują na wewnętrzne ustalenia w PO jako przyczynę zmiany.
Zarzuty wobec Renaty Granowskiej
Decyzja dolnośląskiego sądu koleżeńskiego z 16 czerwca 2025 roku o wykluczeniu Granowskiej z PO opierała się na zarzucie naruszenia statutu partii. Chodziło o zawarcie umowy koalicyjnej z prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem bez zgody regionalnego przewodniczącego PO. Renata Granowska odwołała się od wyroku, wskazując na błędy proceduralne, w tym brak możliwości obrony i odmowę powołania świadków, takich jak poseł Bogdan Zdrojewski czy minister Marcin Kierwiński.
– To był autorytarny proces pokazowy. Wyrok zapadł jak w czasach stalinowskich – komentowała w czerwcu Granowska w wywiadzie dla Radia Rodzina.
– Nie zgadzam się z usunięciem mnie z Platformy i napisałam odwołanie, w którym przedstawiłam swoje argumenty. W odwołaniu podważam uzasadnienie kary, jaką na mnie nałożono. Jednak o szczegółach nie zamierzam teraz mówić publicznie, chcę aby z pismem najpierw zapoznał się sąd krajowy – mówiła w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Konflikt w dolnośląskiej PO
Sprawa Renaty Granowskiej wpisuje się w wewnętrzne napięcia w dolnośląskich strukturach Platformy Obywatelskiej. Jako przewodnicząca lokalnych struktur we Wrocławiu i powiecie wrocławskim, Granowska jest rywalką Michała Jarosa, wiceministra i regionalnego szefa PO. Konflikt dotyczy m.in. różnic w podejściu do lokalnej polityki i koalicji z prezydentem Sutrykiem. Jaros był inicjatorem wniosku o wykluczenie Granowskiej.
– Kiedy partia ceni wyżej swoje przywileje niż zasady, to może być taka konsekwencja, że straci jedno i drugie – powiedział Michał Jaros w majowym wywiadzie dla Radia Rodzina.
Dalsze kroki
Wyrok dolnośląskiego sądu pozostaje nieprawomocny, a Granowska kontynuuje pełnienie swoich funkcji. Rozprawa 16 października może utrzymać lub uchylić decyzję o wykluczeniu. Wykluczenie z PO nie wpływa bezpośrednio na stanowisko wiceprezydenta, o czym decyduje prezydent Jacek Sutryk. Platforma nie wydała oficjalnego stanowiska w sprawie zmiany decyzji o terminie rozprawy.


