Wrocławscy policjanci zatrzymali 35-letniego bezdomnego mężczyznę, który był poszukiwany w związku z napaściami na kierowców miejskich autobusów. Według śledczych to właśnie on we wtorek, 25 listopada, spryskał gazem pieprzowym kierujących pojazdami linii 133 oraz A. Do ataków doszło podczas jazdy, co mogło stworzyć poważne zagrożenie zarówno dla kierowców, jak i pasażerów oraz innych uczestników ruchu.
W tym artykule przeczytasz:
- Co grozi za atak na kierowców wrocławskiego MPK.
- W jaki sposób napastnik atakował kierowców MPK Wrocław.
- Jak mogły się zakończyć ataki gazem na kierowców MPK we Wrocławiu.
Zatrzymanie po intensywnych działaniach operacyjnych
Funkcjonariusze pionu kryminalnego od kilku dni prowadzili poszukiwania sprawcy. Ich działania zakończyły się sukcesem w środę wieczorem, kiedy podejrzany, bezdomny, mężczyzna został odnaleziony i zatrzymany. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Śledczy nie wykluczają też postawienia kolejnych zarzutów – w związku z podobnymi czynami, których miał się dopuścić poza Dolnym Śląskiem.
– Zatrzymany 35-latek usłyszy zarzuty dotyczące naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych jakim są kierowcy autobusu MPK podczas wykonywania przez nich czynności służbowych. Sprawa ma charakter rozwojowy i sprawca może usłyszeć jeszcze zarzuty dotyczące popełnienia czynów o podobnym charakterze na terenie innego województwa – opowiada asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Ataki podczas jazdy
Z relacji pracowników MPK wynika, że napastnik podchodził do grodzi oddzielającej kabinę kierowcy, zagajał rozmowę, a następnie rozpylając gaz pieprzowy, atakował prowadzących pojazdy. W każdym z przypadków sytuacja miała miejsce w trakcie wykonywania obowiązków służbowych, co dodatkowo potęgowało ryzyko utraty kontroli nad autobusem.
Przedstawiciele przewoźnika podkreślają, że działania napastnika mogły doprowadzić do groźnych w skutkach zdarzeń drogowych. – Atakowanie kierującego pojazdem w ruchu to nie tylko przestępstwo, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla życia i zdrowia pasażerów – zaznacza MPK we Wrocławiu.
Status kierowców i motorniczych
Spółka przypomina, że kierowcy i motorniczowie komunikacji miejskiej, podobnie jak inni pracownicy ruchu, mają status funkcjonariuszy publicznych. Oznacza to, że wszelkie ataki na nich są ścigane z urzędu i traktowane z pełną surowością. MPK przekazało również, że w sprawie zabezpieczono nagrania z pokładowego monitoringu, które mają pomóc w dalszych czynnościach prowadzonych przez policję.
Policja apeluje do mieszkańców o reagowanie na wszelkie akty przemocy w przestrzeni publicznej i zapewnia, że tego typu zdarzenia spotkają się ze stanowczą reakcją organów ścigania.


