Zwykła kontrola drogowa pod Wrocławiem zakończyła się zatrzymaniem i zarzutami prokuratorskimi dla 69-letniego motocyklisty. Mężczyzna, próbując uniknąć kary za przekroczenie prędkości, zaoferował policjantom łapówkę.
- Dlaczego drobne wykroczenie drogowe zakończyło się zatrzymaniem.
- Ile pieniędzy zaoferował 69-letni motocyklista za uniknięcie kary.
- Jaka konsekwencje grożą za próbę wręczenia łapówki policjantom.
Do zdarzenia doszło w gminie Długołęka, gdzie wrocławscy funkcjonariusze drogówki zatrzymali kierowcę jednośladu jadącego 75 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h.
Gdy policjanci nałożyli na niego 300-złotowy mandat i 5 punktów karnych, mężczyzna próbował przekupić mundurowych, by puścili go wolno.
– Pan teraz daje mi 200 złotych…
– Tak i lecę dalej.
– I leci pan dalej?
– Tak.
– Bez punktów, bez mandatu?
– Tak jest.
– Ale to nie do mnie tak, do mnie nie.
Policjanci natychmiast zareagowali – zabezpieczyli banknot jako dowód, a motocyklista został zatrzymany. Całą interwencję nagrała policyjna kamera.
Teraz 69-latek będzie tłumaczył się ze swojego zachowania przed prokuratorem. Jak przypomina policja, zgodnie z art. 229 § 3 Kodeksu karnego za udzielenie albo obietnicę udzielenia korzyści majątkowej w celu skłonienia funkcjonariusza publicznego do naruszenia przepisów prawa grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
