W minioną niedzielę w jednej z wrocławskich galerii handlowych w centrum miasta doszło do zatrzymania mężczyzny podejrzewanego o przestępstwo o charakterze seksualnym w miejscu publicznym – we wrocławskim tramwaju. Będący poza służbą policjant, zauważył podejrzanego podczas zakupów z rodziną i natychmiast zareagował.
- W jaki sposób doszło do zatrzymania podejrzanego mężczyzny.
- Jakie zarzuty grożą zatrzymanemu we wrocławskiej galerii handlowej.
- Ile lat w więzieniu może spędzić podejrzany.
Czujność funkcjonariusza poza służbą
Podczas pobytu w galerii funkcjonariusz rozpoznał w jednym ze sklepów mężczyznę. Jego wizerunek odpowiadał osobie podejrzewanej o wcześniejsze zdarzenie z połowy marca. Wówczas doszło do przestępstwa w środkach komunikacji miejskiej.
Policjant, kierując się doświadczeniem oraz znajomością sprawy, potwierdził swoje przypuszczenia. Następnie podjął interwencję wobec 44-letniego mieszkańca Świdnicy. Jednocześnie skorzystał ze wsparcia pracowników ochrony obiektu, co pozwoliło szybko opanować sytuację.
Współpraca policjantów przyspieszyła działania
Wkrótce na miejsce dotarł kolejny funkcjonariusz, również poza służbą, z Komisariatu Policji Wrocław-Śródmieście. Co istotne, prowadził on czynności operacyjne w sprawie przestępstwa o charakterze seksualnym, do którego doszło kilka tygodni wcześniej w tramwaju.
Policjanci znali szczegóły sprawy i współpracowali już wcześniej, dlatego sprawnie skoordynowali działania i doprowadzili do zatrzymania podejrzanego, który nie pochodzi z Wrocławia.
– Dzięki zaangażowaniu w działania obu policjantów oraz wcześniejszemu zapoznaniu się z wizerunkiem sprawcy, policjant bez trudu rozpoznał mężczyznę na terenie galerii handlowej, co przyczyniło się do jego szybkiego zatrzymania – mówi asp. szt. Anna Nicer z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Dalsze czynności i zarzuty
Po zatrzymaniu funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do Komisariatu Policji Wrocław-Śródmieście. Tam sporządzili niezbędną dokumentację procesową. Następnie umieścili zatrzymanego w policyjnym pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Dzięki sprawnej współpracy obu jednostek przebieg czynności przebiegał bez zakłóceń.
– Sprawca usłyszał zarzut dopuszczenia się innej czynności seksualnej, za które grozi mu kara pozbawienia wolności do lat 8 – dodaje asp. szt. Anna Nicer.
