Do kolekcji zabytkowych pojazdów wrocławskiego Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego dołączył Solaris Urbino 12 pierwszej generacji. To pierwszy w historii tej floty autobus w stu procentach niskopodłogowy, symbol przełomu technologicznego w polskiej komunikacji miejskiej.
- Dlaczego Klub Sympatyków Transportu Miejskiego we Wrocławiu kupił ten autobus.
- Kiedy odbędzie się przejazd specjalny nowego autobusu we flocie KSTM
- Jaką trasą dla chętnych pojedzie pojazd we Wrocławiu i nie tylko.
Narodziny Solarisa i przełomowa koncepcja
Historia marki Solaris sięga lat 90., kiedy w podpoznańskim Bolechowie powstała fabryka działająca początkowo jako Neoplan Polska. Jej twórcy, Krzysztof i Solange Olszewscy, wykorzystali doświadczenia zdobyte na Zachodzie i dostosowali je do realiów polskiego rynku.
W 1999 roku zaprezentowali na targach w Poznaniu model Solaris Urbino. Czyli konstrukcję, która zerwała z dotychczasowym schematem autobusów miejskich i wprowadziła nową jakość w projektowaniu.
Nowy pojazd szybko zdobył uznanie przewoźników. Producenci postawili na funkcjonalność, komfort pasażerów i dopasowanie do warunków eksploatacji w polskich miastach. Dzięki temu Solaris w krótkim czasie zdominował rynek, wypierając starsze konstrukcje znane z poprzednich dekad.
Taborowe rozmaitości we Wrocławiu
Wrocław, mimo swojej wielkości, przez lata nie stał się bastionem Solarisa. Duży wpływ miała obecność fabryki Volvo przy ul. Mydlanej, która zapewniała lokalnemu MPK dostawy nowoczesnych autobusów niskopodłogowych. W kolejnych latach przewoźnik postawił także na pojazdy Mercedesa.
Solarisy jednak pojawiały się w mieście epizodycznie. Większą partię, 57 autobusów, wprowadzono dopiero w 2014 roku. Uzupełnieniem floty stały się mniejsze pojazdy obsługujące mniej obciążone linie oraz trudniejsze trasy.
Wczesne epizody i ciekawostki
Pierwsze Solarisy wyjechały na wrocławskie trasy już w 2006 roku, kiedy Polbus-PKS obsługiwał linie strefowe do Siechnic. Wśród sprowadzonych autobusów znalazł się egzemplarz wyjątkowy, czyli prototypowy Solaris Urbino 12 z 1999 roku.
Wkrótce potem kolejne używane pojazdy tego typu trafiły do Dolnośląskich Linii Autobusowych. Równolegle w kolejnych latach operatorzy prywatni i podmiejscy wprowadzali nowsze generacje Urbino, które można spotkać w regionie do dziś.
Nowy eksponat historii transportu
Dołączenie pierwszej generacji Solarisa Urbino 12 do floty KSTM zamyka pewną lukę w dokumentowaniu rozwoju komunikacji miejskiej. Pojazd ten nie tylko reprezentuje początek nowej ery technologicznej, ale także przypomina o momencie, w którym polska myśl techniczna zaczęła skutecznie konkurować z zagranicznymi producentami.
Dzięki tej inicjatywie mieszkańcy i pasjonaci transportu mogą zobaczyć z bliska autobus, który zapoczątkował zmiany odczuwalne do dziś na ulicach miast w całej Polsce.
Dlaczego akurat Solaris?
– Pozyskany pojazd jest istotnym wzmocnieniem kolekcji Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego z kilku powodów. Przede wszystkim stanowi on reprezentację kawałka historii transportu zbiorowego we Wrocławiu, powiązaną z zagadnieniem obsługi połączeń komunikacyjnych przez prywatnych operatorów. To autentyczny pojazd, który „na swojej skórze” doświadczył długoletniego procesu transformacji przewozów podmiejskich do stanu, który znamy obecnie, czyli wygodne autobusy o wielu różnych nowinkach technologicznych. W czasach jego kursowania nie było to jeszcze aż tak oczywiste, a ten i jego „bliźniacze” pojazdy stanowiły przysłowiową „jaskółkę” zmian – mówi Krzysztof Kołodziejczyk.
Domknięcie kolekcji polskich producentów
Nowy nabytek zamyka ważny etap budowania kolekcji autobusów rodzimej produkcji. Obok pojazdów marek Jelcz i Autosan pojawia się w niej także Solaris – trzeci z filarów polskiego przemysłu autobusowego, który odniósł sukces zarówno na rynku krajowym, jak i za granicą. Warto podkreślić, że moment ten zbiega się z jubileuszem trzydziestolecia fabryki w Bolechowie, co dodatkowo wzmacnia symboliczne znaczenie tego zakupu.
– Solaris Urbino stanowi kolejny etap rozwoju konstrukcji autobusowych reprezentowanych przez klubową kolekcję. To pierwszy w zbiorach Klubu autobus w stu procentach niskopodłogowy, oparty o współcześnie stosowane komponenty. W pewnym sensie ciężko uwierzyć, że owy autobus skończył już ćwierćwiecze swojego istnienia. Podobne konstrukcje widzimy na ulicach również dziś, lecz to właśnie w czasach jego produkcji zaczęły być stawiane podwaliny pod współczesną komunikację zbiorową – wyjaśnia Krzysztof Kołodziejczyk.
Pasja i inicjatywa członków Klubu
Za sprowadzeniem autobusu stoi inicjatywa jednego z członków stowarzyszenia – Michała Kwietniaka. To właśnie jego determinacja pozwoliła odnaleźć pojazd, który autentycznie kursował po Wrocławiu i okolicach, a jednocześnie zachował swój historyczny charakter.
– Od pewnego czasu poszukiwałem autobusu, który mógłby reprezentować historię wrocławskiej komunikacji podmiejskiej. Po kilku nieudanych próbach okazja nadeszła z niespodziewanej strony. Udało się pozyskać autobus autentyczny, taki, jaki faktycznie jeździł we Wrocławiu i jego okolicach. Doskonale pamiętam tego rodzaju autobusy – dojeżdżałem nimi do szkoły podstawowej. Po remoncie autobus będzie przypominał pasjonatom komunikacji o tym, jak kształtowała się obsługa komunikacyjna podwrocławskich miejscowości. Zapewniam, że ze swojej strony zadbam o smaczki i detale związane z epoką, natomiast koledzy współpracujący przy projekcie są mistrzami w obsłudze technicznej, mechanicznej autobusów. Ten autobus będzie naprawdę ciekawostką – opowiada Michał Kwietniak.
Przejazd specjalny i plany renowacji
Klub zapowiada kompleksową renowację pojazdu, z naciskiem na wierność historyczną i zachowanie detali charakterystycznych dla epoki. Dodatkowy egzemplarz pozyskany na części zwiększy szanse na utrzymanie autobusu w dobrym stanie przez wiele lat.
Już teraz zaplanowano pierwsze wydarzenie z udziałem Solarisa.
11 kwietnia 2026 roku odbędzie się przejazd specjalny, który rozpocznie się o godzinie 10:00 na terenie zajezdni Popowice przy ul. Legnickiej 65A, a zakończy w godzinach popołudniowych. Trasa obejmie Żerniki Wrocławskie i Siechnice oraz wybrane miejsca na terenie Wrocławia, oferując uczestnikom liczne okazje do wykonania zdjęć.
– W trakcie imprezy pojedziemy między innymi do Żernik Wrocławskich i Siechnic, ale także odwiedzimy wiele ciekawych zakątków Wrocławia. Będzie dużo okazji do zdjęć – zachęca Michał Kwietniak.


