Z Wrocławia prosto na Grenlandię. Autobusy do zadań specjalnych

Fot. Nuup Bussii/Facebook.

Wrocław żyje informacją o rekordowych zakupach MPK Wrocław – 1,4 miliarda złotych na 448 nowych autobusów. Stolica Dolnego Śląska to jednak nie tylko przystanek docelowy dla wielkich transportów. To również miejsce, z którego autobusy ruszają na podbój najdalszych zakątków świata, takich jak Nuuk na Grenlandii.

W tym artykule przeczytasz:
  • Skąd na ulicach grenlandzkiego Nuuk wzięły się autobusy z Wrocławia.
  • Do jakich celów miały służyć pojazdy wyprodukowane we Wrocławiu.
  • Jakie warunki klimatyczne panują w stolicy Grenlandii.

Dokładnie w lutym 2016 roku dwa żółte autobusy opuściły wrocławską linię produkcyjną w fabryce Volvo. Cel – misja na skraju koła podbiegunowego. Nie znamy szczegółów, ale najprawdopodobniej, aby tam dotrzeć, musiały najpierw pokonać ponad 4 tysiące kilometrów, w tym kluczowy etap drogą morską. A potem ostatecznie przybiły do portu w Nuuk na Grenlandii.

ZOBACZ: Wrocław wykłada 1,4 mld złotych na 448 nowych autobusów

Arktyczne igrzyska i wrocławski akcent

Nowe nabytki lokalnego przewoźnika Nuup Bussii stały się tematem tamtejszych mediów. Dziennikarze portalu Sermitsiaq publikowali zdjęcia z ich wnętrz. Wciąż widoczne były oznaczenia produkcyjne potwierdzające, że maszyny pochodzą właśnie z Wrocławia.

Pojazdy zostały zakupione w konkretnym celu – miały wesprzeć lokalną komunikację podczas Arctic Winter Games (Igrzysk Arktycznych). To jedno z najważniejszych wydarzeń sportowych w tej części świata. Pomagały rozładować rosnący ruch pasażerski w stolicy wyspy i stały się wizytówką nowoczesnego transportu w Nuuk.

Fot. Nuup Bussii/Facebook.
Zima, która trwa osiem miesięcy

Choć klimat w Nuuk jest łagodzony przez ciepły prąd morski. To on chroni stolicę przed ekstremalnymi mrozami znanymi z głębi wyspy, zima trwa tu wyjątkowo długo – od października aż do maja. W tym czasie temperatury regularnie spadają poniżej -10°C, a w najzimniejszych miesiącach, takich jak luty i marzec, niekiedy osiągają -20°C.  Jednak to nie tylko mróz jest wyzwaniem. Arktyczna zima to przede wszystkim gwałtowne śnieżyce i przeszywający wiatr, który sprawia, że temperatura odczuwalna jest znacznie niższa.

Poniżej zdjęcie ze stycznia 2017 roku. To inny model autobusy, ale widać, jakie panują tam warunki na początku roku.

Fot. Nuup Bussii/Facebook.

Prawdziwym testem są natomiast dni, gdy nad wyspę nadciągają potężne niże znad lądolodu. Wtedy temperatura może gwałtownie spaść w okolice -30°C, a lodowaty wiatr potęguje uczucie zimna do wartości krytycznych.

Z kolei lato na północy jest krótkie i chłodne. Nawet w lipcu średnie wartości oscylują wokół zaledwie 7°C, rzadko przekraczając barierę 10-15°C.

Fot. Nuup Bussii/Facebook.
Fot. Nuup Bussii/Facebook.
Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.