Wydawało się, że odkrycie przez robotników trumien wstrzyma prace na całym odcinku remontowanego torowiska. Tak się jednak nie stało. Torowcy pracują dalej, choć oczywiście w takim zakresie, w jakim roboty torowe nie kolidują z zadaniami archeologa.

O niespodziewanie wykopanych trumnach pisaliśmy: TUTAJ!

W tym momencie torowcy działają w dwóch miejscach: na przejeździe tramwajowym w ciągu ul. Strzegomskiej i na rozjeździe od strony ulicy Złotoryjskiej.

Na przejeździe trwa układanie nowych, równych i solidnych betonowych płyt, na których wkrótce spoczną szyny. Ruch samochodów i autobusów ulicą Strzegomską odbywa się normalnie, chociaż kierowcy muszą zachować szczególną ostrożność i uważać na zwężenie jezdni w tym miejscu mówi rzecznik prasowy MPK, Bartosz Naskręski.

Przy przystanku „Dolmed” odbywa się natomiast m.in. instalacja urządzeń zwrotnicowych w wymienionym już rozjeździe. Od strony ul. Legnickiej, na świeżo wysypanym tłuczniu, doskonale widać nowo ułożone szyny w przyszłym zielonym torowisku. Ciągną się one przez ponad sto metrów i urywają tuż przed miejscem, gdzie dokonano odkrycia.

W tych nietypowych okolicznościach staramy się zrobić co tylko się da, żeby zminimalizować powstałe opóźnienie – zapewnia prezes MPK Wrocław Krzysztof Balawejder.Prace przeorganizowaliśmy w ten sposób, by jak najmniej było do dokończenia, gdy archeolog zakończy swoje czynności.

Mimo prowadzonych obok prac związanych z odkopywaniem trumien, realizacja inwestycji cały czas posuwa się do przodu. Przewoźnik zapewnia, że do tych robót, które miały się toczyć w miejscu trwających wykopalisk, wróci natychmiast po oddaniu mu terenu przez archeologa.

Piotr Krejner

Znowu ponad 30 tys. nowych przypadków

Poprzedni artykuł

Miasto szuka wykonawców remontów szkół

Następny artykuł

Zainteresuje Cię także:

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.