Jest już oficjalne obwieszczenie Miejskiej Komisji Wyborczej w Sobótce. O fotel burmistrza będzie walczyło sześcioro kandydatów. Przedterminowe wybory odbędą się 6 września.
- Kiedy odbędą się wybory na nowego burmistrza w Sobótce.
- Kto będzie walczył o fotel burmistrza Sobótki.
- Dlaczego mieszkańcy odwołali Mirosława Jarosza rządzącego Sobótka.
Wrześniowe wybory to efekt wyniku kwietniego referendum, w którym mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu burmistrza Mirosława Jarosza. W głosowaniu wzięło udział 3145 osób.
Oni będą walczyć o fotel burmistrza w Sobótce
Wiadomo już oficjalnie, kto będzie walczył o objęcie schedy po Mirosławie Jaroszu. Miejska Komisja Wyborcza w Sobótce obiweszczeniem z 17 sierpnia poinformowała, o zarejestrowanych kandydatach w wyborach na burmistrza.
Zarejestrowani kandydaci na burmistrza w wyborach przedterminowych Burmistrza Miasta i Gminy Sobótka:
1. Magdalena Brodowska , lat 57, wykształcenie wyższe, nie należy do partii politycznej, zgłoszona przez KWW Magdaleny Brodowskiej Łączy Nas Sobótka.
2. Iwona Czyż, lat 51, wykształcenie wyższe, członek Polskiego Stronnictwa Ludowego, zgłoszona przez KWW Iwony Czyż.
3. Radosław Artur Giernat, lat 49, wykształcenie wyższe, nie należy do partii politycznej, zgłoszony przez KWW Alternatywa Sobótka.
4. Marcela Katarzyna Hryniak-Bereżnicka, lat 40, wykształcenie wyższe, nie należy do partii politycznej, zgłoszona przez KWW Dla Sobótki.
5. Mariusz Jędra, lat 53, wykształcenie średnie, nie należy do partii politycznej, zgłoszony przez KWW MJ Czas Mariusza Jędry.
6. Grzegorz Patryk Waksmundzki, lat 31, wykształcenie średnie, członek Koalicji Obywatelskiej, zgłoszony przez KWW Tu i Teraz. Dla Mieszkańców.
Teraz gminą rządzi komisarz wyznaczony przez premiera – Hubert Kurdziel. On już dwukrotnie startował w wyborach na burmistrza gminy, w obu przypadkach bezskutecznie. Tym razem nie zdecydował się na ponowny start.
Wybory burmistrza w Sobótce odbędą się 6 września.
Spór w Sobótce o „Misia”
Referendum w Sobótce to efekt sporu o plany gminy związane z kupnem dawnego hotelu „Miś”, który miałby zostać nową siedzibą urzędu.
Mieszkańcy krytykowali decyzję władz za wysokie koszty inwestycji, które mogą sięgać nawet 10 milionów złotych.

Przekonują, że władze gminy nie informują ich wystarczająco o szczegółach inwestycji. Miejscy radni już dali zielone światło do realizacji tego planu.
PRZECZYTAJ: Wielka awantura o „Misia” może skończyć się odwołaniem władz miasta.
Były już burmistrz Sobótki od początku bronił tej inwestycji.
– Każdy potrafi krytykować, rzucać hasłami, bo to jest najprostsze, ale czy każdy potrafi robić? Od lat i to zanim zostałem burmistrzem, wiemy że obecna siedziba urzędu nie nadaje się do tej roli. Jako pierwszy chcę naprawić zaniedbania wielu lat i zrobić coś, czego w historii naszej gminy nie było. Jest grupa, która bardzo mocno krytykuje moje działania, krytyka jest prosta, działanie już takie nie jest(…). My zamiast krzyczeć pracujemy dalej – przekonywał w marcu Mirosław Jarosz w nagraniu udostępnionym w mediach społecznościowych.
Dawny hotel pracowniczy „Miś” znajduje się w centrum Sobótki. Czasy jego świetności przypadają na lata 70. i 80. Wtedy hotel odwiedzały wycieczki z całej Polski. Potem obiekt kilka razy zmieniał właściciela.


