Wybory w Sobótce. Do walki o władzę ustawia się kolejka chętnych

Dla Sobótki - Facebook

To jest gorące polityczne lato w Sobótce, która po odwołaniu w kwietniu w referendum burmistrza Mirosława Jarosza, szykuje sie do przeterminowych wyborów, wyznaczonych na 6 września. Rośnie liczba kandydatów, którzy zamierzają walczyć o przejęcie władzy w gminie.

W tym artykule przeczytasz:
  • Kiedy odbędą się wybory na nowego burmistrza w Sobótce.
  • Kto już ogłosił swój start w wyborach na nowego burmistrza Sobótki.
  • Do kiedy mogą zgłaszać się kandydaci, chcący zostać burmistrzem Sobótki.

Przypomnijmy, że w kwietniowym referendum w sprawie odwołania burmistrza Sobótki wzięło udział 3145 osób, to zdecydowanie więcej niż minimum wymagane przez przepisy. Mieszkańcy zdecydowali o odwołaniu Mirosława Jarosza, ale, co ważne, miejskim radnym udało się zachować stanowiska.

Polityczne trzęsienie ziemi w podwrocławskiej gminie to między innymi efekt sporu o plany gminy związane z kupnem dawnego hotelu „Miś”, który miałby zostać nową siedzibą urzędu.

PRZECZYTAJ: Wielka awantura o „Misia” może skończyć się odwołaniem władz miasta.

Gminą rządzi komisarz. Wybory tuż po wakacjach

Teraz gminą rządzi komisarz wyznaczony przez premiera – Hubert Kurdziel. On już dwukrotnie startował w wyborach na burmistrza gminy, w obu przypadkach bezskutecznie. W kuluarach spekuluje się, że być może i on spróbuje po raz trzeci zawalczyć o fotel burmistrza w Sobótce.

Choć przedterminowe wybory w Sobótce zaplanowano na 6 września, to już ustawia się kolejka chętnych do walki o objęcie schedy po Mirosławie Jaroszu.

Coraz więcej osób chce walczyć o władzę w Sobótce

Już w kwietniu swój start oficjalnie ogłosiła radna Marcela Hryniak-Bereżnicka, która jest kandydatką na burmistrza grupy mieszkańców, która doprowadziła do referendum i klubu radnych Dla Sobótki.

Marcela Hryniak-Bereżnicka (Facebook)

– Codziennie jestem wśród mieszkańców, codziennie z Wami rozmawiam, codziennie widzimy wspólnie, ile rzeczy pozostaje nietkniętych, zapomnianych, źle zarządzanych. Rozmawiamy o tym, jak w tym samorządzie trzeba odwrócić piramidę. To nie burmistrz ma być na szczycie – królem folwarku – to mieszkańcy mają być na samym czubku, potem ich przedstawiciele w postaci świadomych i aktywnych radnych, a dopiero potem burmistrz z całym zespołem urzędników, którzy mają wspólnie tak pracować, by rada przy kontrolach nie miała wątpliwości, że nasze pieniądze publiczne są prawidłowo wydatkowane – przekonywała w mediach społecznościowych radna.

O fotel burmistrza Sobótki będzie walczyć także działaczka samorządowa, związana z PSL – Iwona Czyż, radna Sobótki poprzedniej kadencji. Startowała także w 2023 roku do Sejmu z listy Trzeciej Drogi, ale nie udało jej się zdobyć mandatu.

Iwona Czyż (Facebook)

– To wieloletnia samorządowczyni, doskonale znana mieszkańcom, która od lat działa blisko ludzi, rozumie ich potrzeby i potrafi skutecznie przekuwać je w konkretne decyzje i inwestycje. Jej zaangażowanie, pracowitość i konsekwencja sprawiają, że jest naturalnym liderem lokalnej społeczności. Jako wieloletnia sołtys była zawsze tam, gdzie potrzebni są ludzie – budując wspólnotę i rozwiązując codzienne problemy mieszkańców. Jako radna skutecznie zabiegała o rozwój gminy, inwestycje i lepszą jakość życia. Dziś, pracując w Urzędzie Marszałkowskim, wspiera rozwój obszarów wiejskich i rolnictwa w całym regionie – tak o kandydatce Ludowców pisze Hieronim Kuryś, członek zarządu powiatu wrocławskiego.

W wyborach wystartuje także Mariusz Jędra, utytułowany polski sztangista, olimpijczyk i działacz sportowy. W ostatnich wyborach samorządowych na burmistrza zajął trzecie miejsce tuż za Hubertem Kurdzielem i Mirosławem Jaroszem. Ogłoszając swój start Jędra napisał, że to przemyślana decyzja.

Mariusz Jędra (Facebook)

– Co jest dla mnie najważniejsze? Potencjał – Sobótka i sołectwa mają ogromne, niewykorzystane możliwości. Nowa energia – czas na świeże spojrzenie i dynamikę. Transparentność – jawność i przejrzystość w działaniu urzędu. Zaangażowanie – realne skupienie się na sprawach mieszkańców – przekonuje Mariusz Jędra.

Swój start ogłosił także Grzegorz Waksmundzki, mieszkaniec Sobótki i radny powiatu wrocławskiego. Bliski współpracownik szefa dolnośląskich struktur KO, Michała Jarosa.

Grzegorz Waksmundzki (Facebook)

– Sobótka to nie miejsce, do którego kiedyś przyjechałem. Sobótka to mój dom, to tutaj mieszka moja rodzina, to tutaj się wychowałem, tutaj dorastałem. Każda ulica, każde osiedle, nasz rynek, Ślęża, czy stadion są częścią mojej historii. To jest moja gmina i moje miejsce na ziemi. Samorząd to przede wszystkim rozmowa, współpraca i odpowiedzialność za sprawy ważne dla ludzi. Gwarantuję państwu, że będę się skupiał na kwestiach wyłącznie merytorycznych. Wierzę, że dotychczasową pracą, zaangażowaniem zapracowałem na zaufanie i poparcie – przekonuje Grzegorz Waksmundzki, ogłaszając swój start.

Komitety mogą zgłaszać swoich kandydatów do 13 sierpnia, nazwiska wszystkich ubiegających się o urząd burmistrza Sobótki poznamy do 24 sierpnia.

Show Comments (2) Hide Comments (2)
guest

2 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Jacek
Jacek
2 miesiące temu

Chyba jeszcze zapomnieliście o kandydacie z PiSu, ma być nim Piotr Łysiak, również radny powiatowy, chyba nawet kolega Grzegorza.

plysiak
Piotr Łysiak
Piotr Łysiak
2 miesiące temu

Witam
Dziękuję Panu Jackowi,że wspomniał że PiS ma też kandydata na Burmistrza Sobótki.Przypadek,że został pominięty w artykule?Życzę wszystkim kandydatom dobrego wyniku w wyborach oraz wzajemnego szacunku i współpracy ponad podziałami dla dobra mieszkańców i gminy Sobótka. Pozdrawiam serdecznie-Piotr Łysiak

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.