Przez cały weekend (w sobotę do 22.30, w niedzielę do 22.00) można bezpłatnie przyjść do Przepompowni Port Miejski, aby w zabytkowych przestrzeniach obejrzeć prace współczesnych artystów. 18. edycja Survivalu, przełożona została z lata na początek jesieni z uwagi na pandemię.

Przegląd Sztuki Survival ma motto „Wasteland”. – Inspirujemy się Thomasem Eliotem i jego „Ziemią jałową” – mówi Karolina Bieniek, dyrektor Fundacji Art Transparent, organizatora Przeglądu Sztuki Survival. Kiedy Eliot pisał swój legendarny dziś poemat był początek lat 20., zakończyła się niedawno I wojna światowa, kryzys gospodarczy był równoległy z kryzysem wartości. Tekst Eliota jest poszukiwaniem odpowiedzi na pytanie, jakie jest znaczenie kultury, jak możemy odbudować życie – tłumaczy Małgorzata Miśniakiewicz, kuratorka Survivalu zwracając uwagę, że i my dziś jesteśmy na przedmurzu różnych kryzysów, których się obawiamy. Warto się zastanowić, czy 100 lat od powstania „Ziemi jałowej”, utworu uważanego za fundament modernizmu w literaturze, zmieniło się nasze rozumienie nowoczesności – dodaje kuratorka.

W tym roku organizatorzy mieli utrudnione zadanie. Zawsze organizowaliśmy Survival na początku lata, a obecnie, z wiadomych względów, we wrześniu – wyjaśnia Karolina Bieniek. Udało się, bo połączono siły. Po raz kolejny w ekstremalnych warunkach i w ekstremalnym czasie, ale pytanie o przepis na sukces jest proste – wystarczy połączyć organizację pozarządową Art Transparent z partnerem, czyli MPWiK. Z tego przeglądu, kontaktu ze sztuką współczesną, zwiedzający wyniosą, z pewnością, pozytywne wrażenia – podkreśla Bartłomiej Świerczewski, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UM. Miasto dofinansowuje 18. Survival, a wspomnianym partnerem jest MPWiK, na którego terenie odbywa się przegląd sztuki.

Prezes zarządu MPWiK, Witold Ziomek zwraca uwagę, że partnerstwo w takich wydarzeniach jest elementem strategii firmy i przypomina, że jeszcze sto lat temu w hali głównej przepompowni pracowało 40 fachowców, dziś w nowoczesnej przepompowni dominuje instalacja bezobsługowa. To symbolicznie pokazuje przepaść w technologii, jaka dokonała się w technologii i naszej branży – dodaje prezes zarządu spółki. Marcin Garcarz, wiceprezes MPWiK przyznaje, że zorganizowanie Survivalu w starej przepompowni było jego marzeniem. Udało się, bo wrocławianie są wspaniałymi inspirującymi ludźmi, a przestrzenie są wręcz stworzone, aby tu pokazywać sztukę współczesną – dodaje.

Przepompownia to miejsce jest wyjątkowe nie tylko w skali Polski. Obiekt został otwarty w 1902 roku i od tego czasu nie był udostępniany publicznie. – Takich miejsc na mapie Europy jest bardzo niewiele, bo są z reguły wyłącznie użytkowe i kiedy ta funkcja przestaje być aktualna budynki zamienia się w administracyjne, albo po prostu wyburza – tłumaczy kuratorka Ewa Pluta.

Budynek przepompowni, swobodnie wykorzystujący historyzujące elementy w duchu stylu arkadowego (Rundbogenstil), zaprojektowali znani wrocławscy architekci Richard Plüddemann i Karl Klimm. Do dziś przetrwał on w niemal nienaruszonym stanie, wraz z sąsiednią kotłownią z kominem oraz charakterystyczną wieżą zegarową tworzy malowniczy kompleks budynków, licowanych czerwoną cegłą z pełnołukowymi wykrojami okien.

W hali, w której prezentowana jest praca Alicji Patanowskiej, zobaczymy autentyczną i jedyną tego typu w Polsce, maszynę parową z początku XX wieku. Służyła do przetłaczania ścieków na pola irygacyjne – dodaje Ewa Pluta. W hali głównej przepompowni zobaczymy niezwykłą pracę Alicji Patanowskiej „Przestrzeń wyobraźni dźwiękowej”. Praca opiera się o dźwięki spadających kropel wody, które są wzmacniane przez skonstruowane przez artystkę rezonatory a dźwięk jest podbijany przez dwunastosekundowy pogłos samej hali – tłumaczy Daniel Brożek, kurator Survivalu. Kształt rezonatorów został dobrany tak, żeby każdy z nich brzmiał w inny sposób. To ma tworzyć przestrzeń głębokiego słuchania – dodaje. Patanowska w swojej pracy nawiązuje także do zainteresowań samego Thomasa Stearnsa Eliot, który posługiwał się pojęciem wyobraźni dźwiękowej. Jego poemat „Ziemia jałowa” jest przepełniony dźwiękami, bo Eliot wierzył, że to dźwięk wzmacnia siłę słów – podkreśla Brożek.

Mamy pracę Olega&Kaśki, którzy stworzyli zapach na koniec świata, czyli „Smell of Eruption” i w jednym z pokoi na parterze stworzyli sklepik zapachowy, w którym są reklamy, materiały promocyjne, lewitujące flakoniki. Można wąchać, a podczas obecności artystów także zapach od nich nabyć – opowiada kuratorka Survivalu Małgorzata Miśniakiewicz.

Kuratorka poleca także prace na tzw. poddaszu przepompowni, gdzie zainstalowano scenę wideo. – Obok króciutkiej pracy „Badland” Marty Stysiak wyświetlanej na telefonie jest wielka projekcja Tabity Rezaire, która mówi o digitalnym kolonializmie i kwestionuje europocentryczną perspektywę Eliota. To złożony namysł na współczesnymi konsekwencjami kolonializmu i relacjami do technologii z zabawnymi wtrętami – wyjaśnia Małgorzata Miśniakiewicz.

Organizatorzy uprzedzają, że w obiekcie obowiązują maseczki, dezynfekcja, dystans społeczny i limit osób – 250. Jeśli w terenie będzie już 250 zwiedzających, będziemy prosić 251 osobę, aby poczekała, nie możemy przekroczyć limitów – podkreśla Karolina Bieniek, dyrektor Fundacji Art Transparent, organizatora 18. Przeglądu Sztuki Survival.

Kulinarna podróż po smakach – zlot food track’ów na Nowym Targu już dzisiaj

Poprzedni artykuł

Ks. Jakub Bartczak: „Biskupin – moja dzielnica jest najlepsza oraz ziomki”

Następny artykuł

Zainteresuje Cię także:

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.