Oddajemy w Państwa ręce album z kompozycjami Jacka Różyckiego, o którym wiemy, że był jedną z najbardziej znaczących postaci kapeli królewskich Jana II Kazimierza Wazy, Michała Korybuta Wiśniowieckiego, Jana III Sobieskiego oraz Augusta II Sasa.

Fakt, że zaledwie na dwóch krążkach mogliśmy zawrzeć cały dorobek życia kompozytora, jest dowodem na to, jak wiele niematerialnego dziedzictwa polskiego utraciliśmy. Z dużym prawdopodobieństwem możemy przypuszczać, że Różycki, szczególnie w ostatnich latach swego życia, gdy związany z dworem królewskim działał pomiędzy Dreznem a Warszawą, komponował utwory instrumentalne. Nie przetrwały one jednak do naszych czasów. Natomiast na podstawie zachowanych dzieł religijnych, w tym napisanych w stylu włoskim Magnificat czy Confitebor, można stwierdzić, że doskonale poznał on warsztat i techniki kompozytorskie popularne w ówczesnej Europie.

Gdy przygotowywałem się do nagrań i podczas nich, wyjątkowo ciekawe było poruszanie się na pograniczu prawdy historycznej, rozważanych hipotez wykonawczych i naszej wewnętrznej muzycznej wrażliwości. Szczególne wrażenie wywarły na mnie hymny, napisane w większości w fakturze homorytmicznej i przeznaczone przede wszystkim dla kapeli rorantystów na Wawelu. Nie sposób nie zauważyć tu silnych wpływów muzyki protestanckiej. Niektóre z hymnów nagraliśmy w dość bogatej obsadzie instrumentalnej ze smyczkami, puzonami i kornetem. Wielkość takiego zespołu z pewnością przekroczyłaby możliwości przestrzenne kaplicy Zygmuntowskiej. Założyliśmy jednak, że mogły być wykonywane również w innych wnętrzach, stąd ten celowy zabieg, przedstawiający naszą wizję muzyki Różyc­kiego. Należy też zaznaczyć, że w przypadku większości hymnów postanowiliśmy zachować przynajmniej jedną zwrotkę w wykonaniu męskiego kwartetu a cappella bądź z towarzyszeniem organów, czyli w wersji bliskiej brzmieniu autentycznemu.

Nie wszystkie hymny zachowały się w kompletnej postaci. Postanowiłem zatem, by dokomponować brakujące głosy i tym samym powrócić do mojej idei hipotetycznego odtwarzania zapisu nutowego dawnych dzieł. Wyzwania tego podjął się Maciej Jochymczyk, za co mu bardzo dziękuję. W warstwie instrumentalnej zastosowaliśmy figuracje oparte na ówczesnej praktyce wykonawczej, a nawet improwizacje, które wykraczają poza reguły stosowane w XVII wieku. Pomysł ten zrodził się w trakcie przygotowań programu koncertu 55. Międzynarodowego Festiwalu Wratislavia Cantans. Ideowym przesłaniem tego festiwalu został jeden z wersów hymnu Różyckiego Aeterna Christi munera (podczas finałowego koncertu pojawiającego się trzykrotnie). Tekst tej kompozycji pochodzi z hymnu św. Ambrożego. To medytacja nad bohaterstwem męczenników, których autor określa mianem świateł dla świata. Zdecydowałem się nawiązać do tych słów, poruszony ostatnimi wydarzeniami wywołanymi przez pandemię SARS-CoV-2 oraz heroizmem ludzi niosących pomoc potrzebującym. Są oni prawdziwymi światłami dla świata – „et vera mundi lumina”. To im pragnę dedykować ten album. Andrzej Kosendiak, tekst zamieszczony w booklecie dołączonym do płyty.

Album Jacek Różycki to kolejne wydawnictwo ukazujące się w ramach przygotowywanego przez Narodowe Forum Muzyki i CD Accord od 2012 roku cyklu, który prezentuje twórczość mistrzów polskiego renesansu i baroku pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka. Na płytach znalazły się wszystkie zachowane dzieła jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów XVII wieku, Jacka Różyckiego, który był kapelmistrzem czterech królów polskich.

19 lutego 2021 r. premierę miał nowy, dwupłytowy album Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez Wrocław Baroque Ensemble pod dyrekcją Andrzeja Kosendiaka – laureatów Fryderyka 2019. Będzie to światowa premiera nagrania dzieł wszystkich Jacka Różyckiego. Rekonstrukcja partii głosu najwyższego (cantus) w Aurora lucis rutilat i Chorus novae Jerusalem – Maciej Jochymczyk. Nagrano w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego we Wrocławiu, w dniach 14 – 17 września 2020 r. Reżyseria nagrania, montaż, mastering Andrzej Sasin, Aleksandra Nagórko. Płytę można kupić w Kasie NFM, w księgarni „Niskie Łąki” oraz online w NFM Shop.

„Godziny pracy na boisku otwierają drogę do spełniania marzeń” – Parasol Wrocław zachwycił piłkarską Polskę [VIDEO]

Poprzedni artykuł

„Totemiczny znak figury ludzkiej” – próba odczytania?

Następny artykuł

Zainteresuje Cię także:

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.