Wrze w KO. Jaros bierze wszystko. Wielichowska zapowiada protest [AKTUALIZACJA]

Fot. Facebook/Monika Wielichowska.

Wybory na szefa Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku oraz w samym Wrocławiu wygrał Michał Jaros. Wzbudziło to emocje, w związku z zamieszaniem  w stolicy regionu. Okazało się bowiem, że w urnie było więcej kart niż tych, które wydano działaczom. Głosy były ponownie przeliczane. Monika Wielichowska przegrała z Jarosem zaledwie kilkoma głosami, ale już zapowiedziała protest.

W tym artykule przeczytasz:
  • Kto wygrał wybory na szefa KO we Wrocławiu i w regionie.
  • Jaka była różnica głosów między Michałem Jarosem a Moniką Wielichowską.
  • Kto i dlaczego zapowiedział protest wyborczy.

W wyborach krajowych bez niespodzianek. Przewodniczącym Koalicji Obywatelskiej został Donald Tusk z 97-procentowym poparciem. Wciąż gorąca atmosfera natomiast na Dolnym Śląsku. Członkowie partii nie kryją irytacji obecną sytuacją. W niedzielnych wyborach szefa dolnośląskiej KO wygrał Michał Jaros, jednak jego kontrkandydatka nie zamierza się poddawać i zapowiedziała już dalsze kroki.

Sonda Wrocławskich Faktów

Czy uważasz, że wybory na przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej na Dolnym Śląsku były przeprowadzone profesjonalnie?

– Nie stać nas na taką aferę i publiczne pranie brudów. Ryzykujemy kompromitację podobną do tej przy ostatnim „liczeniu głosów”. Pora odciąć się od tematu wyborów i wrócić do realnej pracy – słyszymy od jednej z przedstawicielek ugrupowania.

Sprawę komentują już także działacze Prawa i Sprawiedliwości:

W Dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej niezły cyrk. Zakończyły się wybory na szefa regionu, w których w kontrze do dotychczasowego przewodniczącego Michała Jarosa wystartowała wspierana przez Donalda Tuska Monika Wielichowska – i przegrała zaledwie kilkoma głosami. Teraz wydała oświadczenie, że nie zgadza się z wynikiem i domaga się powtórzenia wyborów. Kampania też przebiegała w „demokratycznej” atmosferze – obie strony szukały haków na kontrkandydata i jego środowisko. Dodatkowo posłowie KO w większości poparli Wielichowską, co w przyszłości na pewno wygeneruje kolejne konflikty. Jak na to nałożyć jeszcze awanturę w strukturach Platformy we Wrocławiu, powiecie wrocławskim i sejmiku – to mamy prawdziwą zabawę napisał na platformie X poseł Paweł Hreniak, szef wrocławskich struktur PiS.

Wielichowska zapowiada protest

Już wiadomo, że to nie koniec sprawy. W nocy Monika Wielichowska w oświadczeniu zapowiedziała protest wyborczy:

– Oświadczam, że w przepisanym terminie złożę protest wyborczy do Krajowej Komisji Wyborczej. Uważam, że dostrzegalna nieznaczna różnica głosów oddanych na mnie i mojego Kontrkandydata uprawdopodabnia, że powyżej opisane nieprawidłowości w istotny sposób mogły wpłynąć na końcowy wynik wyborów – przekonuje w oświadczeniu Monika Wielichowska.

Monika Wielichowska (Facebook)

I wymienia nieprawidłowości, do których według niej miało dojść w procesie wyborczym w Komisji Wyborczej we Wrocławiu:

  • brak zapewnienia tajności głosowania, w szczególności głosowania samodzielnego uwidocznionego na licznych zabezpieczonych materiałach fotograficznych;
  • dostrzeżone wpływanie przez Kandydatów i przedstawicieli Kandydatów na sposób głosowania przez członków Koalicji Obywatelskiej, w skrajnym przypadku polegający na wskazywaniu pozycji na karcie do głosowania;
  • prowadzenie jawnej agitacji wyborczej zwolennika mojego Kontrkandydata na Przewodniczącego Regionu w obrębie lokalu wyborczego oraz braku reakcji Komisji Wyborczej na ten fakt.
Ogłaszają zwycięstwo Michała Jarosa

Tymczasem w Warszawie Dorota Niedziela, wicemarszałek Sejmu i posłanka Koalicji Obywatelskiej z krajowej komisji wyborczej KO poinformowała o wygranej Michała Jarosa różnicą zaledwie sześciu głosów. Potwierdziła, że komisji wpłynął oficjalny protest:

– Na Dolnym Śląsku wygrał poseł Michał Jaros sześcioma głosami. Został złożony protest, który będzie rozpatrywany – ogłosiła Dorota Niedziela podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Dopytywana o rzekome nieprawidłowości, odpowiedziała, że wszystko będzie rozpatrywane zgodnie z przepisami i wtedy zapadną między innymi decyzje o ewentualnym powtórzeniu wyborów.

Fot. Ministerstwo Rozwoju i Technologii.

Przypomnijmy, że Michał Jaros, który do tej pory pełnił funkcję szefa regionu i jest również wiceministrem rozwoju i technologii długo nie miał kontrkandydata, aż swój start ogłosił przewodniczący sejmiku Jerzy Pokój:

Jaros będzie miał konkurenta w walce o szefostwo w dolnośląskiej KO

Bardzo szybko jednak zrezygnował na rzecz wicemarszałek Sejmu Moniki Wielichowskiej, bliskiej współpracowniczki Donalda Tuska.

W rezultacie niedzielne wybory były konfrontacją pomiędzy nią a Jarosem. I choć 8 marca to właśnie Monikę Wielichowską poparła znacząca część liderów KO na Dolnym Śląsku, jak widać, to nie wystarczyło.

Poniżej oświadczenie Moniki Wielichowskiej:

Fot. Monika Wielichowska/Facebook.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.