Wrocławska policja komentuje sprawę brutalnego pobicia

Wrocławska policja wydała oficjalny komunikat w sprawie poniedziałkowego ataku na wolontariusza stowarzyszenia SOS Wrocław, ujawniając, że sprawca jest już wytypowany i jego zatrzymanie to kwestia czasu, a incydent powiązany jest z wcześniejszym podobnym zdarzeniem w tym samym rejonie.

W tym artykule przeczytasz:

  • Co ustaliła policja w sprawie ataku na wolontariusza SOS Wrocław.
  • Czy sprawca ataku na wolontariusza został już zidentyfikowany.
  • Jakie jest tło polityczne napaści na zbierającego podpisy pod referendum.
Przebieg zdarzenia według relacji i policji

Do incydentu doszło w poniedziałek wieczorem, około godziny 21:00, na ulicy Piłsudskiego we Wrocławiu, w pobliżu baru mlecznego Wiking. Wolontariusz stowarzyszenia SOS Wrocław zbierał podpisy pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Jacka Sutryka, gdy nagle został zaatakowany przez nieznanego mężczyznę. Napastnik kopnął poszkodowanego w twarz i głowę, a także przewrócił stolik z materiałami do zbiórki podpisów. Stowarzyszenie sugeruje, że agresor mógł być powiązany z grupami deklarującymi się jako prodemokratyczne, choć policja na razie nie potwierdziła motywu politycznego.

Wrocławska policja podjęła działania na podstawie zgłoszenia, mimo braku oficjalnego zawiadomienia od poszkodowanego.

– Policjanci, bazując na informacjach przekazanych w zgłoszeniu dotyczącym tego zdarzenia, przeprowadzili szereg czynności mających na celu ustalenie jego dokładnego przebiegu oraz identyfikację i zatrzymanie potencjalnego sprawcy. Czynności te nadal są w toku – poinformował kom. Wojciech Jabłoński, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.

Dodatkowo, kilkanaście minut przed atakiem na wolontariusza, w tym samym rejonie doszło do podobnego incydentu, w którym poszkodowana została kobieta.

Stan zdrowia poszkodowanego i brak oficjalnego zgłoszenia

Wolontariusz trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy, gdzie przeszedł tomografię komputerową głowy i otrzymał opatrunek. Wstępne informacje wskazują na obrażenia głowy wymagające interwencji medycznej, ale nie ma doniesień o wstrząśnieniu mózgu czy poważniejszych komplikacjach. Stowarzyszenie SOS Wrocław nie ujawniło szczegółów tożsamości mężczyzny ani pełnego zakresu urazów, podkreślając jednak ryzyko, na jakie narażeni są wolontariusze podczas akcji publicznych.

Mimo wielokrotnych prób kontaktu z osobą opisującą zdarzenie w mediach, policja nie otrzymała od niej oficjalnego zawiadomienia o przestępstwie.

– Wrocławska Policja, pomimo wielokrotnych prób nawiązania kontaktu, do chwili obecnej nie otrzymała oficjalnego zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa od osoby, która opisuje to zdarzenie w mediach – wyjaśnił kom. Wojciech Jabłoński, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.

Mimo to funkcjonariusze kontynuują czynności operacyjne.

Identyfikacja sprawcy i kontekst polityczny

– Z policyjnych ustaleń wynika, że w obu przypadkach sprawcą była ta sama osoba, która została już wytypowana przez funkcjonariuszy i tylko kwestią czasu jest jej zatrzymanie – stwierdził kom. Wojciech Jabłoński, Oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.

Incydent wpisuje się w szersze napięcia polityczne wokół zbiórki podpisów pod referendum, którą SOS Wrocław prowadzi od stycznia 2025 roku – zebrano już ponad 10 tysięcy podpisów. Stowarzyszenie oskarża władze miasta o podsycanie agresji, cytując prezydenta Jacka Sutryka, który nazwał wolontariuszy „najgorszym rodzajem ludzi” i „bandą” uprawiającą „łobuzerkę”, oraz jego zastępczynię Renatę Granowską, określającą ich jako „ludzi niebezpiecznych”. Organizacja sugeruje, że taka retoryka mogła zachęcić do przemocy, pytając o reaktywację „politycznych bojówek” na ulicach Wrocławia.

Z kolei władze miasta podkreślają spory o legalność działań SOS Wrocław i potrzebę dialogu oraz przestrzegania prawa. Prezydent Sutryk nie skomentował bezpośrednio incydentu, ale w szerszym kontekście mówił o narastającej agresji w przestrzeni publicznej. Policja weryfikuje ewentualne powiązania sprawcy z grupami politycznymi, choć motyw nie jest jeszcze potwierdzony.

Reakcje i apel o bezpieczeństwo

SOS Wrocław apeluje do policji o szybkie działania i objęcie sprawy nadzorem Komendanta Wojewódzkiego Policji we Wrocławiu, podkreślając, że przemoc nie powstrzyma referendum. Stowarzyszenie wzywa też świadków i właścicieli monitoringu do udostępnienia nagrań.

Więcej o pobiciu strażniczki miejskiej przeczytasz w tym artykule.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.