Częściej niż w Warszawie, bliżej niż w Krakowie i wygodniej niż w Poznaniu – tak wygląda wrocławska komunikacja miejska w oczach analityków Jakdojade. Najnowszy ranking – „Miasta w ruchu” opracowano na podstawie prawie 90 milionów pytań o trasy użytkowników portalu i aplikacji.
- Jak wrocławska komunikacja wypada w porównaniu z transportem w innych miastach.
- W jakich kategoriach Wrocław zdobył najwyższe noty.
- Dlaczego wrocławskie tramwaje nie mogą jeździć szybciej.
To, co dla kierowców stojących w korkach bywa frustracją, dla pasażerów komunikacji zbiorowej we Wrocławiu okazuje się wymiernym zyskiem czasu i wygody. Według raportu stolica Dolnego Śląska w kilku kluczowych aspektach wyprzedza Warszawę, Kraków czy Poznań, stając na szczycie krajowych zestawień.
– Wrocław jest dziś jednym z najlepiej funkcjonujących systemów transportu publicznego wśród największych miast w Polsce. Raport „Miasta w ruchu” jest dla Wrocławia naprawdę korzystny – lokuje nasz transport zbiorowy na szczycie bądź w czołówce listy kryteriów pasażerskich w gronie największych miast. To dla nas powód do satysfakcji i jednocześnie zadanie, żeby nie schodzić z określonego poziomu. Pokazuje, że w sposób strategiczny i przemyślany budujemy siatkę połączeń – mówi Paulina Tyniec-Piszcz, dyrektor Wydziału Transportu UM Wrocławia.
Wrocław w liczbach – jak wypada na tle Polski?
Traktujemy takie raporty jako lustro: pokazują, gdzie pasażerowie realnie zyskują, a gdzie system wymaga dalszych usprawnień – przyznają przedstawiciele MPK Wrocław.
– Wrocław jest wysoko w kategoriach, które decydują o codziennej wygodzie. Naszym celem jest utrzymać tę dostępność i przewidywalność, jednocześnie poprawiając płynność przejazdów tam, gdzie to możliwe – mówi Witold Woźny, prezes MPK Wrocław.
Największym atutem Wrocławia okazała się częstotliwość odjazdów. Średnio na tej samej trasie kolejny pojazd pojawia się co 12 minut i 46 sekund. Dla porównania: w Warszawie 13,09 min., Kraków 13,62, Łódź 14,53, Poznań 16,05, Trójmiasto 16,94, GZM 25,68.

Oto kategorie kluczowe dla Wrocławia:
- Wygoda przesiadek: Średni dystans do przejścia między środkami transportu to zaledwie 19,91 m (ok. 20 kroków). To najlepszy wynik wśród dużych miast. W Poznaniu i Krakowie to ok. 32 m, a w Warszawie aż 55 m.
- Bezpośrednie połączenia: Aż 68% pasażerów dociera do celu bez żadnej przesiadki (dla porównania: w Warszawie to 58%, w Krakowie 64%).
- Czas oczekiwania: Od momentu wyszukania trasy w aplikacji do odjazdu mija średnio 5 minut i 53 sekundy. To wynik lepszy niż w stolicy (6:29) czy w Krakowie (6:10).
- Punktualność: Autobusy i tramwaje kursują ze średnim odchyleniem od rozkładu wynoszącym 1 minutę i 53 sekundy (w Warszawie to blisko 3 minuty).
Blisko nie znaczy szybko
Jedynym wskaźnikiem, w którym Wrocław ustępuje pola, jest średnia prędkość przejazdu (20,98 km/h). W Warszawie, w której brano pod uwagę także metro, a która w tym aspekcie zajęła pierwsze miejsce – to 30,71 km/h; w Poznaniu, gdzie brano pod uwagę także jedną z najszybszych tras w mieście – czyli Poznański Szybki Tramwaj – 25,71 km/h, w Krakowie – 25,78.
Wrocławski magistrat tłumaczy to jednak świadomą strategią gęstej sieci przystanków.
– Jednym z czynników, który ma wpływ na prędkość tramwajów we Wrocławiu, jest skomplikowany układ infrastruktury torowej, zawierający wiele relacji skrętnych. Liczba skrzyżowań oraz łuków jest większa w zestawieniu z innymi miastami. Poza tym we Wrocławiu jest też bardzo gęsta sieć przystanków, ponieważ miasto wychodzi z założenia, że istotniejsze jest, by senior albo mama z dzieckiem miały do przystanku 200 metrów, niż żeby tramwaj jechał nie 17 a 19 km/h – wyjaśniają włodarze Wrocławia.



