We Wrocławiu zamówiono sto drzew ozdobnych z holenderskiej szkółki w okolicach Amsterdamu, które miały zostać posadzone przy ulicach Karkonoskiej, Krzyckiej i Przyjaźni. Dostawa realizowana przez prywatną firmę została jednak odrzucona przez inspektora Zarządu Zieleni Miejskiej we Wrocławiu, co w rezultacie może doprowadzić do bankructwa przedsiębiorstwa. Koszt drzew wynosi 160 tysięcy złotych, a dodatkowo firma nadal nie otrzymała zapłaty za wcześniejsze nasadzenia o wartości 800 tysięcy złotych.
W tym artykule przeczytasz:
- Dlaczego drzewa sprowadzone z Holandii nie zostały przyjęte przez Zarząd Zieleni Miejskiej.
- Jakie wymagania musi spełniać materiał roślinny do nasadzeń w mieście Wrocław.
- Czy odrzucenie dostawy drzew doprowadzi do upadłości firmy Oliwny Gaj.
Zamówienie MPK Wrocław
Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne we Wrocławiu zleciło zakup stu drzew różnych gatunków: kasztanowców, klonów polnych, klonów czerwonych, dębów oraz ambrowców amerykańskich. Rośliny pochodziły z renomowanej szkółki położonej w pobliżu Amsterdamu. Miały pojawić się przy ulicach Karkonoskiej, Krzyckiej i Przyjaźni. Na wskazanych ulicach przygotowano już doły pod nasadzenia. Wykonawcą zadania była firma Oliwny Gaj, która od wielu lat realizuje nasadzenia zieleni na terenie stolicy Dolnego Śląska.
Powody odrzucenia dostawy
Inspektor Zarządu Zieleni Miejskiej nie zaakceptował dostarczonego materiału roślinnego, wskazując na niespełnienie wymaganych parametrów jakościowych. ZZM poinformował, że nawet do dziesięciu procent wszystkich dostaw drzew do nasadzeń miejskich zostaje odrzuconych podczas odbioru. W razie wątpliwości przeprowadzana jest szczegółowa kontrola, w tym rozbicie bryły korzeniowej w celu oceny stanu systemu korzeniowego.

Kryteria odbioru drzew w mieście
Zarząd Zieleni Miejskiej stosuje jednolite, rygorystyczne standardy dla wszystkich nasadzeń realizowanych na terenie Wrocławia. Materiał roślinny musi posiadać komplet dokumentów potwierdzających pochodzenie i parametry roślin, być w pełni zgodny z zamówieniem, w tym posiadać obwód pnia w przedziale 14-18 centymetrów, wysokość dolnej części korony minimum 2,2 metra oraz odpowiednio duży i zwarty system bryły korzeniowej.
– Drzewa nie mogą wykazywać żadnych śladów szkodników ani chorób, muszą mieć prawidłowo uformowaną koronę i przewodnik, a system korzeniowy nie może nosić żadnych uszkodzeń mechanicznych. Dostawca, który nie spełnia warunków umowy, ponosi karę umowną lub musi dostarczyć nowy materiał zgodny z wymaganiami – przekazuje Marek Szempliński, rzecznik prasowy Zarządu Zieleni Miejskiej we Wrocławiu.

Stanowisko firmy Oliwny Gaj
Honorata Tomczyk, właścicielka firmy Oliwny Gaj, podkreśla dramatyczne skutki decyzji o odrzuceniu dostawy.
– Te drzewa kosztowały nas 160 tysięcy złotych, a my nie mamy teraz za co zapłacić pracownikom. Do tego od dawna nie otrzymaliśmy 800 tysięcy złotych za nasadzenia przy ulicy Kosmonautów. Jeśli sytuacja się nie zmieni, firma upadnie – powiedziała Honorata Tomczyk.
Przedsiębiorstwo od lat współpracuje z miastem przy realizacji projektów zazieleniania.
Opinia niezależnego dendrologa
Piotr Reda, dendrolog, przeprowadził ekspertyzę odrzuconych drzew i uznał, że materiał roślinny jest zdrowy oraz nadaje się do posadzenia w warunkach miejskich. Jego ocena stoi w sprzeczności z decyzją inspektora Zarządu Zieleni Miejskiej.

Dalsze działania stron
Honorata Tomczyk nie zamierza składać broni. Właścicielka firmy Oliwny Gaj deklaruje gotowość do podjęcia wszelkich możliwych działań, aby dojść do porozumienia z Zarządem Zieleni Miejskiej i doprowadzić do ostatecznego zasadzenia odrzuconych drzew.
