Wrocławska charytatywna akcja na rzecz dzieci z Filipin

Fot. Mat. prasowe.

Czyń dobro. Nawet jeśli wydaje się drobne, dla kogoś może być wszystkim. Te słowa nabierają wyjątkowej mocy, zwłaszcza w codzienności, która często pędzi bez chwili zatrzymania i refleksji. Dlatego właśnie oddziały PKO Banku Polskiego z regionu wrocławskiego dołączyły do akcji „Jedno serce, wiele rąk – wspólna MISJA”, organizowanej przez ZOL Jaszkotle. Inicjatywa przypomina, że dobro nie potrzebuje wielkich deklaracji – potrzebuje działania. A zbiórka wciąż trwa.

W tym artykule przeczytasz:
  • Kiedy odbyło się spotkanie z misjonarkami oraz warsztaty z udziałem podopiecznych ZOL Jaszkotle.
  • Ile udało się zebrać podczas aukcji prac.
  • Jaki jest cel akcji „Jedno serce, wiele rąk – wspólna MISJA”.
Fot. Mat. prasowe.
Wspólna pomoc, realna zmiana

W okresie wielkopostnym oddziały PKO Banku Polskiego prowadzą wyjątkową zbiórkę na rzecz dzieci żyjących na Filipinach.

– Dla wielu dzieci na Filipinach uzyskanie dokumentu tożsamości to nie formalność, lecz jedyna droga do edukacji, opieki zdrowotnej i podstawowych praw – podkreślają przedstawiciele banku.

20 marca w Auli Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu odbyło się spotkanie z misjonarkami oraz warsztaty z udziałem podopiecznych ZOL Jaszkotle.

Fot. Mat. prasowe.

– Na Filipinach akt urodzenia kosztuje około 150 złotych. Bez dokumentu dziecko nie istnieje dla systemu, nie może się uczyć ani korzystać z opieki lekarskiej. Tymczasem miesięczny zarobek osoby pracującej na wysypisku to zaledwie 13 złotych. Chcemy pomóc tym dzieciom zdobyć tożsamość – wyjaśnia Małgorzata Czerwińska, Dyrektor Regionu Bankowości Detalicznej PKO Banku Polskiego we Wrocławiu.

Dzięki tej inicjatywie dzieci przestaną być niewidoczne dla systemu i zyskają dostęp do możliwości, które dla nas są codziennością. Wspólny wysiłek pozwoli na zmianę ich przyszłości.

Fot. Mat. prasowe.
Dobro, które łączy

Wspólne przygotowywanie wielkanocnych ozdób z przedstawicielami oddziałów, gośćmi i podopiecznymi ZOL Jaszkotle pokazało, że dobro jednoczy ludzi.

Szczególne podziękowania należą się Siostrze Sylwii (Halinie Borowskiej), której zaangażowanie i determinacja nadają inicjatywie wyjątkową energię.

– Dobro nie musi być wielkie, by miało znaczenie. Czasem najmniejszy gest potrafi odmienić czyjeś życie – podkreśla Małgorzata Czerwińska.

Na ten moment suma wpłat i przekazanego czeku przekroczyła 30 tysięcy złotych. Akcja potrwa do końca kwietnia i wciąż można ją wesprzeć. Każdy nadal może włączyć się w tę inicjatywę i realnie pomóc.

– Kwota, którą uzbieraliśmy, to są miliony w krajach misyjnych. To ogrom pieniędzy, który realnie zmienia życie – za tym stoją tożsamość, edukacja i przyszłość tych dzieci – mówi Siostra Sylwia.

Fot. Mat. prasowe.
Bliskość, która zmienia perspektywę

ZOL Jaszkotle to miejsce, w którym codzienność nabiera innego znaczenia. W Zakładzie Opiekuńczo‑Leczniczym prowadzonym przez Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej opiekę otrzymuje ponad 70 ciężko chorych i często porzuconych dzieci.

Takie wspólne inicjatywy i działania przypominają, że razem możemy więcej. Razem możemy zmienić czyjś świat.

Fot. Mat. prasowe.
Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.