Dzisiaj, w Nowy Rok 2026, myśliwi z kilku kół łowieckich ruszają na polowania zbiorowe w lasach wokół Wrocławia i pobliskich gmin, co niepokoi część mieszkańców osiedli graniczących z tymi terenami. Pierwsze działania zaplanowano już na ten dzień, a organizatorzy zapowiadają oznakowanie stref, jednak lokalna społeczność zwraca uwagę na potencjalne zagrożenia. Dowiedz się, gdzie unikać spacerów i jak reagują wrocławianie na te plany.
W tym artykule przeczytasz:
- Gdzie dzisiaj odbywają się polowania zbiorowe we Wrocławiu.
- Które koła łowieckie polują w Nowy Rok 2026 w okolicach wrocławskich osiedli.
- Dlaczego mieszkańcy Wrocławia są zaniepokojeni polowaniami w lasach.
Przepisy regulujące polowania
Polowania zbiorowe mogą prowadzić tylko osoby z ważnymi pozwoleniami na broń, a wszystkie aktywności muszą mieścić się w ramach zatwierdzonych rocznych planów łowieckich. Samorządy, w tym Wrocław oraz gminy Kobierzyce i Kąty Wrocławskie, opublikowały obwieszczenia z terminami. Myśliwi skupią się na zwierzynie takiej jak dziki, jelenie, lisy, daniele czy sarny. Chodzi o kontrolowanie populacji zwierząt.
Gdzie i kiedy pojawią się myśliwi
Dzisiaj, pierwszego stycznia, od godziny ósmej do siedemnastej, Koło Łowieckie Ostoja organizuje polowanie w rejonach Świątnik, Wikliny, Książęcego, Spalonego Miotu, Radwanic, Siechnic, Odciętej i Postrzelanego Pomnika.
Na dziesiątego stycznia, w godzinach od ósmej do szesnastej, Koło Łowieckie Wieniec zaplanowało działania w lasach Psiego Pola, Pawłowic, Kowali, Wojnowa, Strachocina, Sołtysowic, Widawy i Wielkiej Wyspy.
Tego samego dnia w podobnym czasie Koło Łowieckie Widawa będzie aktywnie w okolicach Ramiszowa, Rakowa, Pawłowic, Krzyżanowic, Biskupic, Pruszowic i Malina.
Wojskowe Koło Łowieckie Daniel przewidziało polowania trzeciego i dziesiątego stycznia w obszarach Jarnołtowa, Złotnik, Stabłowic, Maślic, Pilczyc, Kozanowa, Jerzmanowa, Malkowic, Osińca i Żernik.
Tereny mają być oznaczone tablicami ostrzegawczymi przy drogach, by ostrzec przechodniów.
Obawy mieszkańców
Mieszkańcy osiedli takich jak Maślice zgłaszają wątpliwości co do działań w pobliżu domów, wskazując na malejącą liczbę dzikich zwierząt przez rozwój miasta. W internetowych dyskusjach pojawiają się pomysły na kontakt z urzędem miejskim, by ograniczyć polowania w miejskich okolicach, z uwagi na możliwe ryzyka dla ludzi.


