Politechnika Wrocławska sięgnęła po najwyższe laury w prestiżowym europejskim konkursie. Jako jedyna uczelnia w Polsce została liderem międzynarodowego konsorcjum. Badacze z Wrocławia pokierują projektem o budżecie blisko 4 milionów euro, którego celem jest rewolucyjne podejście do ekologii. Nowatorska technologia ma zamienić uciążliwe odpady w cenne źródło litu i magnezu. To milowy krok w stronę surowcowej niezależności Europy, który stawia stolicę Dolnego Śląska w samym centrum technologicznego przełomu.
To nie tylko prestiż, ale zapowiedź realnej zmiany układu sił na naukowym rynku. Decyzja o przyznaniu grantu wrocławskiej uczelni zapadła w niezwykle wymagającym procesie selekcji. Dzięki temu Wrocław ma szansę, by wyrosnąć na europejskie centrum innowacji w dziedzinie „waste-to-value” (odzyskiwanie surowców z odpadów). Politechnika Wrocławska, jako jedyna polska instytucja, wygrała starcie o granty w elitarnym konkursie EIC Pathfinder Challenges.
Miliony euro na „płynną kopalnię”
Międzynarodowym zespołem pokieruje dr hab. inż. Sławomir Porada z Wydziału Chemicznego PWr. Naukowiec stanie na czele zespołu, który ma rozwiązać jeden z najbardziej palących problemów współczesnej ekologii. Uwagę unijnych ekspertów przyciągnęły badania nad solanką. To, co dziś jest gigantycznym problemem ekologicznym – produktem ubocznym odsalania wody morskiej zrzucanym do oceanów – naukowcy chcą zamienić w źródło bogactwa.
– Nasza wizja opiera się na stworzeniu zamkniętego obiegu, w którym solanka z odsalania przestaje być odpadem, a staje się źródłem strategicznych surowców, takich jak magnez czy lit. Chcemy udowodnić, że dzięki zaawansowanym procesom elektrochemicznym możemy nie tylko chronić środowisko, ale też realnie wzmacniać niezależność surowcową Europy – tłumaczy dr hab. inż. Sławomir Porada.

Ile pieniędzy na badania trafi bezpośrednio do Wrocławia?
Tak ambitne cele wymagają jednak ogromnych nakładów. Całkowity budżet projektu to niemal 4 miliony euro (ok. 17 mln zł), z czego blisko 780 tys. euro trafi bezpośrednio do laboratoriów we Wrocławiu. Pieniądze zostaną przeznaczone na pionierskie badania nad procesami elektrochemicznymi.
W stolicy Dolnego Śląska będą zbiegać się wszystkie nitki tego międzynarodowego projektu. Politechnika Wrocławska pokieruje pracami partnerów z kilku europejskich ośrodków naukowych i technologicznych. Są to: holenderska firma IonIQs B.V., specjalizująca się w technologiach separacji, oraz trzy uczelnie: Université libre de Bruxelles, Norwegian University of Science and Technology i University of Bremen.
– Każdy z partnerów wnosi unikalną wiedzę, od syntezy nowych materiałów po modelowanie skomplikowanych procesów transportu jonów. Ten interdyscyplinarny miks jest niezbędny, by stworzyć technologię, która w przyszłości wyjdzie z laboratorium i znajdzie zastosowanie w przemyśle – podkreśla Sławomir Porada.

Czym jest konkurs EIC Pathfinder?
Aby zrozumieć wagę tego sukcesu, trzeba przyjrzeć się samej formule konkursu, w którym startowali Wrocławianie. To absolutna „Liga Mistrzów” dla naukowców. Z budżetu konkursu finansowane są projekty wizjonerskie, ryzykowne, ale mające potencjał do stworzenia zupełnie nowych rynków. Wrocławski projekt został wybrany w obszarze technologii „waste-to-value”, pokonując konkurencję z całej Europy.
W najnowszej edycji spośród 647 zgłoszeń wybrano 30 projektów, na które przeznaczono łącznie 118 mln euro. Finansowanie przyznano w czterech obszarach: biotechnologia roślin, AI w onkologii, robotyka budowlana oraz technologie „waste-to-value”. To właśnie w tej ostatniej kategorii znajduje się projekt BrinE-loop, koordynowany przez Politechnikę Wrocławską. Znalezienie się w tak wąskim gronie zwycięzców potwierdza, że polska myśl technologiczna potrafi wygrywać z najbardziej uznanymi ośrodkami w Europie.

