Ład przestrzenny, zielona infrastruktura, przestrzenie wspólne – czy te elementy kreacji urbanistycznej można świadomie zaplanować? Dziś we Wrocławskim Centrum Kongresowym przedstawiciele firm zrzeszonych w Polskim Związku Firm Deweloperskich oraz platformy Otodom spotkali się, aby wspólnie rozważyć następującą kwestię: czy odpowiedzialność dewelopera kończy się wraz z oddaniem budynku, czy sięga dalej?
- Co to jest Placemaking Week Europe i dlaczego zawitał do Wrocławia.
- Dlaczego Polacy coraz częściej przeprowadzają się z myślą o nowych sąsiedzkich relacjach.
- Jak deweloperzy mogą projektować miejsca, w których mieszkańcy chcą zostać na dłużej.
Do 25 września Wrocław gości Placemaking Week Europe 2026 – największy w Europie festiwal poświęcony przestrzeniom publicznym i ich roli w życiu mieszkańców. To pierwsza edycja wydarzenia organizowana w Europie Środkowo-Wschodniej. W stolicy Dolnego Śląska spotkało się ponad 500 osób z 50 krajów – urbaniści, architekci, samorządowcy, aktywiści i eksperci zajmujący się przestrzenią publiczną, którzy przez cztery dni wspólnie zastanawiają się, jak tworzyć lepsze miasta i skuteczniej włączać mieszkańców w kształtowanie otaczającej ich przestrzeni.
Jednym z punktów bogatego programu wydarzenia był panel dyskusyjny zorganizowany w Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia, w którym udział wzięli przedstawiciele firm zrzeszonych we Wrocławskim Oddziale Polskiego Związku Firm Deweloperskich oraz platformy Otodom. Uczestnicy zastanawiali się, gdzie kończy się rola dewelopera jako budowniczego, a zaczyna jego odpowiedzialność za kształtowanie relacji między mieszkańcami. Wnioski? Świadomie zaprojektowane sąsiedztwo to dziś nie dodatek do inwestycji, lecz jeden z kluczowych czynników decydujących o jej sukcesie.

Sąsiedzi ważniejsi niż sam metraż
Punktem wyjścia do debaty były dane zaprezentowane przez Pawła Jarząbka, Market Researchera & Insights Managera, który odwołał się do raportu Otodom ,,Szczęśliwy Dom” (,,Happy Home”). Wynika z niego, że aż 49% Polaków przeprowadza się z myślą o poznaniu nowych ludzi i nawiązaniu kontaktów, a 41% wybiera konkretne miejsce zamieszkania, wiedząc, że miał tam już ktoś zadowolony z tej decyzji.
Dane obrazują wyraźny trend. Decyzje mieszkaniowe coraz rzadziej sprowadzają się do lokalizacji, ceny czy powierzchni mieszkania lub domu – coraz większą rolę odgrywa w nich jakość relacji, jakie można zbudować w nowym miejscu.

Marketing jako klucz do sukcesu
Kamil Pakosz, CEO GC Development, zwrócił uwagę na rolę strategii komunikacyjnej w procesie budowania lokalnej społeczności. Jak podkreślał, zanim deweloper zacznie projektować przestrzenie wspólne, musi odpowiedzieć sobie na fundamentalne wręcz pytanie: do kogo właściwie kierowana jest oferta. Dobrze zdefiniowana grupa docelowa pozwala nie tylko trafniej zaplanować funkcje osiedla, ale też świadomie kształtować relacje między mieszkańcami.
Kolejnym wątkiem, który pojawił się w trakcie dyskusji, była kwestia historii i tożsamości konkretnej lokalizacji. Anita Makowska, Senior Business Analyst z Archicomu podkreślała, że skuteczny projekt urbanistyczny musi uwzględniać to, co dane miejsce już za sobą niesie. Jako przykład wskazała Browary Wrocławskie, gdzie rewitalizacja terenu postindustrialnego pozwoliła zachować autentyczne DNA miejsca i wykorzystać je jako fundament nowej tożsamości sąsiedzkiej.

Przestrzeń, które codziennie sprzyja mieszkańcom
Michał Witkowski, Sales & Marketing Dyrektor w Lokum Deweloper, skupił się natomiast na praktycznym wymiarze projektowania osiedli przyjaznych mieszkańcom. Jego zdaniem kluczowe znaczenie ma zapewnienie infrastruktury wspierającej codzienne funkcjonowanie i relaks – od siłowni po przestrzenie do wypoczynku, które zachęcają mieszkańców do integrowania się i spotykania w przestrzeniach wspólnych.
Rola dewelopera nie kończy się na akcie notarialnym
Niezależnie od prezentowanego stanowiska, wszyscy uczestnicy panelu byli zgodni co do jednej kwestii: rola dewelopera nie może kończyć się w momencie sprzedaży ostatniego mieszkania. Prelegenci podkreślali, że myślenie o inwestycji nie może zamykać się na etapie transakcji.
Trzeba patrzeć znacznie dalej, projektując takie przestrzenie, w których ludzie chcą przebywać oraz nawiązywać więzi z sąsiadami. Budowanie silnego sąsiedztwa nie jestem zatem kwestią przypadku, lecz efektem świadomych decyzji podejmowanych na etapie planowania inwestycji.


„Jako przykład wskazała Browary Wrocławskie, gdzie rewitalizacja terenu postindustrialnego pozwoliła zachować autentyczne DNA miejsca i wykorzystać je jako fundament nowej tożsamości sąsiedzkiej.”
Na prezentacjach można opowiadać różne górnolotne rzeczy, Power Point przyjmie wszystko. Osiedle nie wyróżnia się niczym szczególnym poza zachowanymi elementami browarów, a o tożsamości sąsiedzkiej można rozmawiać jak są sąsiedzi, a nie jak są w większości wynajmujący o dużej rotacji.
Niech Pani opowie lepiej jak Archicom planuje zbudować tunel i ulicę przez osiedle, aby było wygodnie mieszkańcom ich inwestycji po drugiej stronie torów.