Wrocław rękami miejskich radnych daje aż 30 milionów Śląskowi

Fot. slaskwroclaw.pl.

Rada Miejska Wrocławia przegłosowała przekazanie 30 milionów złotych dla piłkarskiego Śląska Wrocław. Za uchwałą głosowało 27 radnych, pięciu było przeciw, a trzech wstrzymało się od głosu. Miasto tłumaczy decyzję trudną sytuacją finansową klubu po spadku do I ligi i nieudanej próbie sprzedaży akcji.

W tym artykule przeczytasz:
  • Ile pieniędzy dostał Śląsk Wrocław od miasta w styczniu 2026 roku.
  • Dlaczego radni zdecydowali się na przekazanie 30 milionów dla Śląska Wrocław.
  • Co opozycja mówi o wsparciu dla klubu piłkarskiego Śląsk Wrocław.
Decyzja radnych i głosowanie

Uchwała została przyjęta podczas sesji Rady Miejskiej 22 stycznia. Głosowanie zakończyło się wyraźną przewagą zwolenników pomocy finansowej. Większość radnych uznała, że miasto nie może pozwolić na bankructwo swojej spółki sportowej.

Śląsk Wrocław funkcjonuje jako miejska spółka akcyjna, więc odpowiedzialność za jego losy spoczywa na samorządzie. Decyzja wywołała emocje, ponieważ kwota jest rekordowa w ostatnich latach i budzi pytania o priorytety wydatkowe miasta.

Powody wsparcia finansowego

Sytuacja finansowa klubu jest bardzo trudna. Po spadku do I ligi przychody znacząco spadły i obecnie wynoszą od 11 do 16 milionów złotych rocznie. To zdecydowanie za mało, aby pokryć wszystkie zobowiązania, wypłaty dla zawodników i sztabu oraz bieżące koszty funkcjonowania.

Miasto podkreśla, że przekazane środki mają zapewnić ciągłość działania klubu. Dzięki nim zespół będzie mógł się utrzymać, dokonać kilku wzmocnień kadrowych i realnie walczyć o powrót do Ekstraklasy. Wyższa liga oznacza większe przychody z praw telewizyjnych, biletów i sponsoringu, co w dłuższej perspektywie mogłoby poprawić sytuację ekonomiczną.

Krytyka ze strony opozycji

Radni opozycji ostro krytykują decyzję o przekazaniu tak dużej sumy. Twierdzą, że od ponad dekady mieszkańcom obiecywano, iż to już ostatni raz, kiedy miasto dopłaca do klubu. Tymczasem wydatki regularnie rosną, a realnego planu na uniezależnienie Śląska od publicznych pieniędzy nadal nie ma.

Opozycja zarzuca, że środki mogłyby trafić na ważniejsze potrzeby Wrocławia, takie jak remonty dróg, szkół czy pomoc społeczną. Podkreślają też, że brak jasnej strategii oznacza ryzyko kolejnych milionów w kolejnych latach.

Nieudana próba sprzedaży klubu

Miasto przez ostatnie miesiące prowadziło proces prywatyzacji. Zgłosiły się trzy podmioty zainteresowane zakupem pakietu większościowego akcji. Po wstępnych rozmowach jedna firma wycofała się sama. Pozostały dwie oferty – jedna od polskiego przedsiębiorcy i druga od spółki związanej z byłym reprezentantem Polski.

Ostatecznie wybrano jedną z nich, jednak po dokładnej analizie uznano, że proponowane zabezpieczenia finansowe są niewystarczające. Gmina nie chciała ryzykować utraty kontroli nad klubem i narażenia budżetu na straty w perspektywie pięciu lat. Dlatego transakcja nie doszła do skutku.

Plany na przyszłość

Władze miasta nie zamykają drzwi do kolejnej próby sprzedaży. Najpierw jednak klub musi wrócić do Ekstraklasy, bo dopiero wtedy jego wartość rynkowa wzrośnie, a przychody będą znacznie wyższe. Dopiero w takiej sytuacji łatwiej będzie znaleźć wiarygodnego inwestora.

Na razie samorząd skupia się na stabilizacji finansowej i wsparciu sportowym. Środki mają pomóc w utrzymaniu zespołu na poziomie pozwalającym na walkę o awans, co w dłuższej perspektywie mogłoby doprowadzić do samofinansowania się klubu.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.