Wrocław: nocny pościg policji za odurzonym bandytą drogowym [FILM]

Fot. Dolnośląska Policja.

Nocna jazda pod prąd w stolicy Dolnego Śląska zakończyła się hukiem uderzenia w murek i szczękiem kajdanek. 38-latek najpierw zignorował podstawowe zasady ruchu drogowego, a potem rzucił wyzwanie policyjnemu patrolowi. Chciał uciec przed odpowiedzialnością, jednak po kilku minutach pościgu stracił kontrolę nad autem i wpadł w ręce funkcjonariuszy na południu Wrocławia.

W tym artykule przeczytasz:
  • Gdzie wrocławscy policjanci złapali uciekającego bandytę drogowego.
  • Co wykryło badanie pirata drogowego zatrzymanego przez wrocławską policję.
  • Jakie konsekwencje grożą piratowi drogowemu złapanemu na Oporowie we Wrocławiu.
Niebezpieczny manewr w środku nocy

Tuż przed godziną pierwszą w nocy patrol drogówki przecierał ulice miasta, gdy nagle zauważył osobowego Volkswagena jadącego pod prąd jedną z ulic. Sytuacja wyglądała groźnie, dlatego policjanci natychmiast ruszyli za kierowcą.

– W godzinach nocnych patrol z Wydziału Ruchu Drogowego wrocławskiej komendy, przed godziną 1 zwrócił uwagę na kierującego osobowym Volkswagenem, który skręcił w jedną z ulic dolnośląskiej stolicy pod prąd – relacjonuje podkom. Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.

Funkcjonariusze włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, a następnie wydali polecenie zatrzymania pojazdu. Mężczyzna jednak zlekceważył wezwania. Zamiast się zatrzymać, przyspieszył i kontynuował jazdę, stwarzając coraz większe zagrożenie.

Ucieczka zakończona na murku

Po chwili kierowca wjechał na chodnik oraz ścieżkę rowerową. W końcu stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w murek przy jednej z posesji na wrocławskim Oporowie w rejonie zbiegu ulic Solskiego i Wiejskiej. Pościg zakończył się gwałtownie – policjanci obezwładnili mężczyznę i założyli mu kajdanki.

– Za kierownicą siedział 38-letni mężczyzna. Szybko okazało się, że nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami, a badanie wykazało, że znajduje się pod wpływem alkoholu – przekazuje podkom. Aleksandra Freus.

To jednak nie był koniec problemów zatrzymanego. Funkcjonariusze przeprowadzili również test na obecność środków odurzających. Wstępny wynik wskazał amfetaminę. Sam 38-latek przyznał, że kilka dni wcześniej zażywał narkotyki.

Poważne konsekwencje

Policjanci zatrzymali mężczyznę pod zarzutem popełnienia przestępstwa. Teraz jego sprawą zajmie się sąd. Za prowadzenie pojazdu bez uprawnień, pod wpływem alkoholu i środków odurzających oraz za ucieczkę przed policją grozi mu nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Ta nocna interwencja pokazuje, jak brawura i lekceważenie przepisów mogą w kilka minut doprowadzić do poważnych
konsekwencji. Tym razem nikt postronny nie ucierpiał. Jednak, gdyby nie policja, finał mógł okazać się tragiczny.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.