Wrocław nie strzeli. Całkowity zakaz fajerwerków wejdzie w życie

Fot. Pexels.com.

Radni Wrocławia na sesji w czwartek 22 stycznia zdecydowali o wprowadzeniu zakazu używania fajerwerków, petard, rac i ogni sztucznych w całym mieście. Głosowało za tym 27 radnych, przeciw było 8 osób. Zakaz ma chronić zdrowie i bezpieczeństwo mieszkańców oraz zwierząt. Wejdzie w życie po akceptacji wojewody i obejmie miejsca publiczne oraz prywatne, jeśli hałas lub dym przekroczy granice posesji.

W tym artykule przeczytasz:
  • Kiedy wejdzie w życie zakaz fajerwerków we Wrocławiu.
  • Gdzie nie wolno używać petard i rac w mieście.
  • Dlaczego radni wprowadzili zakaz pirotechniki.
Decyzja po ostrej dyskusji
Projekt uchwały zgłosił Klub Radnych Lewicy. Poparł go prezydent Jacek Sutryk. Przed głosowaniem doszło do burzliwej debaty. Radny z Prawa i Sprawiedliwości Sławomir Śmigielski pytał:
– Pamiętajcie o 'Światełku do nieba’. Jurek Owsiak strzelał fajerwerkami we Wrocławiu niedawno. Ile osób wtedy ucierpiało? Nagle fajerwerki stały się złe. Jak wytłumaczyć dzieciom, że takich pokazów już nie będzie? – krytykował nowe przepisy.
W odpowiedzi radny z Lewicy Dominik Kłosowski stwierdził:
– Można robić atrakcyjne pokazy laserowe bez huku, prochu i błysków, które sprawiają, że zwierzęta wpadają w panikę i lęk – podsumował lewicowy radny.
Zakres nowych przepisów
Zakaz obejmuje wyroby pirotechniczne widowiskowe. Są to fajerwerki, petardy, race i ognie sztuczne. Będzie obowiązywał w przestrzeniach publicznych. Na terenach prywatnych zabronione będzie ich używanie, jeśli spowoduje to hałas, dym lub inne zakłócenia poza granicami nieruchomości. Decyzja ma wejść w życie pod koniec lutego.
Argumenty za wprowadzeniem zakazu
Radni uznali zakaz za konieczny do ochrony życia i zdrowia. Huk pirotechniki przekracza bezpieczne poziomy dźwięku. Powoduje stres u dzieci, seniorów i osób wrażliwych. Zagraża też zwierzętom domowym i dzikim – w panice uciekają, wpadają pod koła lub uderzają w przeszkody. Używanie fajerwerków emituje pyły i chemikalia, pogarszając jakość powietrza, zwłaszcza zimą. Miasto oczekuje mniej pożarów i urazów, co zmniejszy obciążenie służb ratunkowych.
Radna Anna Kołodziej, która referowała projekt, podkreślała:
– Zwierzęta nie rozumieją, co się dzieje. W panice uciekają, wpadają pod koła, ptaki zrywają się do lotu i często uderzają w szyby czy inne przeszkody podsumowała radna. 
Prezydent Jacek Sutryk argumentował:
– Wprowadzony zakaz to naturalny efekt wieloletniej polityki miasta. Od lat apelowaliśmy przed sylwestrem o nieużywanie fajerwerków – z myślą o ludziach i zwierzętach. Dla wielu seniorów, dzieci, osób chorych czy wrażliwych na hałas huk to nie radość, lecz stres, lęk i prawdziwe cierpienie – zakończył prezydent. 
Głosy przeciw zakazowi
Przeciwnicy twierdzą, że zakaz ogranicza tradycje świętowania. Uważają, że pirotechnika w kontrolowanych warunkach nie szkodzi. Krytykują ingerencję w prywatność na posesjach. Wskazują na dawne miejskie pokazy bez problemów.
Historia działań miasta
Miasto od lat prowadzi kampanię „Wrocław nie strzela”. Apeluje o rezygnację z fajerwerków przed sylwestrem. Coraz więcej mieszkańców wybiera cichsze formy zabawy. Podobne zakazy działają w innych miastach, jak Kraków czy Zakopane. Decyzję poprzedziły skargi do straży miejskiej.
Podstawa prawna uchwały
Uchwała opiera się na ustawie o samorządzie gminnym. Gmina dba o porządek i bezpieczeństwo. Może wydawać takie przepisy dla ochrony zdrowia i spokoju. Zakaz zacznie obowiązywać po weryfikacji przez wojewodę. Straż miejska będzie egzekwować nowe zasady.
Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.