Kierowcy, uważajcie we Wrocławiu! Tysiące mandatów i setki aut na lawetach

Fot. Straż Miejska Wrocławia.

We Wrocławiu każdego dnia rozgrywa się walka o skrawek wolnej przestrzeni. Dla jednych to codzienna przeprawa przez chodnik w gąszczu samochodów. Dla innych – ryzykowna gra z przepisami, w której nagrodą jest znalezienie wolnego miejsca do zaparkowania. Stawką są jednak mandaty, blokady, a w najgorszym przypadku wywiezienie auta na lawecie. Wrocławskie Fakty podsumowały działania Straży Miejskiej we Wrocławiu od początku 2026 roku.

W tym artykule przeczytasz:
  • Ile mandatów wystawili strażnicy miejscy od początku 2026 roku.
  • Ile aut zostało odholowanych i na jaką łączną kwotę wystawiono dotąd mandaty.
  • Jakie są najczęstsze grzechy kierowców parkujących we Wrocławiu.

Liczby są uderzające. Kwota mandatów wystawionych od początku stycznia już dawno przekroczyła pół miliona złotych. A przecież nie chodzi tu o wykroczenia, których ściganiem zajmuje się policja i gdzie pojedyncze kary finansowe można liczyć w tysiącach złotych. Statystyki zebraliśmy podsumowując codzienne publikacje “Tak nie parkujmy”, które można znaleźć na stronie internetowej Straży Miejskiej Wrocławia.

Ponad 4 tysiące mandatów w 84 dni

W całym 2025 roku straż miejska nałożyła 18 642 mandaty na łączną kwotę ponad 3,27 mln zł, choć w blisko 10 tysiącach przypadków skończyło się tylko na pouczeniu. Dane z początku 2026 roku pokazują, że problem nie znika – tylko do 25 marca strażnicy wystawili już ponad 4 tysiące mandatów na prawie 700 tys. zł, a setki aut odholowano lub zablokowano im koła.

Fot. Straż Miejska Wrocławia.
Oto bilans niespełna trzech miesięcy:
  • 4 022 nałożonych mandatów na kwotę 694 370,
  • 646 dyspozycji odholowania pojazdu,
  • 481 założone blokady na koła,
  • 3 045 wszczętych czynności wyjaśniających w sprawach o wykroczenia.
Fot. Straż Miejska Wrocławia.

Skala zjawiska może zaskakiwać, ale jak tłumaczy Piotr Szereda, Naczelnik Oddziału Wykroczeń Straży Miejskiej we Wrocławiu, wynika ona ze specyfiki stolicy Dolnego Śląska.

Wrocław jest dużym miastem, gdzie nie tylko mieszkańcy posiadają samochody, ale również osoby, które tutaj studiują. Jest też ogromna liczba turystów, są pracujący u nas obcokrajowcy. Tych samochodów każdego dnia jest po prostu bardzo dużo – wyjaśnia Szereda.

Fot. Straż Miejska Wrocławia.

Naczelnik Szereda nie zauważa, by tegoroczne statystyki były wyższe lub niższe w stosunku do lat poprzednich. Jego zdaniem skala jest podobna. A kto najczęściej łamie przepisy, Wrocławianie, czy osoby spoza miasta? Według Piotra Szeredy nie ma reguły. Jego zdaniem problem leży przede wszystkim w proporcjach. Wrocław od lat przoduje w statystykach dotyczących liczby pojazdów przypadających na mieszkańca, wyprzedzając pod tym względem nawet Berlin czy inne europejskie stolice.

Wrocław nie jest z gumy, nie rozciągnie się. Te pojazdy gdzieś się niestety muszą mieścić i dlatego niektórzy kierujący wybierają nieprawidłowy sposób parkowania – dodaje naczelnik.

Fot. Straż Miejska Wrocławia.

Choć na zdjęciach publikowanych przez Straż Miejską często widzimy „tylko” auta zaparkowane na wysepkach czy w miejscach niedozwolonych, rzeczywistość bywa bardziej niebezpieczna. Służby reagują tam, gdzie fantazja kierowców zagraża zdrowiu innych. Szczególnie surowo traktowane są przypadki parkowania na środku przejść dla pieszych, zwłaszcza przy szkołach. 

Dzieci zza tych pojazdów muszą wychodzić bezpośrednio na jezdnię. Tego rodzaju wykroczenia muszą spotkać się z surową reakcją – podkreśla Piotr Szereda. 

Innym „grzechem ciężkim” wrocławskich kierowców jest zajmowanie tzw. kopert dla osób z niepełnosprawnościami, co naczelnik określa jako zachowanie „moralnie naganne”.

Fot. Straż Miejska Wrocławia.
Edukacja zamiast kary

Mimo że kwota blisko 700 tysięcy złotych z mandatów robi wrażenie, statystyki pokazują drugą twarz strażników – tę łagodniejszą. Okazuje się, że wiele interwencji kończy się bez uszczuplenia portfela kierowcy. Od początku roku strażnicy pouczyli 1568 osób.

Również publikowanie zdjęć z interwencji w mediach społecznościowych i na stronie internetowej ma pełnić funkcję edukacyjną. Strażnicy chcą pokazać odbiorcom, co jest „czynem zabronionym”, by w przyszłości uniknęli błędów.

Funkcjonariusz może zastosować pouczenie jako środek wychowawczy. Jeśli sprawca rozumie swój błąd i jego zachowanie nie budzi już zastrzeżeń, na tym można zakończyć interwencję. W przypadku poważniejszych wykroczeń lub takich, które utrudniają ruch innym, może zostać nałożony mandat – podsumowuje Piotr Szereda.

Wrocławscy kierowcy mają więc wybór: albo nauczą się parkować zgodnie z przepisami dzięki „lekcjom” na profilu straży, albo przyjmą lekcję znacznie droższą – z bloczka mandatowego lub od operatora lawety.

Innym rozwiązaniem może być pozostawienie auta w jednej z bezpłatnych stref Park&Ride i skorzystanie z komunikacji miejskiej.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.