Jedna bawełniana koszulka może „kosztować” środowisko około 2500 litrów wody. Wrocławskie Hydropolis pokazuje, co naprawdę kryje się za ubraniami, które trafiają do naszych szaf. Nowa wystawa „Woda a moda” łączy świat mody, ekologii i nowych technologii, a przede wszystkim zachęca do przyjrzenia się codziennym wyborom konsumenckim.
- Ile wody zużywa przemysł modowy.
- Co można zobaczyć na wystawie „Woda a moda” w Hydropolis.
- Czy moda może być bardziej ekologiczna.

Ile wody zużywa przemysł modowy?
Za ceną ubrania często kryje się niewidoczny koszt środowiskowy. Przemysł tekstylny wykorzystuje rocznie około 93 miliardów metrów sześciennych wody, a jego działalność odpowiada za około 20 proc. przemysłowego zanieczyszczenia wód na świecie.
Woda jest potrzebna na wielu etapach produkcji – od uprawy bawełny, przez wytwarzanie włókien, aż po farbowanie i wykańczanie materiałów. Dlatego na wystawie można sprawdzić, ile wody potrzeba do produkcji konkretnych elementów garderoby. Jedna bawełniana koszulka wymaga około 2500 litrów wody, natomiast para dżinsów nawet 8000 litrów.
– W Hydropolis od lat pokazujemy, że woda jest zasobem ograniczonym, od którego zależy funkcjonowanie ludzi, miast i całych ekosystemów. Wystawa „Woda a moda” zwraca uwagę na problem, którego wielu z nas nie dostrzega na co dzień. Kupując kolejne ubranie, rzadko zastanawiamy się, ile wody zużyto do jego wyprodukowania. Tymczasem nasze codzienne wybory mają realny wpływ na środowisko. Chcemy, by ta wystawa była impulsem do refleksji i inspiracją do bardziej świadomych decyzji – mówi Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK we Wrocławiu – spółki wodociągowej, do której należy Hydropolis.

Co można zobaczyć na wystawie „Woda a moda” w Hydropolis?
Ekspozycja prezentuje 13 manekinów z kreacjami projektantów, instalacje artystyczne oraz przykłady rozwiązań wykorzystujących ideę gospodarki obiegu zamkniętego. Wśród autorów znalazły się m.in. Gosia Baczyńska i inni twórcy związani z konkursem Designers Play Sustain.
– O odpowiedzialnej modzie mówi się dziś coraz więcej i bardzo słusznie. Doszliśmy do momentu, w którym produkujemy i kupujemy znacznie więcej, niż naprawdę potrzebujemy. Tymczasem rzeczy tworzone z myślą o jakości zostają z nami na lata. Chciałbym, aby ta wystawa była nie tylko okazją do podziwiania pięknych projektów, ale także zachętą do refleksji nad ich historią, procesem powstawania oraz wartością pracy i zasobów, które się za nimi kryją. To również przypomnienie, że wszyscy jesteśmy odpowiedzialni za to, by dbać o świat i jego zasoby tak, aby służyły nam jak najdłużej – opowiada projektantka mody Gosia Baczyńska.
Jednym z mocniejszych punktów ekspozycji jest instalacja „Pustynia pod falą wody”. Robert Kuta, we współpracy z Tomaszem Gawrońskim, nawiązał w niej do chilijskiej pustyni Atakama, gdzie trafiają ogromne ilości niechcianej odzieży z różnych części świata.
Do chilijskiej strefy wolnocłowej każdego roku trafia około 60 tys. ton ubrań. Według przedstawionych na wystawie danych nawet 39 tys. ton może kończyć na nielegalnych wysypiskach. Syntetyczne materiały mogą natomiast rozkładać się w tamtejszym klimacie nawet 200 lat.
– Na wystawie pokazujemy, ile wody zużywa przemysł odzieżowy i co dzieje się z ubraniami, których już nie nosimy. Nie chcemy jednak skupiać się wyłącznie na problemie. Równie ważne jest dla nas pokazywanie rozwiązań i działań, które pomagają ograniczać negatywny wpływ mody na środowisko. Woda już dziś jest najcenniejszym zasobem, od którego zależy funkcjonowanie ludzi, gospodarki i przyrody. W przyszłości jej znaczenie będzie tylko rosło, dlatego tak ważne jest odpowiedzialne gospodarowanie nią również w branży modowej – tłumaczy Agata Suchodolska-Maliszewska, dyrektor zarządzająca w Fundacji Play Sustain.

Czy moda może być bardziej ekologiczna?
Wystawa nie ogranicza się jednak do prezentowania problemów. Pokazuje również rozwiązania, które mogą zmniejszyć zużycie surowców i wody. Przykładem są rzeźby Tomasza Zjawionego z cyklu „Glitch”, wykonane ze ścinków tkanin i resztek produkcyjnych.
Na ekspozycji znalazły się również projekty wykorzystujące upcykling. Kolekcja „Feszter” Jakuba Suchary powstała z wykorzystaniem naturalnych metod barwienia i autorskiego druku botanicznego. Dzięki ponownemu wykorzystaniu odzieży pozwoliła zaoszczędzić 117 432 litry wody.
Z kolei sukienka z kolekcji „Timeless” Dominika Żyży powstała z 15 koszul z drugiego obiegu. Jej wykonanie pozwoliło zaoszczędzić około 40 500 litrów wody.
Twórcy wystawy pokazują także możliwości, jakie daje projektowanie cyfrowe. Wirtualne prototypy mogą ograniczyć liczbę fizycznych próbek, a tym samym zmniejszyć zużycie materiałów i wody oraz emisję CO₂.
Kolejnym przykładem jest kompozyt VIVE Texcellence, który powstaje z wykorzystanych tekstyliów i tworzyw z recyklingu. Z materiału powstają m.in. ławki i lampy. Co więcej, można go ponownie poddać recyklingowi. Z takich ławek korzystają również odwiedzający zielony dach Hydropolis.
– Zielony dach Hydropolis miał być nie tylko atrakcyjną przestrzenią dla odwiedzających, ale także miejscem prezentującym dobre praktyki środowiskowe. Dlatego wykorzystaliśmy tam ławki wykonane z materiału powstałego z przetworzonych tekstyliów. To pokazuje, że nawet odpady mogą zyskać nowe, wartościowe zastosowanie – mówi Karolina Michalak-Żmuda, dyrektor Komunikacji Społecznej, Edukacji i Promocji MPWiK S.A. we Wrocławiu.
Wystawa przypomina również, że moda przez wieki opierała się na naprawianiu, przerabianiu i przekazywaniu ubrań kolejnym osobom. Rozwój fast fashion zmienił jednak sposób produkcji i konsumpcji odzieży, a wraz z nim część tradycyjnych umiejętności rzemieślniczych.
– Wystawa pokazuje, że moda może być nie tylko piękna i inspirująca, ale także odpowiedzialna. Cieszę się, że temat relacji między modą a wodą został podjęty przez projektantów, którzy zwracają uwagę na świadome korzystanie z zasobów i odpowiedzialne podejście do tworzenia ubrań – dodaje Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta Wrocławia.
Wystawa „Woda a moda” będzie dostępna w Hydropolis do 30 maja 2027 roku. Można ją zobaczyć podczas wizyty na wystawie stałej centrum.

[MATERIAŁ PARTNERSKI – MPWIK WROCŁAW]
