Włodzimierz Chlebosz nie zamierza ustąpić ze stanowiska, ale następcy już są

Fot. Starostwo Powiatowe we Wrocławiu.

Trwa walka o władzę w Starostwie Powiatowym we Wrocławiu. W ostatnich dniach Michał Jaros – Przewodniczący Zarządu Regionu Koalicji Obywatelskiej – poinformował, że oczekuje ustąpienia Włodzimierza Chlebosza ze stanowiska starosty. Jednocześnie z taką rekomendacją wystąpiła część radnych klubu PO w radzie powiatu. Znamy nazwiska dwóch potencjalnych następców starosty, który jednak póki co sam nigdzie się nie wybiera i mówi: dowozimy najważniejsze projekty, na które umówiliśmy się z wyborcami.

W tym artykule przeczytasz:

  • Dlaczego cofnięto rekomendację dla Starosty Powiatu Wrocławskiego.
  • Kto może zostać następcą starosty Włodzimierza Chlebosza.
  • Jakie są dalsze scenariusze funkcjonowania zarządu powiatu wrocławskiego.
Dlaczego cofnęli rekomendację dla Włodzimierza Chlebosza?

W ostatnich dniach w powiecie wrocławskim doszło do jednego z najpoważniejszych kryzysów politycznych w ciągu ostatnich 2 lat na Dolnym Śląsku. Klub radnych Platformy Obywatelskiej niespodziewanie wycofał swoje poparcie dla starosty Włodzimierza Chlebosza. Decyzja zapadła większością głosów wewnątrz klubu i została ogłoszona jako wynik „poważnej utraty zaufania” wobec starosty.

Rzekome powody cofnięcia rekomendacji

Według grupy radnych PO kluczową przyczyną było narastające poczucie braku współpracy pomiędzy starostą a klubem. Decyzje dotyczące powiatu miały być podejmowane bez konsultacji z radnymi, a część z nich publicznie wskazywała, że ich głos był marginalizowany. W praktyce tworzyło to rosnące napięcie, prowadząc do przekonania, że komunikacja z zarządem powiatu stała się jednostronna.

Niektórzy radni oczekiwali, że starosta będzie prowadzić szeroki dialog i transparentnie informować o planach inwestycyjnych, budżetowych czy kadrowych. Tymczasem narastało wrażenie, że kluczowe decyzje zapadają w wąskim gronie, bez wcześniejszego omawiania ich na forum klubu. Wniosek? Faktycznie chodzi o wewnątrzpartyjne spory.

Fot. Ministerstwo Rozwoju i Technologii.
Rola rządzącego Michała Jarosa

Znaczącą rolę w całej sprawie odegrał przewodniczący dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej, Michał Jaros. Jako lider regionalny dążył od miesięcy do uporządkowania struktur i zwiększenia dyscypliny wewnątrz partii. Jego działania nabrały rozpędu po usunięciu w październiku ze struktur Platformy Obywatelskiej wiceprezydent Wrocławia Renaty Granowskiej, z którą od miesięcy pozostawał w otwartym konflikcie.

Decyzja o cofnięciu rekomendacji dla Chlebosza jest więc przede wszystkim elementem szerszej strategii — próby wzmocnienia wpływu kierownictwa PO na funkcjonowanie samorządów w regionie. Jaros potrzebuje bowiem bardziej zwartej i współpracującej z nim administracji w regionie. Natrafia jednak na silny opór.

– Chcę powiedzieć to jasno. Nie zamierzam ustępować ze stanowiska. Od kilkunastu lat pracuję w samorządzie i zawsze kierowałem się prostymi zasadami, by rozwiązywać problemy mieszkańców, łączyć a nie dzielić, nie hejtować. Realizować odważne projekty, rozmawiać z ludźmi. W samorządzie liczy się praca, konsekwencja i efekty. Dzięki takiemu podejściu, bardzo dobrej współpracy z Radnymi i ogromnemu zaangażowaniu pracowników starostwa, Powiat Wrocławski jest dziś w najlepszej kondycji w swojej historii – oświadcza Włodzimierz Chlebosz.

Chlebosz zdaje się mieć jednak w urzędzie i radzie wciąż więcej stronników niż przeciwników. Potwierdza to stanowisko jednego z członków zarządu.

– Zawirowania polityczne nie odzwierciedlają sytuacji w starostwie, współpracy w zarządzie, ani tempa, w jakim rozwija się nasz powiat. W ostatnich dniach pojawia się wiele niepotrzebnych spekulacji dotyczących funkcjonowania Zarządu Powiatu. Chcę temu wyraźnie zaprzeczyć i równocześnie oddać należny szacunek osobie, która stoi dziś na jego czele – Starosty Włodzimierza Chlebosza. To polityk samorządowy, który jest na tyle młody, że bardzo mu się chce i na tyle doświadczony, że wie, jak to robić skutecznie – przyznaje Hieronim Kuryś, członek zarządu powiatu wrocławskiego.

Fot. Facebook/Włodzimierz Chlebosz.
Wewnętrzny konflikt i potencjalni następcy

Cofnięcie poparcia Chleboszowi ujawniło również głębszy podział w lokalnych strukturach PO. Część radnych od miesięcy była niezadowolona z tego, jak układa się współpraca ze starostą, inni natomiast uważali decyzję za zbyt radykalną. Doprowadziło to do napięć między frakcjami – jedną zorientowaną na współpracę z dotychczasowym starostą, drugą dążącą do zmian personalnych.

Pojawiają się sugestie o możliwych nowych kandydatach na stanowisko starosty. Padają dwa konkretne nazwiska osób z dużym doświadczeniem samorządowym, co wskazuje, że część klubu od dawna rozważała alternatywy.

Pierwsza opcja to Ryszard Pacholik, wieloletni wójt gminy Kobierzyce oraz aktualny członek zarządu rady powiatu wrocławskiego. Drugą kandydaturą ma być Andrzej Jamrozik, obecny przewodniczący rady powiatu wrocławskiego, również doświadczony w bojach samorządowiec.

Fot. Starostwo Powiatowe we Wrocławiu.
Co dalej z powiatem wrocławskim?

Choć cofnięcie rekomendacji jest krokiem politycznie znaczącym, nie oznacza automatycznego odwołania starosty. Na straży tego stoi, znajdująca się po przeciwnej stronie linii frontu wobec Michała Jarosa, niezwykle aktywna w ostatnim czasie i prężnie działająca w lokalnych strukturach Koalicji Obywatelskiej, na co dzień współpracująca z Renatą Granowską, Anna Sobolak.

Ta, na mocy uchwały zarządu powiatu z 2024 roku, została upoważniona do zawarcia i podpisania koalicji oraz do nadzoru nad jej funkcjonowaniem w powiecie wrocławskim w latach 2024–2029.

– W związku z pojawiającymi się w mediach doniesieniami dotyczącymi działań części radnych, które mogą zagrażać stabilności koalicji KO–PSL–Trzecia Droga, wskazuję jasno: Koalicja działa zgodnie z ustaleniami, a jej organy nie otrzymały żadnych sygnałów o nieprawidłowościach w zarządzaniu powiatem przez starostę Włodzimierza Chlebosza. Dostępne informacje oraz bieżąca współpraca wskazują na skuteczne i konsekwentne realizowanie programu – podkreśla Anna Sobolak.

Aby do jakichkolwiek zmian doszło, konieczne jest przeprowadzenie głosowania na sesji rady powiatu, a układ sił nie jest dziś pewny.

Możliwe są teoretycznie trzy scenariusze:

  • Starosta sam poda się do dymisji, uznając, że utrata poparcia klubu rządzącego uniemożliwia efektywną pracę, co jest wątpliwe.
  • Rada odwoła go w głosowaniu, jeśli przeciwnicy zdołają zebrać wymaganą większość, co jest raczej mało realne.
  • Chlebosz utrzyma stanowisko, co jednak może doprowadzić do przeformowania koalicji rządzącej w powiecie.
Konsekwencje dla mieszkańców

W praktyce konflikt personalny może przerodzić się w okres niepewności w samorządzie. Spory polityczne mogą spowolnić proces decyzyjny, utrudniając realizację inwestycji powiatowych czy podejmowanie decyzji budżetowych. Mieszkańcy oczekują stabilności, dlatego kluczowe będzie szybkie rozwiązanie konfliktu i odbudowanie współpracy na linii zarząd–rada.

– Za chwilę poddamy pod głosowanie rekordowy i szeroko skonsultowany budżet – ponad 375,5 mln złotych. Ponad 105 mln złotych przeznaczymy na drogi a to absolutny rekord, 90 mln złotych na oświatę i edukacyjną opiekę wychowawczą. I co najważniejsze, zadłużenie powiatu to będzie dokładnie 0 złotych. Dlatego pozostaję na stanowisku i dalej będę wykonywał swoją pracę. Spokojnie, uczciwie, w szczerym dialogu z Radnymi z różnych środowisk, którzy mi zaufali oraz Wójtami i Burmistrzami każdego dnia pracującymi dla dobra swoich mieszkańców – zapowiada Włodzimierz Chlebosz.

Fot. Facebook/Anna Sobolak Posłanka na Sejm RP.
Podsumowanie całej sytuacji

Wycofanie rekomendacji dla Włodzimierza Chlebosza to efekt narastającego konfliktu w Platformie Obywatelskiej, problemów komunikacyjnych między starostą a radnymi oraz działań Michała Jarosa, który dąży do uporządkowania struktur partii i większej dyscypliny wobec swojej osoby. Sprawa ma jednak również wymiar personalny i strategiczny — dotyczy układu sił w jednym z największych powiatów regionu.

W najbliższych dniach radni będą rozpatrywać najwyższy w historii powiatu budżet.

– Działając w interesie mieszkańców oraz dla zachowania pełnej transparentności i jedności koalicji oraz a także chcąc zapobiec niepotrzebnym napięciom wynikającym, jak można domniemywać, z osobistych ambicji pojedynczych osób, zaproponowałam spotkanie z przewodniczącą Zarządu Powiatu i Przewodniczącym Zarządu Regionu KO Michałem Jarosem celem pilnego omówienia sytuacji i zapewnienie dalszej, nieprzerwanej realizacji programu, który koalicja zobowiązała się wdrażać. Naszym obowiązkiem jest łączyć nie dzielić – podsumowuje Anna Sobolak.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.