W samym centrum Wrocławia, dosłownie kilka kroków od Narodowego Forum Muzyki, od ponad dekady zieje wielka, zarośnięta dziura. Działka warta fortunę miała stać się nowoczesnym biurowcem z parkingiem podziemnym, ale inwestor od lat karmi wszystkich obietnicami bez pokrycia.
W tym artykule przeczytasz:
- Od jak dawna w centrum Wrocławia straszy wielka dziura zamiast biurowca.
- Kim jest grecki biznesmen, który od 12 lat blokuje jedną z najlepszych działek we Wrocławiu.
- Dlaczego w tak prestiżowej części Wrocławia wciąż nic się nie dzieje.
Najlepsza lokalizacja we Wrocławiu stoi pusta
Przy skrzyżowaniu ulic Kazimierza Wielkiego i Zamkowej, tuż obok NFM-u, od 2013 roku istnieje ogromny wykop. Wcześniej działał tam płatny parking, później rozpoczęto prace archeologiczne, a potem… cisza. Działka o powierzchni ponad 2 tys. m² należy do spółki Tekton, której właścicielem jest pochodzący z Grecji Ilias Filippidis – jeden z najbogatszych przedsiębiorców we Wrocławiu.

Kim jest Ilias Filippidis?
Urodzony w Grecji biznesmen od lat buduje swoje imperium we Wrocławiu. Jest prezesem i współwłaścicielem spółek Tekton oraz Invest Group DI, posiada udziały w Otis Investment i Otis Development. W jego portfolio znajduje się między innymi Dom Handlowy Kameleon. Przez pewien czas był też współwłaścicielem Śląska Wrocław, zasiadał w radach nadzorczych Wrocławskiej Fundacji Rozwoju Tenisa i WKS Śląsk.
We wrocławskim środowisku biznesowym znany jest jako osoba bardzo majętna. Blisko współpracował z Rafałem Dutkiewiczem w okresie, gdy ten był prezydentem miasta, a część jego inwestycji powstawała w ramach partnerstw publiczno-prywatnych lub przy wsparciu miejskich decyzji planistycznych z tamtego czasu.

6 milionów złotych za ziemię, zero efektów
W 2013 roku spółka Tekton kupiła teren za dokładnie 6 milionów złotych. Szybko pojawiły się wizualizacje nowoczesnego budynku biurowo-usługowego z parkingiem podziemnym. W 2015 roku przeprowadzono badania archeologiczne – odnaleziono pozostałości średniowiecznych i renesansowych murów oraz barokowych posadzek. Od tamtej pory nic się nie dzieje. Co roku w sprawozdaniach finansowych spółki pojawia się niemal identyczne zdanie o „trwających pracach przygotowawczych”. Firma konsekwentnie odmawia komentarzy na temat terminów.

Miasto bezradne, mieszkańcy wściekli
Wrocławski magistrat rozkłada ręce – inwestor ma ważne pozwolenie na budowę, płaci podatki od nieruchomości, więc formalnie wszystko jest w porządku. Mieszkańcy i turyści patrzą natomiast na zarośnięty chwastami dół pełen śmieci i butelek, który szpeci reprezentacyjną część miasta. Wielu wrocławian otwarcie mówi, że to skandal – jedna z najdroższych działek w mieście od 12 lat pozostaje nieużytkiem.
Lekcja z sąsiedztwa – tak nie powinno się budować w centrum
Niedaleko tej dziury, przy placu Wolności, właśnie zakończono kontrowersyjną inwestycję – siedmiopiętrowy biało-czarny budynek mieszkalno-usługowy, który większość mieszkańców określa mianem architektonicznego koszmaru. Nowoczesna bryła kompletnie nie współgra z historyczną zabudową okolic Opery Wrocławskiej, Pałacu Królewskiego i hotelu Monopol. Wrocławianie wciąż zastanawiają się co dokładnie powstanie w miejscu dziury przy ulicy Zamkowej oraz jak bardzo będzie to dyskusyjny obiekt. Plany inwestora wciąż owiane są jednak wielką tajemnicą.


