Wiceprezydent Grzegorz Roman o planie ogólnym: biorę za niego odpowiedzialność

Fot. Facebook/Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk.

Wiceprezydent Wrocławia Grzegorz Roman liczy, że plan ogólny zostanie przyjęty podczas najbliższej sesji, w poniedziałek 24 sierpnia.  Do projektu zgłoszono aż 3,6 tys. uwag. W rozmowie z Wrocławskimi Faktami zdradza, co brano pod uwagę rozpatrując wnioski oraz ile Wrocław dostanie pieniędzy za uchwalenie dokumentu do końca sierpnia.

– Malwiną Gadawa: Spodziewa się pan niespodzianek na najbliższej sesji w sprawie planu ogólnego?

– Grzegorz Roman: Nie spodziewam się, żeby plan nie został przyjęty podczas najbliższej sesji. Jaki będzie ostateczny
kształt dokumentu, to się dopiero okaże. Większość poprawek zgłoszonych przed radnych, dziś jest ich około 20, nie narusza istoty planu. Mam nadzieję, że te, które będą ingerowałyby w jego istotę lub zmuszały by nas do powtórzenia procedury uzgadniania projektu zostaną wycofane lub odrzucone przez większość radnych.

– Tak naprawdę projekt planu ogólnego przejął pan na końcowym etapie, sam dokument był już przygotowany, a prace nadzorował pana poprzednik. Mówił pan, że nawet jeżeli się z czymś nie zgadza, to już niczego nie zmienia, bo jest po prosty za późno. Na ile jest to teraz dokument, z którym pan się utożsamia?

– Nie jestem jego autorem, bo włączyłem się w prace nad nim dopiero na końcowym etapie. To jednak plan, z którym się utożsamiam i za który biorę odpowiedzialność. Do planu 11 tys. wnioskodawców zgłosiło około 3,6 tys. uwag. Nie dało się usatysfakcjonować wszystkich, bo część postulatów była ze sobą sprzeczna. Ostatecznie przyjęliśmy ponad 80% poprawek.

– Jakimi zasadami kierowaliście się przy rozpatrywaniu wniosków?

– Staraliśmy się nie wprowadzać zabudowy mieszkaniowej na obszary przeznaczone do innych funkcji. Odrzucaliśmy wnioski, które zakładały lokalizowanie mieszkań na przykład wewnątrz terenów przemysłowych, czy mogłby zwiększać ilość inwestycje typu mikrokawalerek (tzw. PRS-y). Chcemy unikać sytuacji, w których zabudowa może generować później społeczne konflikty.

– Czy plan, który mają przyjąć radni będzie odpowiadał na najważniejsze potrzeby miasta?

– Na tym etapie rozwoju miasta plan osiągnął to, czego chcieliśmy. Wytyczył ścisłą strefę centrum, która jest bardzo rozległa. Nie obejmuje całego obszaru wewnątrz obwodnicy śródmiejskiej, ale zbliża się już do jej granic. Kategorycznie pilnowaliśmy też tego, żeby zachowany został odpowiedni dostęp do terenów zielonych.

– Przyjęcie planu zgodnie z przepisami, do końca sierpnia, oznacza również dodatkowe pieniądze dla gminy.

– Tak. Gminy, które uchwalą plan do końca sierpnia, otrzymają premię. W naszym przypadku będzie to zwrot kosztów w wysokości około 250–300 tys. zł.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.