W nocy z 19 na 20 stycznia 2026 roku mieszkańcy Wrocławia mogli podziwiać zorzę polarną. Zielone i czerwone smugi rozświetliły północny horyzont. Zjawisko było widoczne gołym okiem nawet w centrum miasta.
- Dlaczego zorza polarna pojawiła się we Wrocławiu.
- Kiedy dokładnie można było zobaczyć aurorę nad Polską.
- Jakie zdjęcia zorzy polarnej zrobili mieszkańcy.
Co działo się na niebie nad Wrocławiem
Zorza polarna pojawiła się w nocy z poniedziałku na wtorek. Na niebie widać było wyraźne zielone wstęgi, czerwone łuny i czasem fioletowe smugi. Zjawisko było na tyle jasne, że mieszkańcy robili zdjęcia telefonami z balkonów, dachów i ulic. Wiele fotografii pokazuje zorzę nad budynkami centrum, nad Odrą i osiedlami na obrzeżach miasta.

Dlaczego zorza była widoczna tak daleko na południu

Najlepszy moment i miejsca do obserwacji
Najmocniejsze widowisko trwało od wieczora 19 stycznia do świtu 20 stycznia. Największa intensywność przypadała na godziny 2:00–3:00 w nocy. Wystarczyło spojrzeć na północny horyzont. Najlepsze widoki miały osoby poza centrum – w parkach, na wzgórzach i w miejscach z dala od miejskich świateł. Pomogła też bezchmurna pogoda i brak księżyca.

Zdjęcia i reakcje mieszkańców
Internauci dzielą się setkami zdjęć. Na fotografiach widać dynamiczne zielone filary i całą poświatę nad Wrocławiem. Wiele osób opisywało zjawisko jako „bajkowe” i „niesamowite”. Relacje i zdjęcia szybko rozeszły się w mediach społecznościowych.



