Pędzili kradzionym autem ponad dwa razy szybciej niż pozwalają przepisy. Podczas manewru omijania stracił panowanie nad autem, zjechał na pobocze i potrącił pracownika wykonującego roboty drogowe. Ofiara zmarła na miejscu, a sprawca uciekł pieszo z rozbitego wraku.
- O wyroku 15 lat więzienia dla 43-latka, który zabił drogowca kradzionym autem.
- O skazaniu wrocławskiej prawniczki za utrudnianie śledztwa i składanie fałszywych zeznań.
- Jakie kary finansowe i zakazy orzekł sąd wobec oskarżonych.
Finał policyjnego śledztwa w sprawie tragicznego wypadku pod Polkowicami. Główny sprawca, 43-letni Wrocławianin, spędzi w więzieniu najbliższe 15 lat. Do tragicznych zdarzeń doszło w listopadzie 2021 roku na drodze między Parchowem a Polkowicami.
– Do potrącenia pokrzywdzonego doszło w czasie kierowania przez oskarżonego samochodem z prędkością 90 km/h, przy ograniczeniu w tym miejscu na drodze prędkości do 40 km/h. Podczas manewru omijania, oskarżony zjechał na przeciwległy pas ruchu z dużą prędkością, a następnie na pobocze, gdzie potrącił stojącego tam pokrzywdzonego i zatrzymał się po uderzeniu w drzewo, po czym wydostał się z rozbitego pojazdu i pieszo zbiegł z miejsca zdarzenia – informuje Prokuratura Okręgowa w Legnicy.
Sprawca został zatrzymany przez policję pod koniec listopada 2021 r. we Wrocławiu, gdzie się ukrywał.
– W czasie zdarzenia Łukasz K. kierował pojazdem, pomimo orzeczonego przez sąd w 2021 r. zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych na 3 lata. Oskarżony uczestniczył także w obrocie znaczną ilością substancji psychotropowych oraz środków odurzających – uzupełnia prokuratura.
Prokuratura Okręgowa w Legnicy oskarżyła również Dominika B., który pomagał w kradzieży Audi na terenie Niemiec i „pilotował” transport do Polski. On również uciekł z miejsca wypadku i ukrywał się we Wrocławiu. W jego mieszkaniu policjanci znaleźli znaczne zapasy metamfetaminy i kokainy.
Wyroki bez taryfy ulgowej
Łukasz K. usłyszał wyrok łączny 15 lat pozbawienia wolności oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Dominik B. ma spędzić w celi 6 lat. Obaj mężczyźni byli już wcześniej wielokrotnie karani za kradzieże aut za granicą.
Na ławie oskarżonych zasiadła także 32-letnia prawniczka, Ewelina S. Prokurator zarzucił jej poplecznictwo oraz składanie fałszywych zeznań, czym utrudniała śledztwo. Kobieta została skazana na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata oraz dozór kuratora. Cała grupa została obciążona wysokimi nawiązkami na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Stowarzyszenia MONAR.

