Expósito

Jacek Magiera w swoim pierwszym meczu w roli szkoleniowca Śląska Wrocław odniósł zwycięstwo. WKS pokonał na wyjeździe Jagiellonię 1:0, a jedynego gola w spotkaniu zdobył Erik Expósito. Jesteśmy #BliżejSportu i sprawdzamy, jak wyglądała gra zespołu ze stolicy Dolnego Śląska.

Jacek Magiera, w swoim debiutanckim spotkaniu, zaskoczył nie tylko ustawieniem taktycznym, ale i personaliami. Zespół Śląska wybiegł na murawę stadionu w Białymstoku w systemie 1-3-4-2-1, który w reprezentacji Polski stara się wdrażać Paulo Sousa.

W bramce wystąpił Michał Szromnik. Szansę w pierwszym składzie dostał stoper Konrad Poprawa, który do tej pory w Ekstraklasie rozegrał zaledwie 3 mecze. Ostatni z nich, 1 grudnia 2017 roku, za kadencji Jana Urbana. Do tej pory głównie występował w zespole rezerw, a w tym sezonie w ostatnich spotkaniach występował w nich z opaską kapitana.

Poprawa stworzył tercet stoperów z Węgrem Markiem Tamasem i Łukaszem Bejgerem, pozyskanym zimą i spełniającym przepis o młodzieżowcu. Zresztą nie był to jedyny młodzieżowiec w składzie WKS-u. Za plecami Erika Expósito, obok Waldemara Soboty, wystąpił Mateusz Praszelik.

Do składu Śląska po kontuzji wrócił Krzysztof Mączyński. Kapitan wrocławian pauzował od 17 grudnia i wygranego spotkania z Wartą Poznań. Mimo powrotu 31-krotnego reprezentanta Polski, skład zachował Mathieu Scalet. Patryk Janasik został przesunięty na swoją naturalną prawą stronę boiska – tym razem w roli wahadłowego.

Obserwujący mecz w Białymstoku w pierwszej połowie zobaczyli odmieniony Śląsk Wrocław.

Śląsk walczący, Śląsk agresywny i Śląsk, który przyjechał do Białegostoku po trzy punkty. Wrocławianie mogli imponować pressingiem i umiejętnym doskakiwaniem do rywala. Często meldowali się pod bramką Dziekońskiego, zmuszając młodzieżowca Jagielloni do interwencji. Swoje szanse miał chociażby Dino Stiglec.

Podobać mogła się gra Mateusza Praszelika i Waldemara Soboty ustawionych za plecami Erika Expósito. To właśnie akcja tego tercetu przyniosła Śląskowi gola w końcówce pierwszej połowy. Świetne rozprowadzenie piłki przez byłego zawodnika Brugii, doskonałe zagranie na wolne pole Praszelika i wykończenie byłego zawodnika Las Palmas nie pozostawiły złudzeń.

Śląsk zszedł na przerwę z zasłużonym prowadzeniem.

Do przerwy imponowała gra Śląska w ofensywie, zaś po przerwie na świeczniku znalazła się defensywa. Michał Szromnik kilkukrotnie ratował WKS od utraty gola. Były bramkarz Chrobrego Głogów, który do Wrocławia trafił przed tym sezonem, nie po raz pierwszy udowodnił, że jest godnym rywalem dla Matusa Putnocky’ego.

Tym samym Magiera powtórzył wyczyn Vitezslava Lavicki, który w debiutanckim meczu w roli szkoleniowca Śląska, także odniósł zwycięstwo.

Jagiellonia ostatnie dziesięć minut musiała grać w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Macieja Makuszewskiego. Mimo tego, białostocczanie zagrażali bramce Szromnika, który pozostawał jednak nieugięty.

Jagiellonia : Śląsk Wrocław (0:1)

0:1 Expósito’45

Skład Śląska Wrocław:

Szromnik – Bejger, Poprawa, Tamas – Janasik, Mączyński, Scalet (68’Pawłowski), Stiglec – Sobota (58’Pich), Praszelik – Expósito (68’Piasecki)

Po 23 kolejkach w PKO BP Ekstraklasie, Śląsk zgromadził 33 punkty i do trzeciego w tabeli Rakowa traci cztery punkty. Częstochowianie rozegrali jeden mecz mniej.

W kolejnym ligowym spotkaniu, Śląsk Wrocław podejmie Lechię Gdańsk. Mecz w najbliższą sobotę, 10 kwietnia, o godz. 20 na Stadionie Wrocław.

Filip Macuda
foto: Krystyna Pączkowska

Nie żyje Krzysztof Krawczyk. Miał 74 lata

Poprzedni artykuł

„Samorząd oddychający pełnymi płucami” – ciekawy konkurs dla samorządów troszczących się o zdrowie mieszkańców

Następny artykuł

Zainteresuje Cię także:

Komentarze

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.