Wielogodzinne zabiegi pod mikroskopem, scalanie struktur o grubości zaledwie kilku milimetrów i skomplikowane rekonstrukcje, które dają szansę na powrót do zdrowia po koszmarnych wypadkach – lekarze z Kliniki Ortopedii, Traumatologii Narządu Ruchu i Chirurgii Ręki Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu podejmują się najtrudniejszych wyzwań medycznych. Do jedynego na Dolnym Śląsku centrum leczenia urazów mnogich trafiają pacjenci z najbardziej złożonymi obrażeniami. Wrocławski ośrodek nie tylko ratuje zdrowie pacjentów z całego regionu, ale jako jeden z dwóch w Polsce zdobył prestiżowy certyfikat AO Trauma i stał się elitarnym centrum szkoleniowym dla chirurgów z całego świata.
- Jak mikroskopowe operacje pozwalają ratować sprawność po wypadkach.
- W jaki sposób we Wrocławiu leczy się skomplikowane uszkodzenia splotu ramiennego.
- Dlaczego certyfikat AO Trauma to przełom dla dolnośląskiej medycyny.
Jednym z największych wyzwań dla wrocławskich specjalistów są uszkodzenia splotu ramiennego, do których dochodzi najczęściej w wyniku wypadków komunikacyjnych – na motocyklach, quadach czy rowerach. Pociągnięcie siłowe może doprowadzić do przerwania nerwów lub ich wyrwania z rdzenia kręgowego, co wymaga indywidualnie zaplanowanej rekonstrukcji. Operacje przeprowadzane są z użyciem mikroskopów operacyjnych i mikroskopijnych nici, a lekarze precyzyjnie łączą struktury o średnicy zaledwie kilku milimetrów.
– Tego typu urazy wymagają bardzo precyzyjnego planowania. Nie ma dwóch identycznych uszkodzeń splotu ramiennego, dlatego rekonstrukcję trzeba zaplanować indywidualnie dla każdego pacjenta – mówi prof. Paweł Reichert, kierownik Kliniki Ortopedii, Traumatologii Narządu Ruchu i Chirurgii Ręki USK we Wrocławiu.

Proces leczenia bywa wieloetapowy i wymaga m.in. transferów nerwowych, jak w przypadku pacjenta po wypadku na quadzie z uszkodzeniem obu splotów, który przeszedł już cztery operacje. Regeneracja nerwów trwa miesiącami, a kluczowym dopełnieniem chirurgii jest długa rehabilitacja.
– W najcięższych przypadkach pełny powrót do sprawności sprzed wypadku nie zawsze jest możliwy. Czasami dążymy do przywrócenia wybranych, najbardziej potrzebnych funkcji ręki. To proces wymagający czasu i zaangażowania lekarzy, rehabilitantów oraz samego pacjenta – zaznacza prof. Reichert.
Najcięższe urazy trafiają do jednego ośrodka
Jako jedyne centrum politraumy na Dolnym Śląsku USK we Wrocławiu przyjmuje pacjentów z urazami wielonarządowymi, przy których natychmiastowo współpracuje interdyscyplinarny zespół złożony m.in. z anestezjologa, chirurga ogólnego i ortopedy. Łącznie w klinice, dysponującej europejskim certyfikatem FESSH, wykonuje się rocznie około 3,5 tysiąca operacji, w tym endoprotezoplastyki wszystkich stawów oraz skomplikowane zabiegi z zakresu chirurgii ręki. Ogromne doświadczenie zespołu pozwala na sprawne podejmowanie decyzji w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia i życia, gdy o powodzeniu leczenia decydują minuty.
– Najtrudniejsze przypadki wymagają nie tylko doświadczenia pojedynczego operatora. Potrzebna jest współpraca wielu specjalistów i umiejętność podejmowania decyzji w bardzo krótkim czasie. To doświadczenie buduje się latami, przede wszystkim poprzez pracę z pacjentami, ale również poprzez systematyczne szkolenie i trening – podkreśla prof. Paweł Reichert.

Prestiżowy certyfikat otwarciem na świat
Wrocławski ośrodek dołączył do wąskiego grona dwóch placówek w Polsce posiadających prestiżowy certyfikat AO Trauma, którego zdobycie wymagało spełnienia rygorystycznych norm w zakresie liczby i stopnia trudności operacji, niskiego poziomu powikłań oraz odbycia staży zagranicznych. Standard ten potwierdza najwyższą jakość świadczeń, a jednocześnie umożliwia przyjęcie na miesięczne szkolenia lekarzy z całego świata. Wybitna pozycja kliniki ułatwia również wrocławskim specjalistom stałe podnoszenie kwalifikacji w czołowych ośrodkach traumatologicznych za granicą, m.in. w Niemczech.
– Certyfikat jest dla nas potwierdzeniem poziomu, na którym pracujemy, ale przede wszystkim otwiera kolejne możliwości rozwoju. Do naszego ośrodka, za zgodą dyrekcji, mogą przyjeżdżać lekarze z całego świata na miesięczne staże. Z drugiej strony naszym lekarzom łatwiej będzie zdobywać doświadczenie w certyfikowanych ośrodkach zagranicznych – mówi prof. Reichert.

Edukacja praktyczna we Wrocławiu weszła na najwyższy poziom dzięki organizacji na kampusie Uniwersytetu Medycznego pierwszych w historii kursów master AO na nieutrwalonych preparatach ludzkich (kadawerowych). Szkolenia te odbywają się według identycznych, globalnych standardów jak w USA czy Japonii i pozwalają chirurgom precyzyjnie przećwiczyć trudne dostępy operacyjne oraz techniki rekonstrukcyjne przed wykonaniem ich u żywego pacjenta.
– Kursy AO mają taką samą strukturę i program niezależnie od tego, czy odbywają się we Wrocławiu, Stanach Zjednoczonych czy Japonii. Dzięki temu lekarze z różnych krajów uczą się według tych samych zasad i na tym samym poziomie wiedzy. Kursy kadawerowe dają natomiast możliwość praktycznego przećwiczenia technik operacyjnych – wyjaśnia prof. Paweł Reichert.
Połączenie codziennej praktyki przy najcięższych urazach z międzynarodowym systemem treningowym sprawia, że wrocławski szpital stale wyznacza nowe standardy w leczeniu narządu ruchu.

