Obchody Światowego Dnia Wody na Placu Solnym we Wrocławiu przyciągnęły prawdziwe tłumy. To dowód na to, że temat ekologii i zarządzania zasobami naturalnymi przestał być jedynie domeną naukowców. Stał się realnym elementem naszej codzienności.
- Jak świętowaliśmy Światowy Dzień Wody we Wrocławiu.
- Czego nauczyliśmy się podczas pokazów MPWiK, Hydropolis czy WOPR.
- Jakie proste nawyki pozwalają realnie oszczędzać wodę.
Wydarzenie zorganizowane przez Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji we Wrocławiu i Hydropolis stało się wyjątkową przestrzenią, w której teoria spotkała się z praktyką, a uczestnicy mieli okazję skonfrontować swoją wiedzę z opiniami ekspertów.

Zamiast nudnych wykładów i suchych faktów, organizatorzy postawili na otwarty dialog o tym, jak ten bezcenny zasób kształtuje życie lokalnej społeczności oraz co każdy z nas może zrobić, by zachować go dla przyszłych pokoleń.
– Czy zdajecie sobie Państwo sprawę, że co czwarty człowiek na świecie nie ma dostępu do wody i żeby ją zdobyć musi pokonać wiele kilometrów. To aż 2 miliardy ludzi. Pamiętajmy o tym na co dzień, oszczędzajmy wodę, zakręćmy kran przy goleniu i myciu zębów, wybierzmy prysznic zamiast kąpieli – mówił do stojących w długiej kolejce Wrocławian Przemysław Gałecki, wiceprezes MPWiK.

Wspólna lekcja odpowiedzialności za każdą kroplę
Interaktywne pokazy uświadamiały zgromadzonym, jak skomplikowaną drogę musi przebyć każda kropla wody, zanim trafi do domowych kranów.

Uczestnicy pikniku mogli wziąć udział warsztatach czy eksperymentach naukowych, które w przystępny sposób wyjaśniały skomplikowane procesy filtracji i uzdatniania wody.

Jedną z atrakcji, która cieszyła się ogromnym zainteresowaniem, było wyzwanie przygotowane przez MPWiK. Polegało ono na tym, by wziąć udział w quizach czy zabawach i jednocześnie zebrać na specjalnej karcie pieczątki. Nagrodami za komplet pieczątek były specjalne, biodegradowalne butelki na wodę. Przygotowano ich aż tysiąc.

Sporym zainteresowaniem cieszyły się też pokazy sprzętu ratowniczego przygotowane przez WOPR, w tym nowoczesne łodzie i skutery wodne.

Była też między innymi strefa sportowa dla fanów koszykówki, w której pod tablicą można się było zmierzyć z wychowankiem Śląska Wrocław, koszykarzem Kamilem Chanasem.


