Jak mogą wyglądać tereny po dawnych zakładach FAT i Hutmen? Swoją wizję ich przemiany przygotowała Adriana Mrozińska, absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej. Jej projekt rewitalizacji 40-hektarowego obszaru we Wrocławiu trafił do finału konkursu New European Bauhaus Prizes 2026 organizowanego przez Komisję Europejską.
- O finalistce konkursu New European Bauhaus Prizes 2026 i udziale projektu z Wrocławia.
- Jak może zmienić się teren po dawnych zakładach FAT i Hutmen we Wrocławiu.
- Co zakłada projekt „Living Factory – Industrial Regeneration”.
Teren po dawnych zakładach FAT i Hutmen, mimo położenia w granicach Wrocławia, od lat pozostaje trudno dostępny i oddzielony od otaczających go dzielnic. W swojej pracy Adriana Mrozińska potraktowała go jako swoistą „miejską wyspę”, którą można ponownie połączyć z tkanką miasta.
– Zaproponowałam przekształcenie tego terenu w otwartą, wielofunkcyjną i aktywną przez całą dobę część miasta, w której współistnieją mieszkania, miejsca pracy, usługi, kultura, działalność twórcza i przyroda. Zamiast całkowitego wyburzenia zabudowy przemysłowej założyłam jej twórczą adaptację – mówi absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej.

W koncepcji „Living Factory – Industrial Regeneration” nie chodzi jednak o całkowite wymazanie przemysłowej historii tego miejsca. Zamiast wyburzania istniejącej zabudowy autorka zaproponowała jej twórczą adaptację. Historyczne ceglane hale i stalowe konstrukcje miałyby otrzymać nowe funkcje – stać się przestrzenią dla pracowni artystycznych, warsztatów, lokalnych firm czy miejsc związanych z przedsiębiorczością.
– Wyzwaniem była dla mnie skala projektu. 40 hektarów, zabudowa o różnej wartości historycznej i trzy poziomy opracowania. Poradziłam sobie z tym, pracując etapami. Najpierw ustaliłam zestaw uniwersalnych zasad, a potem trzymałam się ich konsekwentnie, coraz bardziej precyzyjnie je opracowując – przyznaje absolwentka PWr.
Projekt powstał w ramach pracy magisterskiej Adriany Mrozińskiej, która w tym roku ukończyła anglojęzyczny kierunek Architecture and Urban Planning na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. Praca została przygotowana pod kierunkiem dr. inż. arch. Wojciecha Januszewskiego.

Projekt z Wrocławia w finale konkursu Komisji Europejskiej
Koncepcja została zakwalifikowana do finału New European Bauhaus Prizes 2026 w kategorii „Arts, Culture, and Heritage as Drivers of Change”. Projekt znalazł się wśród ośmiu finalistów ścieżki NEB Rising Stars, przeznaczonej dla twórców do 30. roku życia z całej Europy. Konkurs Komisji Europejskiej wyróżnia projekty pokazujące, jak poprzez architekturę, kulturę i projektowanie można odpowiadać na wyzwania współczesnych miast – od zmian klimatycznych po tworzenie bardziej przyjaznych mieszkańcom przestrzeni.
– Przygotowując projekt, rozmawiałam z przedstawicielami osób mieszkających w sąsiedztwie tego terenu. Współpraca z Radą Osiedla Grabiszyn-Grabiszynek pozwoliła mi lepiej zrozumieć, co jest ważne dla lokalnej społeczności – podkreśla finalistka konkursu.
Efektem konsultacji było między innymi zwiększenie udziału zieleni, przestrzeni wspólnych i lokalnych usług. Projekt uwzględnił również obawy dotyczące możliwego nadmiernego zagęszczenia zabudowy.

Inspiracje z Eindhoven i zielony kręgosłup nowej przestrzeni
Projekt obejmuje trzy poziomy opracowania: ogólny plan urbanistyczny terenu, szczegółową koncepcję obszaru „Living Factory” oraz projekt adaptacji historycznych hal przemysłowych.
Inspiracją były między innymi badania przeprowadzone przez Adrianę Mrozińską w holenderskim Eindhoven, gdzie analizowała przykłady przemian terenów poprzemysłowych. Na ich podstawie stworzyła zestaw dwunastu zasad regeneracji takich obszarów, które można wykorzystać także w innych europejskich miastach.
Jednym z najważniejszych elementów koncepcji jest „zielony kręgosłup” – system zielonych ciągów, ogrodów deszczowych i terenów biologicznie czynnych. Miałby on połączyć nową przestrzeń z sąsiednimi osiedlami oraz Parkiem Grabiszyńskim.
Zastosowane rozwiązania mają ograniczać efekt miejskiej wyspy ciepła, wspierać retencję wody, poprawiać przewietrzanie terenu i zwiększać bioróżnorodność.

Przemysłowe dziedzictwo z nową funkcją
Wizja „Living Factory” zakłada, że dawne obiekty przemysłowe nie muszą znikać, aby miasto mogło się rozwijać. Mogą stać się miejscami aktywnymi, odpowiadającymi na współczesne potrzeby mieszkańców.
– Nie chciałam, żeby moje rozwiązanie ograniczało się do jednego miejsca. Zasady, które wyprowadziłam z analiz czterech przypadków z Eindhoven, miały od początku działać jako strategia, którą można przenosić do innych kontekstów, a nie tylko jako uzasadnienie decyzji podjętych dla FAT i Hutmen. Najważniejsze było dla mnie przekonanie, że tkanka miejska powinna być stale żywa, a dziedzictwo przemysłowe nie powinno w tym przeszkadzać. Zależało mi na tym, aby stare hale nie stały się własnym pomnikiem, tylko żeby dalej generowały życie i tożsamość miejsca, ale w nowej formie – podsumowuje Adriana Mrozińska.
Wyniki konkursu New European Bauhaus Prizes 2026, obejmujące decyzję jury oraz rezultaty głosowania publicznego, zostaną ogłoszone jesienią tego roku.


