Ta choroba może czaić się w lesie, ale nie panikuj. Wystarczy trzymać się prostych zasad

Fot. Pexels.

Rzadko daje objawy przez lata, a w zaawansowanym stadium może poważnie zagrozić zdrowiu. Bąblowica to choroba pasożytnicza, której można jednak w dużej mierze zapobiec, stosując kilka prostych zasad higieny. O tym, jak dochodzi do zakażenia i kiedy warto zachować szczególną ostrożność, mówi prof. Jarosław Drobnik z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. – Jeśli będziemy pamiętać o dokładnym myciu rąk oraz owoców i grzybów przyniesionych z lasu, ryzyko zakażenia pozostaje bardzo niewielkie – podkreśla specjalista.

W tym artykule przeczytasz:
  • Jak bąblowica może trafić do organizmu podczas kontaktu z lasem lub zwierzętami.
  • Dlaczego choroba przez wiele lat może nie dawać żadnych objawów.
  • Jak kilka prostych zasad higieny pozwala skutecznie ograniczyć ryzyko zakażenia.

Bąblowica to choroba pasożytnicza wywoływana przez larwy tasiemców z rodzaju Echinococcus. W Polsce występuje stosunkowo rzadko – rocznie rozpoznaje się kilkadziesiąt przypadków – jednak jej przebieg może być bardzo poważny.

Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, po połknięciu jaj pasożyta obecnych w środowisku. Mogą one znajdować się m.in. na owocach leśnych, grzybach, ziemi, wodzie, a także sierści zwierząt, które miały kontakt z zanieczyszczonym miejscem.

Do zakażenia dochodzi po połknięciu jaj tasiemca bąblowcowego, które są wydalane z kałem zakażonych zwierząt. Ich głównym rezerwuarem są lisy, ale mogą je przenosić także inne dzikie zwierzęta oraz pośrednio psy i koty, które miały kontakt z takim środowiskiem – wyjaśnia prof. Jarosław Drobnik z Katedry i Zakładu Medycyny Rodzinnej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, naczelny epidemiolog Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Jarosław Drobnik
Fot. Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu.

Człowiek nie zaraża się od drugiej osoby. Ryzyko pojawia się przede wszystkim podczas kontaktu z potencjalnie skażonym środowiskiem – na przykład przy zbieraniu jagód, grzybów czy pracy w ogrodzie.

Choroba może rozwijać się latami

Bąblowica jest szczególnie podstępna, ponieważ przez długi czas może nie powodować wyraźnych objawów. Larwy pasożyta po przedostaniu się do organizmu wraz z krwią trafiają najczęściej do wątroby, gdzie mogą tworzyć powiększające się torbiele.

Zmiany mogą pojawić się również w płucach, mózgu, śledzionie, nerkach czy kościach. W początkowej fazie choroba bywa trudna do rozpoznania i może przypominać inne schorzenia, w tym zmiany nowotworowe.

Zwykle choroba rozwija się miesiącami i latami. Jest bardzo często wykrywana przypadkowo jako nieswoista zmiana w wątrobie czy w płucach. Zdarza się, że na początku mylona jest z nowotworem. Objawy w płucach i wątrobie są bardzo niecharakterystyczne. Wcześniejszymi symptomami mogą być pobolewania po stronie wątroby, uczucie rozpierania w nadbrzuszu czy nudności. W zaawansowanym stadium może dojść do zapalenia dróg żółciowych, żółtaczki mechanicznej, wodobrzusza czy tzw. głowy Meduzy – wylicza epidemiolog.

Owoce leśne
Fot. Pexels.
Nie trzeba unikać lasu. Wystarczy pamiętać o zasadach

Specjaliści podkreślają, że bąblowica nie powinna powodować paniki ani rezygnacji z aktywności na świeżym powietrzu. Najważniejsza jest ostrożność i przestrzeganie podstawowych zasad higieny.

Po powrocie z lasu lub ogrodu należy dokładnie umyć ręce. Owoce leśne i grzyby trzeba zawsze starannie oczyścić i umyć przed spożyciem. Nie powinno się również pić nieprzegotowanej wody z przypadkowych źródeł.

Warto pamiętać, że samo mrożenie nie eliminuje jaj pasożyta. Bezpieczna jest dopiero odpowiednia obróbka termiczna.

Istotną rolę odgrywa także profilaktyka u zwierząt domowych – regularne odrobaczanie psów i kotów ogranicza ryzyko przenoszenia pasożytów.

Jeśli będziemy pamiętać o dokładnym myciu rąk oraz owoców i grzybów przyniesionych z lasu, ryzyko zakażenia pozostaje bardzo niewielkie – podsumowuje prof. Jarosław Drobnik.

Grzyby grzybobranie las
Fot. Pexels.
Diagnostyka wymaga czujności lekarzy

Ze względu na nietypowy przebieg bąblowica wymaga odpowiedniej diagnostyki. Wykorzystuje się m.in. badania obrazowe – USG, tomografię komputerową i rezonans magnetyczny – oraz badania laboratoryjne.

Leczenie zależy od stopnia zaawansowania choroby i często wymaga współpracy wielu specjalistów. Stosuje się leki przeciwpasożytnicze, a w części przypadków konieczne jest leczenie operacyjne.

To bardzo specjalistyczne leczenie oparte z jednej strony na lekach przeciwpasożytniczych, a z drugiej często na konieczności interwencji chirurgicznej. Samo leczenie przeciwpasożytnicze daje około 30–40% szans na wyleczenie, dlatego trzeba zastosować radykalną operację, czyli usunięcie zmiany wraz z otaczającą tkanką. Wątroba ma duży potencjał regeneracyjny, więc szansa na sukces jest większa. W przypadku mózgu czy płuc to już bardzo poważny problem.

Jak zaznacza prof. Drobnik, ważny jest również dokładny wywiad lekarski, w tym pytania o kontakt z lasem, zbieranie owoców leśnych czy możliwość kontaktu ze źródłem zakażenia.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.