zdjęcie ilustracyjne

Specjalistyczny Szpital im. dra A. Sokołowskiego w Wałbrzychu dementuje informacje dotyczące incydentu na sali operacyjnej. Chodzi o list lekarzy, w którym napisali, że jeden z chirurgów odszedł od stołu operacyjnego, a operację kończyła instrumentariuszka.

Stanowczo dementujemy nieprawdziwe informacje dotyczące rzekomego incydentu na sali operacyjnej Szpitala Specjalistycznego im. dra A. Sokołowskiego w Wałbrzychu. Kłamstwem jest, jakoby lekarz odszedł od operowanej pacjentki, a zabieg dokończyła pielęgniarka-instrumentariuszka — komentuje szpital.

W oświadczeniu czytamy, że zabieg operacyjny pacjentki został przeprowadzony zgodnie z procedurami. Lekarz chirurg był obecny przy pacjentce od początku do zakończenia prowadzonej operacji. Czytamy również, że lekarz chirurg po zakończeniu operacji uczestniczył w przeniesieniu pacjentki ze stołu operacyjnego na wózek pooperacyjny. Fakt ten potwierdza również pielęgniarka-instrumentariuszka asystująca podczas całego zabiegu.

— Informacje podane w piśmie skierowanym przez grupę osób do różnych podmiotów administracji publicznej oraz mediów są nieprawdziwe, oszczercze i godzące w Szpital Wojewódzki w Wałbrzychu oraz pracujący w nim personel medyczny. Zostały wymyślone oraz rozpowszechnione, aby uderzyć w wizerunek i podważyć zaufanie do Szpitala, personelu medycznego oraz dyrekcji placówki. Działanie to jest celową próbą destabilizacji funkcjonowania Szpitala — oświadcza szpital.

Szpital zapewnia, że zarówno lekarz chirurg, jak również asystująca przy zabiegu pielęgniarka-instrumentariuszka z zaangażowaniem oraz doświadczeniem i wiedzą medyczną przeprowadzili trudny zabieg operacyjny od początku do końca, wykonując czynności kierując się troską o zdrowie pacjentki.

— Jednocześnie informujemy, że przedstawiciele Oddziału Dolnośląskiej Izby Lekarskiej w Specjalistycznym Szpitalu im. dra A. Sokołowskiego w Wałbrzychu, poruszeni nieprawdziwymi  informacjami zawartymi w piśmie uderzającym w lekarzy i personel Szpitala oraz podważającym zaufanie pacjentów, skierowali do Dolnośląskiej Izby Lekarskiej wniosek o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego w sprawie wymierzonego w Szpital oszczerczego pisma — czytamy w oświadczeniu.

Kamil Durczok nie żyje

Poprzedni artykuł

Groźne zdarzenie drogowe na południe od Wrocławia

Następny artykuł

Możesz także polubić

Komentarze

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.