SZOP-y, SZOT-y, przetargi, ceny i spalarnia. Prezes Ekosystemu o planach na najbliższe lata

Fot. Daniel Mofina.

Około 2 miliardów złotych, sześć sektorów miasta i czteroletnie kontrakty – przed Wrocławiem jedno z najważniejszych postępowań dotyczących odbioru i zagospodarowania odpadów. O tym, jak nowy przetarg może zmienić funkcjonowanie miejskiego systemu i co w praktyce oznaczać będzie dla mieszkańców, rozmawiamy z Michałem Młyńczakiem, Prezesem Ekosystemu.

Nowe postępowanie od początku budzi duże zainteresowanie, szczególnie że do Krajowej Izby Odwoławczej wpłynęły aż 24 odwołania. Pytamy, czy mimo tego uda się tym razem sprawnie przeprowadzić przetarg i uniknąć kolejnych opóźnień. Rozmawiamy również o tym, czego dotyczą zastrzeżenia firm i czy wynikają one z rzeczywistych problemów z warunkami postępowania, czy też są elementem walki o wielomiliardowe kontrakty.

Ważnym tematem są także pieniądze. Wrocławski system gospodarowania odpadami kosztuje coraz więcej, a od września wzrosną również opłaty ponoszone przez mieszkańców. Pytamy więc, co mieszkańcy dostaną w zamian za wyższe koszty i czy nowe umowy rzeczywiście przełożą się na lepszą jakość odbioru odpadów. Przy kontraktach zawieranych na cztery lata pojawia się również pytanie o waloryzację wynagrodzeń wykonawców. Jak zabezpieczyć mieszkańców przed sytuacją, w której po podpisaniu umów koszty będą ponownie rosły i gdzie powinna znajdować się granica akceptowalnych wydatków?

Rozmawiamy również o konkretnych zmianach, które mają pojawić się w nowym systemie. Jedną z nich będzie częstsze mycie pojemników – trzy razy w roku dla odpadów zmieszanych i cztery razy w roku dla BIO. Nowe rozwiązania obejmują także stałą obsługę SZOT-a, czyli systemu zbiórki odzieży i tekstyliów. Czy tego typu usługi są odpowiedzią przede wszystkim na oczekiwania mieszkańców, czy mogą również pomóc w poprawie jakości segregacji i ograniczeniu problemu odpadów trafiających do niewłaściwych pojemników?

Dobrym przykładem skuteczności takich rozwiązań jest właśnie zbiórka tekstyliów. W ciągu jednego miesiąca SZOT zebrał 29,4 tony odzieży i tekstyliów, natomiast w całym 2025 roku przez SZOK-i i SZOT-y zebrano łącznie 610 ton. Te liczby pokazują, że mieszkańcy są gotowi zmieniać swoje nawyki, jeśli otrzymują wygodny i łatwo dostępny sposób pozbywania się problematycznych odpadów. Pytamy więc, czy podobne rozwiązania można wykorzystać także w przypadku innych frakcji, z którymi mieszkańcy mają dziś największe problemy.

W rozmowie nie zabrakło również pytania o długofalową strategię Wrocławia. Miasto coraz częściej mówi o zwiększaniu własnych możliwości w zakresie gospodarki odpadami i uniezależnianiu się od prywatnych wykonawców. Czy w przyszłości Wrocław powinien samodzielnie odbierać część odpadów i być konkurencją dla prywatnych firm, czy lepszym rozwiązaniem pozostaje model, w którym miasto organizuje i kontroluje cały system, a realizację usług powierza zewnętrznym wykonawcom?

[MATERIAŁ PARTNERSKI – EKOSYSTEM WROCŁAW]

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.