Prokuratura umorzyła właśnie śledztwo dotyczące podejrzenia wykorzystania seksualnego małoletnich. Postępowanie wszczęto po otrzymaniu e-maila z rzekomymi stenogramami rozmów, które miały obciążać prezydenta Lubina i jednego z naczelników tamtejszego urzędu. Ekspertyzy i analiza śledczych potwierdziły jednak, że dokumenty zostały sfałszowane, a materiał dowodowy wykazał, że do przestępstwa nie doszło.
- Jakie decyzje w sprawie rzekomych stenogramów rozmów z prezydentem Lubina podjęła prokuratura.
- Czego konkretnie miały dotyczyć sfałszowane stenogramy rozmów z władzami Lubina.
- Dlaczego prezydent Lubina Robert Raczyński ma status osoby pokrzywdzonej w sprawie.
Umorzenie śledztwa przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy
Prokuratura Okręgowa w Legnicy 12 lutego 2026 r. umorzyła śledztwo dotyczące podejrzenia doprowadzenia co najmniej trzech małoletnich poniżej 15. roku życia do obcowania płciowego.
Postępowanie obejmowało zdarzenia, które, według zawiadomienia, miały mieć miejsce w bliżej nieustalonym czasie, nie później niż do 24 marca 2023 r., oraz w nieokreślonych miejscach na terenie województwa dolnośląskiego.
Śledczy zakończyli sprawę, ponieważ zgromadzony materiał dowodowy jednoznacznie wskazał, że do zarzucanego czynu nie doszło.
Początek sprawy i przekazanie postępowania
Śledztwo wszczęła 18 kwietnia 2023 r. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Impulsem stała się wiadomość e-mail wysłana 24 marca 2023 r. na skrzynki Centralne Biuro Antykorupcyjne oraz Prokuratura Regionalna we Wrocławiu. Do wiadomości dołączono materiały, które swoim wyglądem przypominały dokumenty sporządzone przez służby.
Zawierały one zapisy rzekomych rozmów między Robertem Raczyńskim, Prezydentem Miasta Lubina, a Andrzejem Pudełką, Naczelnikiem Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Lubinie. W kolejnych miesiącach do akt dołączono także następne tzw. stenogramy, które miały pochodzić z innego postępowania.
W kwietniu 2025 r. Prokurator Regionalny we Wrocławiu zdecydował o przekazaniu sprawy do dalszego prowadzenia do Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Treść rzekomych stenogramów i działania śledczych
Z przekazanych zapisów wynikało, że rozmówcy omawiali spotkania, podczas których mogły przebywać dzieci. W materiałach pojawiły się wątki dotyczące weekendu majowego z udziałem dwóch chłopców i dziewczynki oraz sugestie, że podczas jednego ze spotkań mogło dojść do kontaktu seksualnego z osobą poniżej 15. roku życia.
Ze względu na wagę podejrzeń śledczy dokładnie sprawdzili wszystkie okoliczności. W pierwszej kolejności zwrócili się do operatorów telekomunikacyjnych i dostawców poczty elektronicznej o przekazanie danych. Następnie przeanalizowali informacje osobowe oraz zdarzenia opisane w przesłanych materiałach. Porównali je z danymi dostępnymi w systemach informatycznych, bazach danych oraz w otwartych źródłach internetowych.
Dodatkowo zabezpieczyli zapisy z komunikatorów internetowych i wiadomości SMS z telefonu jednego z rzekomych rozmówców. Przesłuchali także wielu świadków, aby zweryfikować pojawiające się wątki.
Fałszerstwo potwierdzone opiniami biegłych
Kluczowe znaczenie miało ustalenie pochodzenia i autentyczności tzw. stenogramów. Śledczy sprawdzili, czy dokumenty pochodzą z jakiegokolwiek postępowania prowadzonego przez uprawnione służby. Analiza wykazała, że żaden organ nie sporządził takich materiałów.
Prokuratura uzyskała również analizę kryminalną oraz opinię biegłego z zakresu informatyki śledczej. Ekspertyzy potwierdziły, że przedstawione zapisy rozmów zostały sfałszowane.
W efekcie skrupulatnie przeprowadzone czynności dowodowe pozwoliły jednoznacznie stwierdzić, że opisane w materiałach zdarzenia nie miały miejsca. Dlatego Prokuratura Okręgowa w Legnicy zdecydowała o umorzeniu śledztwa.
– Ze sporządzonej analizy tematów poruszanych w rzekomych rozmowach osób opisanych jako „RR” i „AP” z danymi zamieszczonymi w Internecie, bilingami numerów telefonów użytkowanych przez Prezydenta Miasta Lubina i Naczelnikiem Wydziału Oświaty wynika, że pojawiające się w tzw. stenogramach informacje dotyczące określonych ludzi, polityki, czy branży odpadowej są ogólnodostępne i dotyczą zdarzeń opisywanych w mediach, nie zaś takich, o których wiedzę mogłyby posiadać tylko osoby pełniące ww. funkcje. Informacje o komentowanych przez rzekomych rozmówców faktach z pewnością mogły zostać pozyskane w drodze przeszukania publicznie dostępnych, jawnych źródeł. Za brakiem autentyczności tzw. stenogramów przemawiają również pojawiające się w nich błędy co do dat określonych wydarzeń, jak też co do ich miejsc – wylicza Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Status osoby pokrzywdzonej w sprawie
Już 17 lutego tego roku prezydent Lubina, po kolejnych publikacjach medialnych wydał oświadczenie w tej sprawie, podkreślając, że ma status osoby pokrzywdzonej.
– W związku z wymierzoną we mnie kampanią oszczerstw informuję, że sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Legnicy. W tym postępowaniu mam status osoby pokrzywdzonej. Wszystkie twierdzenia, że dopuściłem się jakiegokolwiek czynu niezgodnego z prawem, są fałszywe. Nie istnieją żadne osoby pokrzywdzone ani żaden materiał dowodowy, mogące świadczyć przeciwko mnie.
Rozpowszechnianie tych treści uznaję za celowe działanie przestępcze, mogące sprowadzić realne zagrożenie dla zdrowia i życia osób, które są przedmiotem tych obelżywych ataków. Organy ścigania prowadzą czynności, które w moim przekonaniu pozwolą na szybkie ukaranie wszystkich zaangażowanych w tę kampanię. Ja również będę podejmował wszystkie możliwe kroki prawne w celu ochrony dóbr osobistych moich i moich współpracowników oraz dobrego imienia Gminy Miejskiej Lubin, którą reprezentuję. Pierwsze sprawy sądowe są już w toku. Przygotowywane są już następne zawiadomienia o popełnieniu przestępstw i pozwy cywilne – ponownie w imieniu moim oraz Miasta.
Każde kolejne opublikowanie, powielenie i zacytowanie treści godzących w moje dobre imię zostanie potraktowane jako odrębne naruszenie prawa i spotka się ze zdecydowaną reakcją z mojej strony. Odpowiedzialność za słowo jest podstawą życia publicznego. W tej sprawie zostanie ona stanowczo wyegzekwowana – oświadczył Robert Raczyński.


