Czy slogan o „szczęśliwych nioskach” to jedynie chwyt marketingowy, czy może dobrostan kur realnie przekłada się na jakość jajek? Dr Joanna Rosenberger z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu wyjaśnia, co faktycznie decyduje o wartościach odżywczych jaj i jak sprawdzić ich świeżość domowym sposobem.
- Co oznacza termin „szczęśliwa kura” w ujęciu biologicznym i hodowlanym.
- Czy jaja kur zielononóżek faktycznie przewyższają wartościami odżywczymi inne odmiany.
- W jaki sposób warunki przechowywania wpływają na realną datę ważności jaj.
Wybierając jaja w sklepie lub na targu, często kierujemy się sugestywnymi grafikami i obietnicami producentów. Aby zrozumieć, co tak naprawdę trafia na nasz stół, warto przyjrzeć się faktom przedstawionym przez Zakład Hodowli Drobiu Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Czy kura może być szczęśliwa?
Według dr Joanny Rosenberger, odmawianie zwierzętom emocji jest błędem. Układ nerwowy ptaków i ludzi jest zbudowany podobnie. Te same neuroprzekaźniki odpowiadają za odczuwanie strachu czy przyjemności. Kluczem jest jednak unikanie antropomorfizacji, czyli nadawania kurom cech ludzkich.
Dla kury szczęście nie jest pojęciem abstrakcyjnym, lecz stanem, w którym spełnione są jej wszystkie potrzeby fizjologiczne i behawioralne.
– Szczęśliwe zwierzę to takie, którego wszystkie potrzeby fizjologiczne i behawioralne zostały spełnione. Szczęśliwa kura to kura zdrowa, najedzona, napojona, przebywająca w komforcie termicznym, która ma możliwość grzebania, kontaktów socjalnych, składania jaj w gnieździe – wyjaśnia dr Joanny Rosenberger.
Czy zatem slogany reklamowe mogą nas wprowadzać w błąd?
– Slogan „jaja od szczęśliwych kurek” może być prawdziwy, jeśli producent jaj podporządkowuje się licznym regulacjom określającym warunki prawidłowego dobrostanu niosek – dodaje dr Rosenberger.

Czy chów kury wpływa na wartości odżywcze jaja?
Wiele osób zastanawia się, czy sposób hodowli drastycznie zmienia skład chemiczny jajka. Okazuje się, że jajo jako komórka rozrodcza jest strukturą bardzo stabilną. Choć żywienie wpływa na barwę żółtka, smak oraz zapach, to zawartość białek, tłuszczów i witamin pozostaje w dużej mierze niezmienna.
Ekspertka zwraca jednak uwagę na inne zagrożenie: odpowiedzialność hodowcy.
– Pamiętajmy jednak, że kura to takie zwierzę, które potrafi zjeść rzeczy niejadalne: śrubki czy nakrętki – jeśli pomyli je gastrolitami, czyli kamieniami i ziarnami piasku znajdującym się w żołądku ptaka, które pozwalają mu rozcierać pokarm. Słyszałam też o kurach, które zjadły piankę montażową, styropian i inne nietypowe rzeczy. I w takich sytuacjach wiele toksyn jest następnie deponowanych w jajach. Dlatego to, czy jajo jest „zdrowe”, zależy od odpowiedzialności hodowcy – podkreśla.

Czy jaja od zielononóżek są zdrowsze od innych?
Jaja od kur rasy zielononóżka są promowane jako zdrowsza alternatywa dla jaj komercyjnych. Dr Rosenberger potwierdza, że posiadają one nieco korzystniejszy profil kwasów tłuszczowych oraz nieznacznie mniejszą zawartość cholesterolu. Jej zdaniem warto jednak zachować dystans do medialnego szumu – różnice te nie są tak spektakularne, jak sugerują reklamy.
– Jaja zielononóżek są z pewnością mniejsze niż komercyjnie użytkowanych ras i linii, a liczba składanych jaj mniejsza. Tak więc różnice istnieją, ale na skład jaja w największym stopniu wpływa żywienie nioski – twierdzi dr Joanny Rosenberger.
Jak sprawdzić świeżość jajka domowym sposobem?
Świeżość jaja zależy przede wszystkim od warunków przechowywania, a nie tylko od daty na opakowaniu. Wzorcowe parametry jajo posiada zaledwie kilka godzin po zniesieniu. Co ciekawe, przechowywanie w lodówce (ok. 2°C) pozwala zachować dobrą jakość produktu nawet przez trzy do czterech miesięcy, co znacznie wykracza poza standardowe terminy przydatności.
Aby sprawdzić świeżość jaja w domu, można wykonać prosty test:
– Najłatwiej wrzucając nieugotowane jaja do wody. Jeśli unoszą się na powierzchni, oznacza, że są stare. Wraz z procesem starzenia wyparowuje z jaja woda i jest zastępowana powietrzem. To sprawia, że obserwujemy powiększanie się komory powietrznej, a jajo staje się lżejsze i unosi się na powierzchni. Po rozbiciu, w takim starym jaju nie widzimy białka gęstego, które uległo rozrzedzeniu na drodze rozpadu kompleksu owomucyna-lizozym, a żółtko jest bardziej „rozlane, płaskie” oraz łatwiej ulega rozlaniu z powodu degradacji błony witelinowej, która otacza żółtko.


