Sprawdzamy, kto zapłaci za naprawę niedawno remontowanej ulicy Pomorskiej

Fot. Urząd Miejski Wrocławia.

Dwa lata po zakończeniu przebudowy ul. Pomorskiej, miasto szykuje kolejną naprawę. Kostka w torowisku pęka i zapada się, a władze wrocławskiego magistratu szczerze przyznają, że przyjęte rozwiązanie od początku było ryzykowne. Nowy remont to nie tylko kolejne wydane pieniądze, ale także utrudnienia dla mieszkańców. W grze są wyłączenia tramwajów nawet na osiem tygodni.

W tym artykule przeczytasz:
  • Dlaczego ulica Pomorska we Wrocławiu znów wymaga remontu.
  • Czy można zastąpić czymś kamienną kostkę wzdłuż torowiska tramwajowego.
  • Kto zapłaci za kolejny remont ulicy Pomorskiej we Wrocławiu?

Przebudowa ulicy Pomorskiej we Wrocławiu była długo oczekiwaną i długo trwającą inwestycją. Dwa lata po zakończeniu inwestycji stan nawierzchni znów budzi frustrację mieszkańców i wymaga interwencji.

Remont po remoncie. Wrocław szuka sposobu na Pomorską

Chodzi o nawierzchnię z kostki kamiennej ułożonej wzdłuż torowiska tramwajowego, kostka ta pęka i zapada się.

Magistrat przyznaje, że problemy pojawiły się w krótkim czasie po zakończeniu przebudowy.

 – Przyjęte rozwiązanie, od samego początku było obarczone wysokim stopniem ryzyka, niemniej jednak wynika to z dostosowania się do stanowiska Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków” – pisze w odpowiedzi na interpelację radnej Izabeli Duchnowskiej, wiceprezydent Wrocławia Grzegorz Roman.

Na etapie przygotowania dokumentacji projektowej próbowano proponować inne rozwiązania techniczne, które miały zapewnić większą trwałość, a jednocześnie zachować historyczny charakter ulicy. Według magistratu udało się jedynie doprowadzić do rezygnacji z wymogu układania kostki kamiennej na jezdniach. W przypadku torowiska konserwator podtrzymał jednak stanowisko o konieczności zastosowania kostki staroużytecznej.

Ratusz wskazuje, że taka kostka, ze względu na zużycie i zmienione gabaryty, była trudniejsza do precyzyjnego ułożenia. Do tego doszły współczesne wymagania dotyczące ochrony przed hałasem i wibracjami, czyli tzw. „ciche torowisko”, oraz dużo większe obciążenia niż w przeszłości. Miasto zwraca uwagę zwłaszcza na autobusy elektryczne, które dla usprawnienia komunikacji poruszają się po torowisku.

Według magistratu to właśnie połączenie tych czynników sprawia, że technologia zastosowana zgodnie z wymogiem konserwatora powoduje szybką awaryjność nawierzchni. Jednocześnie ratusz zaznacza, że do pozostałych elementów przebudowy nie ma większych zastrzeżeń jakościowych. Problem ma dotyczyć głównie kostki w torowisku, której ułożenie kosztowało ok. 5 proc. wartości całej przebudowy.

Kolejny remont oznacza utrudnienia dla mieszkańców

Miasto informuje, że w lutym 2026 r. zawarto umowę na opracowanie technologii naprawy uszkodzeń. Nowe rozwiązanie ma zapewnić znacznie większą stabilność i wytrzymałość nawierzchni na obciążenia wynikające z ruchu tramwajowego i autobusowego.

Projektant zaproponował dwa warianty. Pierwszy zakładał wykonanie w miejscu obecnej kostki nawierzchni betonowej z odciskaną fakturą kostki, z możliwością zabarwienia na kolor zbliżony do staroużytecznej kostki kamiennej. Drugi przewidywał podobne rozwiązanie, ale z pozostawieniem kamiennej kostki na odcinku w rejonie budynku dawnego dworca kolejki wąskotorowej. Oba warianty nie uzyskały jednak aprobaty konserwatora.

Obecnie – jak podaje wiceprezydent Roman – trwają dalsze rozmowy z Dolnośląskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Miasto zabiega o zgodę na wykonanie nawierzchni betonowej bez faktury kostki, z odsłoniętym kruszywem, o wyglądzie zbliżonym do piaskowanych płyt granitowych. Ratusz przekonuje, że byłoby to rozwiązanie trwalsze niż zastosowanie kamiennej kostki.

Jeśli konserwator zaakceptuje tę propozycję, miasto przygotuje zamówienie na dokumentację projektową.

Wstępny harmonogram naprawy przewiduje, że odcinek ul. Pomorskiej od pl. Staszica do ul. Dubois wymagałby ośmiu tygodni prac przy całkowitym wyłączeniu tramwajów z ruchu. Z kolei naprawa odcinka od pl. Staszica do ul. Reymonta miałaby zostać przeprowadzona podczas sześciu weekendowych zamknięć ruchu tramwajowego.

Kto zapłaci za kolejny remont ulicy Pomorskiej?

Radna pytała, czy planowane prace będą realizowane w ramach gwarancji wykonawcy.

– Wykonawca stoi na stanowisku, że tego typu uszkodzenie torowiska nie jest efektem wadliwego wykonania prac, stąd nie podlega naprawom na mocy udzielonej przez niego gwarancji. W celu ustalenia przyczyn powstania uszkodzeń w zabudowie nowego torowiska oraz rozstrzygnięcia możliwości dochodzenia zwrotu kosztów naprawy Wykonawcy przebudowy ul. Pomorskiej, została opracowana ekspertyza przy udziale Politechniki Wrocławskiej – informuje wiceprezydent Grzegorz Roman.

Miasto nie wyklucza, że proponowane obecnie rozwiązania technologiczne mogłyby być stosowane także przy innych inwestycjach prowadzonych na obszarach objętych ochroną konserwatorską.

Ulica Pomorska.
Fot. Urząd Miejski Wrocławia.
Show Comments (3) Hide Comments (3)
guest

3 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Jama
Jama
2 miesiące temu

To chyba oczywiste, że zapłacić powinien konserwator. I to z własnej kieszeni, co znakomicie poprawiłoby wiarygodność urzędu.

Marcin
Marcin
2 miesiące temu

Rece opadaja, renowacja tyle trwala, teraz czlowiek jedzie i widzi na wlasne, no rozpacz. Przepraszam a kto to projektowal dzieci w piskownicy? Czy to nie smierdzi? Czy wywioza tego prezydenta na taczce?

Acidman55
Acidman55
2 miesiące temu

Konserwator do pudła koniec bezkarności urzędników

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.