Koniec poszukiwań mężczyzny, który na początku kwietnia poturbował kontrolerkę biletów na przystanku przy ulicy Gajowickiej we Wrocławiu. Po publikacji wizerunku i szeroko zakrojonej akcji informacyjnej, mężczyzna sam zgłosił się na komisariat.
- W jaki sposób doszło do zatrzymania sprawcy ataku na kontrolerkę biletów.
- Jakie jest stan zdrowia poturbowanej kobiety.
- Jaki apel wystosowało do mieszkańców wrocławskie MPK.
Do zdarzenia doszło podczas rutynowej kontroli w tramwaju linii 20. Już wewnątrz pojazdu grupa pasażerów próbowała uniknąć sprawdzenia biletów. Gdy tramwaj zatrzymał się na przystanku, osoby te wybiegły z wagonu, a jedna z nich podczas ucieczki z dużym impetem uderzyła barkiem kontrolerkę.
– Kobieta upadła na peron, doznając poważnego urazu pleców. Chwilę później jej stan gwałtownie się pogorszył — zasłabła i wymagała natychmiastowej pomocy medycznej. Na miejsce wezwano Pogotowie Ratunkowe, Nadzór Ruchu oraz Policję. Kontrolerka została przewieziona do szpitala – opisuje MPK Wrocław.
O sprawie pisaliśmy tutaj: Atak na kontrolerkę biletów we Wrocławiu
Niepokojąca seria zdarzeń
Niestety, ten incydent wpisuje się w szerszą, niepokojącą serię zdarzeń w komunikacji miejskiej.
– Ostatnie tygodnie pokazują wyraźny wzrost agresji wobec kontrolerów biletów. W ciągu zaledwie kilku tygodni doszło do serii poważnych zdarzeń: w jednym przypadku pasażer po ucieczce z pojazdu groził kontrolerom nożem, w innym kontrolerki zostały ranne podczas próby zatrzymania agresywnego pasażera, a podczas kolejnej kontroli w kierunku pracownicy rzucono butelką, której odłamki trafiły ją w oko. Doszło także do użycia gazu pieprzowego wobec kontrolera, co zakończyło się interwencją pogotowia i hospitalizacją – alarmuje MPK.
Władze MPK Wrocław apelują do wszystkich pasażerów o odpowiedzialność i wzajemny szacunek. Proszą również o reagowanie na przemoc.


