Chwila nieuwagi i najechanie na tył poprzedzającego pojazdu doprowadziły do tragicznego wypadku na autostradzie A4. W zdarzeniu uczestniczyły trzy pojazdy. Jedna osoba zginęła na miejscu, a kolejna trafiła do szpitala. Do wypadku doszło w czwartek na 123. kilometrze autostrady A4 w kierunku Wrocławia.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem dostawczym marki Iveco najechał na tył naczepy ciągniętej przez ciągnik siodłowy marki Renault. Chwilę później w tył dostawczego Iveco uderzyła kierująca samochodem osobowym marki Skoda.
Wszystkimi trzema pojazdami podróżowały łącznie trzy osoby. Niestety, pomimo podjętych działań ratunkowych, jedna z nich poniosła śmierć na miejscu. Kolejna osoba została przetransportowana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Na miejscu pracowali policjanci i pozostałe służby ratunkowe. Czynności prowadzono pod nadzorem prokuratora z Prokuratury Rejonowej w Środzie Śląskiej oraz przy udziale biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.
Funkcjonariusze zabezpieczyli miejsce zdarzenia, kierowali ruchem i wykonywali szczegółowe czynności mające na celu ustalenie przebiegu oraz przyczyn wypadku. Policja przypomina jednocześnie o konieczności zachowania szczególnej ostrożności na drogach, zwłaszcza w okresie wzmożonego ruchu pod koniec wakacji.
Kierowcy powinni dostosować prędkość do warunków, zachowywać bezpieczną odległość od poprzedzających pojazdów oraz pamiętać o obowiązku tworzenia korytarza życia. Na autostradzie każda sekunda może mieć znaczenie dla osób oczekujących na pomoc.
Policjanci podkreślają, że dotychczasowe ustalenia mają charakter wstępny, a prowadzone czynności pozwolą dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności tragicznego zdarzenia.

