Śląsk odwraca wynik spotkania z Rakowem i wygrywa pierwszy mecz w sezonie!

Fot. Mikołaj Stokowski.

Ekstraklasa po 14 miesiącach wróciła do Wrocławia. Śląsk w drugim meczu tego sezonu po efektownej pogoni za wynikiem wygrał z Rakowem Częstochowa i zainkasował pierwsze punkty.

W tym artykule przeczytasz:
  • Jak Śląsk Wrocław odwrócił losy meczu z Rakowem Częstochowa.
  • Kto zdobył bramki i odegrał kluczową rolę w zwycięstwie gospodarzy.
  • Kto został bohaterem końcówki meczu i zapewnił gospodarzom trzy punkty.

Na przestrzeni nieco ponad roku drużyna Śląska zmieniła się fundamentalnie. Niedzielne spotkanie rozpoczęło zaledwie trzech piłkarzy, którzy w sezonie 2024/2025 żegnali się z Ekstraklasą. Swoje podejście zmienił też Ante Šimundža. W porównaniu z inauguracją sezonu w Zabrzu w pierwszej jedenastce znaleźli się pozyskani przed sezonem Karol Niemczycki i Grzegorz Tomasiewicz.

Śląsk Wrocław Raków Częstochowa 2:1
Fot. Mikołaj Stokowski.

Pierwsza połowa nie porwała. Raków kontrolował przebieg gry, a najlepszą okazję stworzył sobie Mahir Emreli. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska nowy nabytek drużyny z Częstochowy świetnie ułożył sobie obrońcę na plecach. Jego strzał głową minimalnie minął jednak bramkę Śląska. Bliski szczęścia – już w doliczonym czasie gry pierwszej połowy – był po strzale głową także Patryk Makuch.

Śląsk Wrocław Raków Częstochowa 2:1
Fot. Mikołaj Stokowski.

Drużyna Šimundžy atakowała bardzo niemrawo. Najgroźniejszy strzał po kontrataku oddał Piotr Samiec-Talar, ale jego uderzenie nie mogło zaskoczyć Kacpra Trelowskiego.

Szymon Marciniak
Fot. Mikołaj Stokowski.

Wspomniany Emreli dopiął swego w 60. minucie. Wykorzystał nieporozumienie między Irodotosem Christodoulou a Niemczyckim i trafił do pustej bramki.

Śląsk Wrocław Raków Częstochowa 2:1
Fot. Mikołaj Stokowski.

Po stracie gola Śląsk ruszył do odrabiania strat. Drużyna mogła liczyć przede wszystkim na Piotra Samca-Talara. Najpierw kapitan Śląska Wrocław w 87. minucie dośrodkował do wprowadzonego na boisko Dembele. Bramkarz Rakowa obronił jego strzał, ale wobec dobitki Luki Marjanaca był już bezradny. Śląsk poszedł za ciosem. W 90. minucie zwycięskiego gola, po bardzo inteligentnym podaniu Bartosza Mokrzyckiego, z pola karnego strzelił sam Samiec-Talar.

Śląsk Wrocław Raków Częstochowa 2:1
Fot. Mikołaj Stokowski.

Choć przebieg meczu na to nie wskazywał, podopieczni Ante Šimundžy w samej końcówce wyrwali trzy punkty mocnemu Rakowowi i mają wielkie powody do zadowolenia.

Śląsk Wrocław Raków Częstochowa 2:1
Fot. Mikołaj Stokowski.
Śląsk Wrocław Raków Częstochowa 2:1
Fot. Mikołaj Stokowski.
Show Comments (1) Hide Comments (1)
guest

1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
To_ja
To_ja
15 dni temu

Bardzo fajne fotografie!!

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.