We Wrocławiu ma zostać zorganizowana trzecia próba referendum odwoławczego prezydenta Jacka Sutryka. Tym razem na czele inicjatywy stoi nie SOS Wrocław, a ugrupowanie Wrocławianie dla Wrocławian i ich lider Arkadiusz Chwaścik.
- Dlaczego poprzednie próby zorganizowania referendum zakończyły się fiaskiem.
- Ile pomysłodawcy wrocławskiego referendum chcą płacić za podpisy.
- Kiedy kolejna prób zebrania podpisów pod referendum za odwołaniem Jacka Sutryka.
Dlaczego poprzednie próby zorganizowania referendum zakończyły się fiaskiem?
Poprzednie dwie próby, organizowane przez SOS Wrocław, zakończyły się klęską, bo nie udało się zebrać nawet wymaganej liczby głosów (około 60 tysięcy), aby w ogóle zorganizować referendum.
Ta sztuka nie udała się SOS, mimo że w pewnym przy zbieraniu podpisów pracowało nawet 300 wolontariuszy. Czy organizatorzy trzeciej próby nie obawiają się, że ich zryw skończy się podobnie?
– Nie, nie obawiamy się – mówi Arkadiusz Chwaścik.
– Uczestniczyłem w poprzednich próbach i wiem, jakie błędy zostały popełnione. My ich nie popełnimy. Co więcej, mam pomysł jak zmobilizować całą rzeszę wrocławian do współpracy – dodaje działacz.
Przeczytaj czy Stowarzyszenie SOS Wrocław nadal chce odwołania prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka.
Ile pomysłodawcy wrocławskiego referendum chcą płacić za podpisy?
Jaki to pomysł? Otóż Arkadiusz Chwaścik chce… płacić za podpisy. Po pięć złotych od głosu.
– A dokładnie płacić tym, którzy będą zbierali podpisy. Dzięki temu zbiórka będzie o wiele bardziej efektywna – zapowiada Arkadiusz Chwaścik.
Czy to legalne? Chwaścik twierdzi, że tak i pokazuje wykładnię Państwowej Komisji Wyborczej.
– O wszystko, żeby nie było żadnych wątpliwości, zapytaliśmy PKW. Mam na piśmie informację, że można płacić za głosy – zapewnia.
Wątpliwości budzą też finanse. Żeby płacić za głosy, trzeba mieć sporo pieniędzy – jakieś 300 tysięcy złotych. Czy Wrocławianie dla Wrocławian mają takie fundusze?
– Nie mamy. Ale będziemy mieli. Niebawem otwieramy stosowne zbiórki, wrocławianie będą mogli wpłacać datki. I dzięki temu zdobędziemy fundusze – tłumaczy działacz.
Kiedy kolejna prób zebrania podpisów pod referendum za odwołaniem Jacka Sutryka?
Arkadiusz Chwaścik dodaje, że w najbliższych tygodniach wyjaśnią się wszystkie wątpliwości, również te dotyczące terminu.
– Chcemy rozpocząć zbiórkę podpisów tuż po wakacjach. Pogoda będzie dopisywać, wrocławianie wrócą z urlopów, więc powinno się udać – słyszymy.
Jednocześnie Chwaścik nie chce zdradzić, czy WdlaW wskażą kogoś na ewentualnego następcę Jacka Sutryka. Przy poprzednich próbach sporo osób wskazywało, że brak konkretnego planu na „co po Sutryku” nie pomagał w zbiórce podpisów.
– Za wcześnie na takie deklaracje. Ale zapewniam, że będziemy świetnie przygotowani – kończy Chwaścik.

