– Miłość bywa ślepa, ale Ty miej oczy szeroko otwarte! Walentynki to czas, w którym chętniej otwieramy swoje serca. Niestety, oszuści tylko na to czekają – ostrzega policja i radzi, jak się nie dać złapać na haczyk, zwłaszcza w internecie.
- Co to jest Romance Scam i z jakich innych metod korzystają oszuści.
- Dlaczego lepiej nie klikać w "walentynki" od nieznanych wielbicieli.
- Jak nie dać się oszukać i nie stracić szansy na prawdziwą miłość.
Walentynki to dla wielu osób symbol ciepła, bliskości i nowych początków. Coraz częściej jednak romantyczne gesty przenoszą się do świata online – na portale randkowe, komunikatory i media społecznościowe. Tam, obok prawdziwych uczuć, pojawiają się również fałszywe profile i wyrachowane schematy działania przestępców. W natłoku emocji łatwo przeoczyć sygnały ostrzegawcze, dlatego warto na chwilę zwolnić i podejść do nowych znajomości z rozsądkiem.
– Wykorzystując motyle w brzuchu i towarzyszące nam emocje, cyberprzestępcy polują na nasze dane i oszczędności – zwracają uwagę policjanci i radzą, jak nie dać się złowić na haczyk fałszywego amora.
Amerykański żołnierz? A może sam Brad Pitt?
To tzw. Romance Scam, jeden z najstarszych, a jednocześnie wciąż zaskakująco skutecznych scenariuszy. Oszust (lub oszustka) krok po kroku buduje silną więź emocjonalną, podszywając się pod atrakcyjną i wzbudzającą zaufanie postać – lekarza na zagranicznej misji, inżyniera pracującego na kontrakcie czy żołnierza pełniącego służbę poza krajem. Zasypuje komplementami, składa poważne deklaracje, roztacza wizję wspólnej przyszłości. Jakiś czas temu mogliśmy nawet przeczytać historię kobiety, w której online „zakochał się” sam Brad Pitt, co oczywiście szybko okazało się kolejnym oszustwem.
Gdy zdobędzie zaufanie i zaangażowanie emocjonalne, nagle pojawia się „kryzys”: pilna operacja, zablokowane środki na koncie, kosztowna paczka zatrzymana przez służby celne albo niespodziewane problemy z przylotem. Każda z tych historii ma jeden cel – skłonić ofiarę do szybkiego przelewu pieniędzy, zanim zdąży ochłonąć i zweryfikować fakty.
– Pamiętaj – nigdy nie przelewaj pieniędzy osobie, której nie znasz w świecie rzeczywistym, bez względu na to, jak piękne wyznania miłosne słyszysz. Deklaracje głębokich uczuć i emocjonalna manipulacja to popularne metody działania oszustów – apelują funkcjonariusze.

Fałszywe e-kartki i inne niespodzianki
Lista policyjnych przestróg jest znacznie dłuższa. Dostałeś tajemniczy link z walentynką od cichego wielbiciela? Uważaj – kontynuują mundurowi:
– Kliknięcie w nieznany odnośnik może zainstalować na Twoim urządzeniu złośliwe oprogramowanie, które przejmie dostęp do Twojego banku lub mediów społecznościowych. Zanim klikniesz, sprawdź nadawcę. Jeśli oferta w sklepie internetowym z biżuterią jest zbyt atrakcyjna, np. zniżka na wybrany asortyment 90%, to najprawdopodobniej jest to próba wyłudzenia danych naszej karty płatniczej. Nie daj się zwieść nierealnym obietnicom.
Jak się nie dać oszukać i nie stracić szansy na prawdziwą miłość?
Jeśli walentynkowa znajomość z aplikacji przenosi się do świata rzeczywistego, postaw na bezpieczeństwo. Na pierwsze spotkanie wybierz miejsce publiczne – kawiarnię, restaurację czy park – i poinformuj bliskich, gdzie oraz z kim się spotykasz. Warto udostępnić lokalizację w telefonie i zadbać o własny transport powrotny, tak aby nie być zależnym od nowo poznanej osoby.
W klubach czy podczas imprez pilnuj swojego napoju – pozostawiona bez nadzoru szklanka może stać się okazją do dosypania niebezpiecznych substancji, takich jak GHB (tzw. pigułka gwałtu), które powodują zaburzenia świadomości i utratę kontroli nad zachowaniem.
Pamiętaj też, że w walentynkowym ferworze łatwiej ulec emocjom – a to właśnie na nich grają oszuści. Presja czasu, wzbudzanie poczucia winy czy wizja „wyjątkowej okazji” mają skłonić do szybkich decyzji:
- zakupu fałszywych voucherów,
- przesłania pieniędzy,
- podania kodu BLIK,
- lub udostępnienia intymnych materiałów, które później mogą posłużyć do szantażu (sextortion).
W internecie kieruj się zasadą ograniczonego zaufania – nie ujawniaj zbyt wielu informacji o sobie, weryfikuj podejrzanie idealne profile i sprawdzaj zdjęcia w wyszukiwarce obrazów. Jeśli jednak padniesz ofiarą oszustwa, działaj natychmiast: skontaktuj się z bankiem i zgłoś sprawę Policji. Nie pozwól, by romantyczna historia zakończyła się finansowym i emocjonalnym rozczarowaniem.



