W obliczu rosnących wymogów globalnej konkurencji i ograniczonych możliwości budżetu państwa, polskie szkolnictwo wyższe stanęło na rozdrożu. Podczas XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu przedstawiciele rządu oraz rektorzy czołowych uczelni podjęli debatę nad fundamentalnym pytaniem: jak przebudować system finansowania nauki, by przestał być jedynie spisem wydatków socjalno-dydaktycznych, a stał się dźwignią rozwojową kraju? W grze są propozycje tworzenia „kapitału żelaznego”, głęboka koncentracja środków wokół najsilniejszych ośrodków oraz dwufilarowy model budżetowy.
- Dlaczego obecny model subwencji bazowej nie gwarantuje uczelniom stabilności.
- Na czym polega omawiana podczas debaty koncepcja „kapitału żelaznego”.
- Jakie wyzwania stawia resort nauki w zakresie sięgania po granty z Unii Europejskiej.
System finansowania szkolnictwa wyższego w Polsce od lat zmaga się ze strukturalnym problemem: przeważająca część środków z budżetu państwa przeznaczana jest na realizację zadań dydaktycznych i bieżące utrzymanie infrastruktury publicznej. Jak zauważyła wiceminister nauki prof. Maria Mrówczyńska, bezpośrednia działalność badawcza realizowana przez instytuty PAN czy Sieć Badawczą Łukasiewicz dysponuje znacznie skromniejszym zapleczem. Choć nominalne nakłady na szkolnictwo w ostatnich latach rosły, mechanizm ich rozdziału oparty na systemie konkursowym sprawia, że liczne projekty i zespoły badawcze zostają pozbawione ciągłości finansowej.
– Największym problemem jest to, jak dystrybuowane są te środki. W systemie opartym na konkursach zawsze pojawia się grupa osób i projektów, które nie otrzymają finansowania na badania lub utrzymanie infrastruktury. Obecny podział środków nie zapewnia wszystkim podmiotom optymalnych warunków do funkcjonowania – zaznaczyła prof. Maria Mrówczyńska.

Głównym źródłem utrzymania uczelni pozostaje subwencja bazowa. Zgodnie z analizą przedstawioną przez rektora Politechniki Wrocławskiej, prof. Arkadiusza Wójsa, jej podstawową rolą jest pokrywanie kosztów stałych oraz wynagrodzeń, co ma gwarantować instytucjom stałą gotowość dydaktyczną i naukową. Rzeczywistość finansowa pokazuje jednak, że z powodu zróżnicowanej kosztochłonności poszczególnych kierunków wiele uniwersytetów ma trudności z zachowaniem równowagi budżetowej. Co kluczowe, w obecnym algorytmie subwencji komponent projakościowy zajmuje relatywnie niewielkie miejsce, przesuwając ciężar finansowania badań o znaczeniu międzynarodowym niemal wyłącznie na system grantowy.

Kapitał żelazny i koncentracja funduszy. Odważne propozycje rektorów
Brak możliwości pełnego pokrycia potrzeb uczelni wyłącznie z kasa państwowej skłania środowisko akademickie do poszukiwania alternatywnych rozwiązań ustrojowych. Rektor Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Alojzy Z. Nowak, przedstawił propozycję stworzenia niezależnego „kapitału żelaznego” – funduszu inwestycyjnego zasilanego m.in. z emisji długoterminowych obligacji państwowych oraz umożliwiającego uniwersytetom aktywne lokowanie kapitału. W ocenie szefa UW budżet państwa w perspektywie najbliższych dekad nie będzie w stanie samodzielnie wprowadzić polskich szkół wyższych do czołówki światowych rankingów, co wymaga od uczelni wypracowania autonomii finansowej.
– Mimo dobrej współpracy i pełnego zrozumienia ze strony ministerstwa, jasne jest, że budżet państwa w perspektywie najbliższych 10, 20 czy 30 lat nie będzie w stanie samodzielnie zapewnić polskim uczelniom środków pozwalających na wejście do pierwszej pięćdziesiątki uniwersytetów amerykańskich i setki najlepszych uczelni świata. Polskie uczelnie nie mogą więc biernie czekać i muszą podjąć samodzielne działania finansowe, które umożliwiłyby polskiej nauce skuteczną rywalizację z najlepszymi uniwersytetami na świecie – mówił prof. Alojzy Z. Nowak.

Pomysł ten spotyka się jednak z barierami systemowymi. Prof. Piotr Jedynak, rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego, zwrócił uwagę na stały opór resortu finansów wobec emisji obligacji na ten cel. W tej sytuacji kluczowa staje się zasada koncentracji środków – zamiast rozpraszania ograniczonych funduszy, państwo powinno realizować finansowanie strategiczne wokół ośrodków o najwyższym potencjale wdrożeniowym i naukowym.
Stanowisko to wspiera prof. Arkadiusz Wójs, wskazując, że potężny majątek i kapitał intelektualny polskich uczelni są obecnie niewystarczająco dyskontowane przez gospodarkę.
– W przeszłości w uczelnie zainwestowano ogromne pieniądze, dysponujemy ogromnym majątkiem, więc chyba nieuzasadnione jest, że subwencja czy system grantowy są tak niskie. Mam nadzieję, że ten „kapitał żelazny” powstanie i jednocześnie przyczyni się do koncentracji pieniędzy na tych uczelniach, które są kluczowe we wspieraniu naszego kraju w rozwoju ważnych technologii, myśli i koncepcji – dodał rektor Politechniki Wrocławskiej.

Dwufilarowy model i europejskie fundusze
W odpowiedzi na apel rektorów Ministerstwo Nauki proponuje dwufilarowy model finansowania, w którym państwowa subwencja gwarantuje stabilność i godziwe płace, a dynamikę rozwojową napędzają fundusze zewnętrzne. Kluczowym wyzwaniem pozostaje jednak poprawa skuteczności w sięganiu po międzynarodowe granty, w tym z programu Horyzont Europa, gdzie Polska wciąż odzyskuje zbyt małą część wpłacanych składek. Jak podkreśla wiceminister prof. Maria Mrówczyńska, zwiększenie mobilizacji kadr naukowych, tworzenie silnych zespołów badawczych oraz sprawniejsza komercjalizacja wyników są niezbędne, by nauka przestała być traktowana jak koszt, a stała się kołem zamachowym polskiej gospodarki.

