Największym wyzwaniem jest nieprzewidywalność nietrzeźwych

Fot. Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu.

Wrocław wprowadził całkowity zakaz sprzedaży alkoholu po godzinie 22:00. Nowe prawo ma na celu nie tylko ułatwienie pracy służb mundurowych, ale także odciążenie przepełnionych Szpitalnych Oddziałów Ratunkowych, które zmagają się z problemem nietrzeźwych pacjentów. O wpływie prohibicji na pracę lekarzy, codziennych wyzwaniach i dramatycznych przypadkach z dr. Januszem Sokołowskim, doświadczonym lekarzem z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu rozmawia Marcin Lustig.

– Marcin Lustig: Jak duża jest skala problemu nietrzeźwych pacjentów na wrocławskich SOR-ach?

– Dr. Janusz Sokołowski: Każdej nocy na naszym oddziale ratunkowym mamy co najmniej pięciu nietrzeźwych pacjentów. To nie tylko statystyka, ale realne obciążenie dla personelu. Musimy radzić sobie z ich agresją, brakiem współpracy, a czasem wręcz niebezpiecznym zachowaniem, co komplikuje pracę całego zespołu.

W jaki sposób nietrzeźwi pacjenci wpływają na funkcjonowanie SOR-u?

– Są zagrożeniem zarówno dla siebie, jak i dla innych pacjentów. W przepełnionych salach jedna awantura może eskalować, opóźniając pomoc dla osób z poważnymi schorzeniami, jak zawały czy urazy po wypadkach. Często musimy wzywać policję, by obezwładnić pacjenta, которому próbujemy udzielić pomocy. To strata czasu i dodatkowy stres dla personelu.

Czy może Pan przytoczyć przykład interwencji, która szczególnie zapadła w pamięć?

– Pamiętam pacjenta, który trafił do nas po próbie samobójczej – zmieszał alkohol z narkotykami. Był w stanie delirium, wymagał natychmiastowej detoksykacji i ochrony przed samym sobą. Takie przypadki są dramatyczne, bo połączenie substancji utrudnia diagnozę i zwiększa ryzyko powikłań, w tym zgonu. To nie jest odosobniony przypadek – w weekendowe noce takich sytuacji mamy więcej.

– Czy nowy zakaz sprzedaży alkoholu po 22:00 może realnie pomóc SOR-om?

– To dobry początek, bo ograniczenie dostępu do alkoholu w nocy może zmniejszyć liczbę takich przypadków. Jednak sam zakaz to za mało. Potrzebujemy szerszego wsparcia – kampanii antyalkoholowych, lepszej profilaktyki i edukacji społecznej, by zmieniać podejście do picia. Jestem ostrożny, ale widzę w tym szansę na odciążenie SOR-ów.

– Jakie są największe wyzwania dla personelu SOR w kontekście nietrzeźwych pacjentów?

– Największym wyzwaniem jest nieprzewidywalność. Nietrzeźwi pacjenci często są agresywni, nie współpracują, a ich stan zdrowia bywa trudny do oceny. Do tego dochodzi presja czasu – w nocy mamy ograniczoną liczbę personelu, a każdy incydent z nietrzeźwym pacjentem odciąga nas od innych, często bardziej pilnych przypadków. To wyczerpujące dla zespołu.

Show Comments (0) Hide Comments (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.