Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk, po kilkugodzinnym wystąpieniu i dyskusji, otrzymał we wtorek wotum zaufania oraz absolutorium za wykonanie zeszłorocznego budżetu.
W tym artykule przeczytasz:
Ilu radnych głosowało za udzieleniem absolutorium i wotum zaufania prezydentowi.
Za co opozycja krytykowała Jacka Sutryka.
Jak wyglądają finanse miasta.
Prezydent z wotum zaufania i absolutorium
Za udzieleniem wotum zaufania prezydentowi Wrocławia Jackowi Sutrykowi głosowało 26 radnych z 37-osobowego gremium. Wszyscy radni KO i Lewicy byli za, przeciw zagłosowali radni PiS i klubu Naprawmy Przyszłość, czyli łącznie 11 radnych. Identyczny wynik był w głosowaniu w sprawie absolutorium.
Przed głosowaniem prezydent Wrocławia przez cztery godziny omawiał raport o stanie gminy. Dokument obejmuje podsumowanie działań władz Wrocławia w poprzednim roku, w tym realizację strategii, programów, uchwał rady czy budżetu.
Jacek Sutryk (Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia Facebook)
Prezydent podczas sesji referował, że radni zgłosili 68 wniosków i wszystkie zostały lub są realizowane – Koalicja Obywatelska: 19 z 38 zadań zrealizowanych, 19 w toku, Lewica: 5 z 17 wykonanych, 12 w toku. Radni niezrzeszeni: kolejne zadania zrealizowane lub w realizacji.
Opowiadał także, co udało się zrealizować w stolicy Dolnego Śląska w minionym roku. I tak np. Wrocław przeznaczył 333 mln zł na infrastrukturę drogową i magistrat przekonuje, że to rekord inwestycji transportowych. Na funkcjonowanie MPK wydano 946 mln zł. Miasto chwali się także rosnącą liczbą pasażerów komunikacji publicznej oraz także rosnącą liczbą turystów.
W 2025 r. dochody Wrocławia wyniosły 8,23 mld zł, a wydatki 8,59 mld zł. Oznacza to deficyt na poziomie 362,7 mln zł, wyższy o ponad 332 mln zł niż rok wcześniej.
Największą część dochodów stanowiły dochody własne – 7,43 mld zł, czyli ok. 90 proc. wszystkich wpływów. Kluczowe były wpływy z PIT i CIT, które wyniosły 4,51 mld zł. To efekt zmian w systemie finansowania samorządów. W 2025 r. co druga złotówka wpływająca do budżetu miasta pochodziła właśnie z tego źródła.
Rosły też wydatki. Największą pozycją była edukacja, 3,4 mld zł. To prawie 40 proc. całego budżetu miasta. Na transport Wrocław przeznaczył 1,45 mld zł, na gospodarkę komunalną i ochronę środowiska 833 mln zł, a na pomoc społeczną 813 mln zł.
Zadłużenie Wrocławia na koniec 2025 r. wyniosło 4,52 mld zł. Mimo wzrostu długu miasto obniżyło koszty jego obsługi do 186,7 mln zł, między innymi dzięki spadkowi stóp procentowych i refinansowaniu kredytów.
Koalicja zagłosowała za prezydentem
Niespodzianki nie było, koalicja wsparła prezydenta Wrocławia.
– Chciałem podziękować za rok intensywnej pracy – tak swoje przemówienie zaczął Robert Suligowski, radny klubu Koalicji Obywatelskiej.
Wymieniał także różne zrealizowane projekty w ciągu roku, między innymi rewitalizację Leśnicy, pierwszy etap Stawów Średzkich, wzrost liczby strażników miejskich, współpracę z mieszkańcami przy planowaniu przestrzennym, prace przy nowej strategii Wrocławia, czy integrację wrocławskiej nauki z urzędem i biznesem.
– Wrocław jest miastem dobrze zarządzanym, europejskim i dynamicznie rozwijającym się. Od lat wspólnie z prezydentem Wrocławia Jackiem Sutrykiem utrzymujemy stabilność finansową miasta, skutecznie realizujemy inwestycje a budżet przekłada się na realny rozwój i poprawę jakości życia jego mieszkańców. Współuczestniczymy w zarządzaniu Wrocławiem i z pełnym zaangażowaniem realizujemy postulaty społeczne, edukacyjne, kulturalne i infrastrukturalne. Jesteśmy przewidywalnym partnerem koalicyjnym i formacją odpowiedzialną za Wrocław i jego mieszkańców. To był dobry rok dla Wrocławia – tak głosowanie klubu Lewicy jeszcze przed sesją tłumaczył poseł Arkadiusz Sikora, szef dolnośląskich struktur partii.
Sesja rady (Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego Wrocławia – Facebook)
„Pan prezydent nie umie zarządzać Wrocławiem”
Podczas debaty działalność prezydenta Wrocławia krytykowała opozycja.
– Mniej niż 10 proc. wydatków dochodów zostało wydane na inwestycje. Pan prezydent nie jest w stanie zrealizować tych inwestycji, które sobie sam zaplanował. Czy my jesteśmy w stanie kwitować wykonanie tego budżetu? Moim zdaniem nie. Pan prezydent miał pół miliarda więcej dochodów, a pół miliarda mniej wydał na inwestycje – wyliczał szef klubu PiS Łukasz Kasztelowicz.
Fot. Urząd Miejski Wrocław.
To jednak nie wszystko.
– Wrocław rozwija się dzięki Wrocławianom, ale Wrocław mółby się lepiej rozwijać, gdyby prezydent zajmował się tym, do czego jest powołany. Pan prezydent nie umie zarządzać Wrocławiem – uzupełniał polityk PiS.
Kasztelowicz zwracał także uwagę, ze miasto nie potrafi od miesięcy przeprowadzić przetargu ws. odbioru odpadów, za co więcej płacą Wrocławianie.
– Wszystko idzie źle. Można kilka razy się potknąć, ale potykacie się zdecydowanie zbyt często i ostatecznie dojdzie do tego, że będziemy mieć maksymalną stawkę – podsumował Łukasz Kasztelowicz.
Dzialność magistratu krytykował także Jakub Janas z klubu Naprawmy Przyszłość.
Przypomniał między innymi nieudaną sprzedaż Śląska Wrocław. Podkreślił także, że wciąż nie otrzymał umowy, jaką miejska spółka Wrocławski Park Technologiczny miała podpisać z rektorem uczelni Collegium Humanum. Miał on być doradcą spółki. Prokuratura twierdzi, że była to fikcyjna funkcja i forma łapówki za dyplom MBA dla Jacka Sutryka, który usłyszał w tej sprawie zarzuty. Przypomnijmy, że prezydent Wrocławia przekonuje, że jest niewinny, a na uczelni studiował, co udowodni przed sądem.