Prezes NBP prof. Adam Glapiński: zasoby złota urosną do 700 ton

Fot. Narodowy Bank Polski.

Na koniec 2025 roku polskie rezerwy złota wyniosły 550 ton. To oznacza, że w ciągu minionego roku w zasobach Narodowego Banku Polskiego przybyło 102 tony kruszcu, co czyni Polskę jednym z największych nabywców złota na świecie. Jednocześnie rośnie udział złota w rezerwach dewizowych banku centralnego. Przy czym w ostatnim okresie wzrost ten w dużej mierze wynika z dynamicznego wzrostu cen złota, a nie wyłącznie przyrostu jego ilości.

W tym artykule przeczytasz:
  • Jakie kraje oprócz Polski są w elitarnej dziesiątce państw z największymi rezerwami złota.
  • Jaka jest sumaryczna wartość rezerw dewizowych Narodowego Banku Polskiego.
  • Co dokładnie wzmacniają rezerwy gromadzone przez NBP.
Fot. Narodowy Bank Polski.
Polska w elitarnym gronie

Dlatego w styczniu 2026 roku prof. Adam Glapiński, Prezes NBP, wystąpił z inicjatywą dalszego zwiększania zasobów złota w ujęciu ilościowym – do poziomu 700 ton. Docelowy poziom został formalnie przyjęty uchwałą Zarządu NBP 20 stycznia 2026 roku.

Dzięki temu Polska znajdzie się w elitarnej dziesiątce państw z największymi rezerwami złota – obok takich krajów jak Stany Zjednoczone, Niemcy, Włochy, Francja, Rosja, Chiny, Szwajcaria, Indie i Japonia.

Ujmując rzecz dokładnie, ostatniego dnia grudnia udział złota osiągnął 28,2 procent rezerw, to jest 550 ton o wartości ponad 275 miliardów złotych (według kursu z 31 grudnia 2025 roku). Przez ostatni rok przybyło 102 tony złota – na koniec 2024 roku zasoby kruszcu NBP wynosiły 448 ton o ówczesnej wartości 156,5 mld złotych, co stanowiło 17,6 procent wszystkich rezerw.

Widać więc, że udział złota w aktywach rezerwowych banku centralnego rośnie nie tylko ze względu na regularne zakupy, ale także na wzrost ceny kruszcu. Złoto drożeje, co w czasach kryzysów i niepewności jest normalne.

Fot. Narodowy Bank Polski.
Dywersyfikacja dla bezpieczeństwa

Aktywa rezerwowe Narodowego Banku Polskiego są przechowywane nie tylko w złocie, ale głównie w walutach obcych. Największy udział mają najważniejsze waluty, w których rozlicza się świat, na czele z dolarem amerykańskim i euro. Ale pewne kwoty są przechowywane w funcie brytyjskim, dolarze australijskim czy kanadyjskim. Wszystko dla większej dywersyfikacji i co za tym idzie bezpieczeństwa.

Sumaryczna wartość rezerw dewizowych zbliża się do biliona złotych – na koniec grudnia oficjalne aktywa rezerwowe Polski, zarządzane przez NBP, wynosiły 976 mld 456,4 mln złotych.

Ta astronomiczna kwota odpowiada mniej więcej jednej czwartej rocznego produktu krajowego brutto całej Polski albo połowie zadłużenia sektora publicznego naszego kraju. Innymi słowy, to około 26 tysięcy złotych na każdego Polaka, licząc z noworodkami.

Rozbudowa i dywersyfikacja rezerw dewizowych, w tym w kierunku złota, to wynik konsekwentnej i wieloletniej strategii Narodowego Banku Polskiego.

Zgromadzone rezerwy wzmacniają wiarygodność finansową kraju, a także zapewniają możliwość wsparcia stabilności rynków finansowych lub sektora bankowego w przypadku znacznych zaburzeń ich funkcjonowania. Sprzyja to stabilności polskiej waluty.

Fot. Narodowy Bank Polski.

[ARTYKUŁ SPONSOROWANY]

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.