Prawnik z Wrocławia walczy o władzę w KO. Kim jest Krzysztof Bryłka?

Fot. Facebook/Krzysztof Bryłka.

Siedmiu działaczy walczy o władzę we wrocławskiej Koalicji Obywatelskiej, wśród nich jest prawnik Krzysztof Bryłka, który swoją karierę polityczną zaczynał w Nowoczesnej. Uznawany kiedyś za stronnika Michała Jarosa, wybija się na niepodległość i wyciąga rękę po władzę w stolicy Dolnego Śląska.

W tym artykule przeczytasz:
  • Dlaczego Krzysztof Bryłka odcina się od Michała Jarosa.
  • Co Krzysztof Bryłka sądzi o współpracy z wrocławskim magistratem.
  • Co partyjni koledzy mówią o Krzysztofie Bryłce.

Krzysztof Bryłka pełni w przestrzeni publicznej dwie role – polityka i prawnika.

Prawnik z ambicjami politycznymi

Na listę adwokatów został wpisany w 2012 roku. W centrum Wrocławia wspólnie z ojcem, znany mecenasem, prowadzi kancelarię adwokacką. On sam pisze o sobie, że „specjalizuje się w prawie gospodarczym, świadcząc usługi prawnicze dla przedsiębiorców”.

Krzysztof Bryłka karierę polityczną zaczynał w Nowoczesnej. W 2019 roku, po tym jak Adam Szłapka objął przywództwo w partii po Katarzynie Lubnauer, jak słyszymy za namową posła Michała Jarosa, Bryłka przeszedł do Koalicji Obywatelskiej. W 2023 roku z list KO bezskutecznie startował do Sejmu, zdobywając 1791 głosów.

Drogi Jarosa i Bryłki rozchodzą się

Do niedawna uznawany był za ważnego stronnika Michała Jarosa, szefa regionu KO na Dolnym Śląsku. Pisząc o jego roli warto przypomnieć, że to on stał na czele sądu koleżeńskiego, który zdecydował o wyrzuceniu Renaty Granowskiej (wiceprezydent Wrocławia) z Koalicji Obywatelskiej.

Decyzja ta była efektem wielomiesięcznego i głośnego konfliktu Jarosa z Granowską. Wniosek do sądu koleżeńskiego ws. Renaty Granowskiej złożył właśnie Michał Jaros. Przed wykluczeniem z partii Renata Granowska była przewodniczącą struktur powiatowych partii we Wrocławiu.

Fot. Facebook/Krzysztof Bryłka.

Bryłka jednak próbuje wybić się na niepodległość i zawalczyć samodzielnie o pozycję w partii. Udowodnił ostatnio, że może wokół siebie jednoczyć ludzi i być skuteczny. Wygrał z kandydatką, namaszczoną przez Michała Jarosa, wybory na przewodniczącego koła gospodarczego, a to w obozie szefa regionu bardzo się nie spodobało.

W efekcie Bryłka musiał się pożegnać z funkcją członka zarządu Dozamel Sp. z o.o. – to wrocławska firma specjalizująca się w usługach przemysłowych oraz zarządzaniu infrastrukturą. Komentatorzy nie mają wątpliwości, że ten zwrot oznacza iż drogi Bryłki i jego politycznego mentora na dobre rozchodzą się.

Co ciekawe choć Bryłka nie jest już w zarządzie Dozamelu, to wciąż zasiada w radzie nadzorczej spółki Bipromet, która jest częścią Grupy KGHM Polska Miedź S.A.

Oto dlaczego walczy o władzę

Bryłka postanowił się nie zatrzymywać na zwycięstwie w partyjnym kole. Teraz, tak jak wcześniej Renata Granowska, chce rządzić powiatem Wrocławskim i samym Wrocławiem.

– We Wrocławskiej KO potrzebna jest zmiana, zmiana polityki, a przede wszystkim zmiana wewnętrznych relacji, bo musimy postawić na współpracę i razem patrzeć w przyszłość i w jednym kierunku, którym jest dobro Wrocławia i jego Mieszkańców. Musimy też przygotować się na wybory w 2027r. Potrzebny jest kandydat który jednoczy a nie dzieli – tak Krzysztof Bryłka uzasadnia swój start.

Mówi także w rozmowie z Wrocławskimi Faktami, dlaczego jego polityczne drogi z Michałem Jarosem rozchodzą się.

– Korozja współpracy nastąpiła na skutek tego, że zacząłem dostrzegać iż jego najbliżsi współpracownicy reprezentowali politykę opartą na polaryzacji struktur KO we Wrocławiu, czemu się sprzeciwiałem. Uważam, że jest to droga donikąd w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych, podczas których potrzebna jest konsolidacja struktur – mówi Bryłka.

Ma także inną od Michała Jarosa koncepcję współpracy wrocławskim magistratem i Jackiem Sutrykiem.

– Mamy większościowy klub w radzie miejskiej i na taką współpracę jesteśmy skazani, mandat który otrzymaliśmy nakłada na nas obowiązek współpracy na rzecz rozwoju miasta – dopowiada Bryłka.

Jest list do działaczy

W poniedziałek Bryłka wydał oświadczenie, w którym zwrócił się do działaczy KO.

Wrocławska Koalicja Obywatelska stoi dziś przed momentem prawdy. Wygraliśmy wybory, ale czy realnie współrządzimy miastem? Czy mamy wpływ na  strategiczne decyzje? Czy mamy umowę koalicyjną, która zabezpiecza realizację naszego programu? Odpowiedzi na te pytania niestety dla wielu muszą być bolesne. Powiedzmy sobie szczerze: partia we Wrocławiu jest rozbita i podzielona, a do tego stanu nie doprowadzili nasi wyborcy ani polityczni przeciwnicy. Doprowadziły do niego grupy, które w kluczowych momentach sprzedawały interesy KO w zamian za osobiste korzyści – za lepszą funkcję w Radzie Miasta bądź Sejmiku Województwa, za posady dla rodziny i bliskich, za wielkie interesy realizowane na mieniu publicznym.W efekcie dziś – mimo wyborczego zwycięstwa – nie mamy realnego wpływu na to, co dzieje się w mieście – napisał Bryłka.

To jednak nie koniec.

 – Moim celem jest przywrócenie Koalicji Obywatelskiej należnego jej prawa do współrządzenia miastem. Musimy odzyskać podmiotowość, by nigdy nie wróciły mroczne czasy, gdy szyld Koalicji był w Radzie Miejskiej Wrocławia wstydliwie schowany. Musimy odbudować realny wpływ na decyzje strategiczne – od polityki mieszkaniowej,przez inwestycje i transport, po kształtowanie budżetu – dodał polityk.

Jego celem jest Sejm?

O jego ambicjach politycznych w partii już krążą anegdoty.

– Jeszcze jak był w Nowoczesnej bardzo chciał żeby Nowoczesna nominowała go jako prawnika do Trybunału Konstytucyjnego, kiedy tak się oczywiście nie stało z racji małego doświadczenia nie krył swojego rozczarowania. Krzysiek ma bardzo duże ambicje polityczne i tak samo duże ego. Chce zostać szefem powiatowych struktur, bo wydaje mu się, że to on będzie decydować o kształcie list wyborczych do Sejmu, a jego najważniejszym celem jest właśnie zostanie posłem – słyszymy niezależnie od dwóch działaczy KO, którzy doskonale znają polityka.

Kiedy pytamy o to samego zainteresowanego, ten stanowczo odpowiada.

– To jest bzdura, nie było czegoś takiego pierwszy raz o tym słyszę. Wszystkie moje działania nie są podyktowane osobistymi ambicjami, tylko interesem grupy – przekonuje Krzysztof Bryłka.

Wybory już w niedzielę

Szefa powiatu wrocławskiego będzie wybierać ponad 1000 działaczy Koalicji Obywatelskiej. Wybory odbędą się 8 marca. O władzę walczy aż siedmiu kandydatów. Oprócz Krzysztofa Bryłki są to: Tadeusz Grabarek, Robert Leszczyński, Michał Jaros, Łukasz Kropski i Maurycy Graszewicz oraz Jarosław Duda-Latoszewski. Ten ostatni może się wycofać.

Więcej o wyborach w KO przeczytasz tutaj: Po władzę we wrocławskiej KO ustawiła się dłuuuga kolejka.

Pokaż komentarze (0) Ukryj komentarze (0)
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze

Dołącz do newslettera!

Co słychać we Wrocławiu? Sprawdź pierwszy. Nie przegap tego, o czym mówi miasto

Zapisując się, akceptujesz nasz Regulamin oraz Politykę prywatności. Twoje dane będą przetwarzane wyłącznie w celu wysyłki newslettera.